Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil lepszy od Energi Czarnych!

Piątek, 18 Marca 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek pokonał Energę Czarnych Słupsk 72:64 w meczu 21. kolejki Tauron Basket Ligi. Spotkanie to było popisem obrony z obu stron, końcowe minuty lepiej rozegrali gospodarze i to ekipa trenera Emira Mutapcicia mogła cieszyć się z kolejnej wygranej.

Anwil Włocławek pokonał Energę Czarnych Słupsk 72:64 w meczu 21. kolejki Tauron Basket Ligi. Spotkanie to było popisem obrony z obu stron, końcowe minuty lepiej rozegrali gospodarze i to ekipa trenera Emira Mutapcicia mogła cieszyć się z kolejnej wygranej.
Świetne spotkanie od początku oglądali kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów. Anwil Włocławek podejmował Energę Czarnych Słupsk i widać było, że oba zespoły dzielą tylko dwa miejsca w ligowej tabeli. Przez pierwsze minuty żadna drużyna nie potrafiła wypracować sobie większej przewagi, aż do 7. minuty meczu, kiedy to - najwyższe do tej pory - prowadzenie objęli wicemistrzowie Polski (15:10).

Jedni i drudzy dobrze spisywali się w defensywie. Najważniejsze postaci słupszczan jak i Anwilu były świetnie pilnowane, co powodowało, że grę częściej na swoje barki brali zawodnicy, którzy z reguły nie są ofensywnymi liderami swoich zespołów. W Anwilu w taką rolę wcielił się Łukasz Majewski. Skrzydłowy drużyny trenera Emira Mutapcicia był aktywny pod atakowanym koszem, wymuszał faule rywali i w swoim stylu punktował z dystansu.

Energa Czarni korzystali z usług dobrze dysponowanego tego dnia Ermina Jazvina. Podkoszowy zespołu trenera Dainiusa Adomaitisa łatwo ogrywał swoich vis-a-vis i w zaledwie trzy minuty zdobył sześć punktów i zaliczył cztery zbiórki. To głównie dzięki niemu słupszczanie zmniejszyli straty do dwóch punktów (17:15).

Mocny nacisk na obronę widoczny był na parkiecie przede wszystkim pod koszem. Ani jedni, ani drudzy nie mieli łatwego życia w okolicach obręczy. Jedynym zawodnikiem, który bez problemów radził sobie z rywalami w polu trzech sekund był wspomniany wcześniej Jazvin. Środkowy Energi Czarnych w pierwszej kwarcie zmniejszał straty swojego zespołu i czynił to także w drugich dziesięciu minutach, kiedy to po jego zagraniu było tylko 21:20 dla Anwilu.

Wyrównany pojedynek trwał w najlepsze. Niemal na każdy cios z jednej strony była momentalna odpowiedź drugiego bohatera tego meczu. Gdy Jerel Blassingame trafił z dystansu i jego zespół objął prowadzenie 27:25, włocławianie szybko się zrewanżowali. Dokładnie tym samym odpowiedział najpierw Łukasz Majewski, a chwilę później D.J. Thompson i znów to gospodarze prowadzili 31:72.

Cztery punkty przewagi wywalczone przez Anwil w połowie trzeciej kwarty w ogóle nie dały gospodarzom żadnego handicapu. Goście szybko odrobili te straty, wyrównując stan rywalizacji na 41:41, a chwilę później trójką popisał się Blassingame i słupszczanie prowadzili 44:41. Ten moment wydawał się być kluczowym dla ekipy trenera Dainiusa Adomaitisa. Przyjezdni łatwo powiększali swoje konto punktowe, wymuszali sporo fauli i wygrywali już 48:43.

Włocławianie długo gonili Energę Czarnych. Długo także próbował przełamać się Dardan Berisha, aż w końcu rzucającemu Anwilu mu się udało. Siedem i pół minuty przed końcem meczu Berisha trwał w końcu z dystansu (za szóstym razem), wyprowadzając Anwil na prowadzenie 53:52.

Od tego momentu przez dłuższy czas wicemistrzowie Polski prowadzili różnicą maksymalnie trzech punktów, a przez trzy minuty od 34. do 37. żadna drużyna nie potrafiła powiększyć swojego konta punktowego i utrzymywał się wynik 57:54 dla Anwilu.

Ten impas z obu stron przełamał w końcu Chris Thomas. Rozgrywający Anwilu dwie i pół minuty przed końcem spotkania trafił z dystansu i w tym momencie przewaga drużyny z Kujaw wzrosła do sześciu punktów (60:54).

To był początek końca Energi Czarnych w tym spotkaniu. Kolejne sześć punktów szybko zdobyli Andrzej Pluta, Chris Thomas i Paul Miller, dzięki czemu Anwil prowadził już 66:56. Słupszczanie jeszcze przed samym końcem próbowali zmienić obraz meczu, doprowadzając do wyniku 69:64 dla Anwilu, ale to było wszystko co tego dnia byli w stanie zrobić koszykarze trenera Dainiusa Adomaitisa. Wicemistrzowie Polski wygrali 72:64.

Anwil Włocławek - Energa Czarni Słupsk 72:64 (19:15, 12:13, 14:22, 27:14)

Anwil:
Thomas 19, Miller 10, Majewski 10, Jovanović 8, Morrison 6, Thompson 5, Pluta 5, Berisha 5, Hajrić 2, Modrić 2.

Energa Czarni:
Blassingame 20, Jazvin 15, Białek 7, Roszyk 6, Davis 6, Leończyk 5, Bennerman 4, Szawarski 1, Cesnauskis 0.