Anwil Włocławek pokonał Norrkoping Dolphins 83:78 w meczu rozgrywanym w ramach międzynarodowego turnieju w Decinie. Paradoksalnie naszej drużynie pomógł fakt, iż dzień wcześniej za faule szybko parkiet musiał opuścić Corsley Edwards. Dziś Amerykanin był podwójnie zmotywowany i zaliczając 26 punktów i 9 zbiórek poprowadził zespół do wygranej.
Anwil Włocławek pokonał Norrkoping Dolphins 83:78 w meczu rozgrywanym w ramach międzynarodowego turnieju w Decinie. Paradoksalnie naszej drużynie pomógł fakt, iż dzień wcześniej za faule szybko parkiet musiał opuścić Corsley Edwards. Dziś Amerykanin był podwójnie zmotywowany i zaliczając 26 punktów i 9 zbiórek poprowadził zespół do wygranej.
Na początku spotkania Anwil zdołał narzucić rywalom własne warunki, co szybko przełożyło się na wynik. Włocławianie przez dłuższy czas utrzymywali kilkupunktową zaliczkę i nawet udane akcje Andrew Mitchella nie wprowadzały zamieszania w szeregi naszej drużyny. Świetnie spisywał się zwłaszcza Corsley Edwards, który zupełnie zdominował zarówno atakowaną, jak i bronioną tablicę. Na Amerykanina nie było mocnych i jedyną bronią do jakiej uciekali się rywale okazały się faule.
Dobrego rytmu nie udało się utrzymać przez całe spotkanie. W drugiej kwarcie, przegranej 12:24, drużynę dopadła zadyszka. Choć Anwil nie grał źle, to jednak Szwedzi wykorzystywali każde pojawiające się drobne błędy. Gdy nałożyła się na to lekka niedyspozycja włocławian w ataku, Dolphins wyszło na 19-punktowe prowadzenie! Na szczęście reprymenda od trenera Emira Mutapcicia podziałała.
Anwil sukcesywnie odrabiał straty, by w ostatniej kwarcie ponownie niezagrożenie dominować na parkiecie. W ataku świetnie spisywali się Corsley Edwards (26 pkt., 9 zb.) z Dardanem Berishą (21 pkt., 5 zb.), a w obronie dwoił i troił się Łukasz Majewski (Polak zaliczył 4 asysty). Dzięki temu nawet dwie trójki rozgrywających Dolphins w końcówce meczu nie mogły już odebrać Anwilowi zwycięstwa.
Ostatecznie nasz zespół wygrał 83:78. Jutro, w ostatnim meczu turnieju Rottweilery zmierzą się z BK Decin, gospodarzem zawodów.
Anwil Włocławek - Norrkoping Dolphins 83:78 (22:16, 12:24, 24:23, 25:15)
Anwil: Edwards 26, Berisha 21, Hinnant 15, Allen 10, Hajrić 2, Nowakowski 2, Woloszyn 2, Majewski 2, Glabas 2, Moses 1
Dolphins: Mitchell 17, Saks 15, Seay 12...
Na początku spotkania Anwil zdołał narzucić rywalom własne warunki, co szybko przełożyło się na wynik. Włocławianie przez dłuższy czas utrzymywali kilkupunktową zaliczkę i nawet udane akcje Andrew Mitchella nie wprowadzały zamieszania w szeregi naszej drużyny. Świetnie spisywał się zwłaszcza Corsley Edwards, który zupełnie zdominował zarówno atakowaną, jak i bronioną tablicę. Na Amerykanina nie było mocnych i jedyną bronią do jakiej uciekali się rywale okazały się faule.
Dobrego rytmu nie udało się utrzymać przez całe spotkanie. W drugiej kwarcie, przegranej 12:24, drużynę dopadła zadyszka. Choć Anwil nie grał źle, to jednak Szwedzi wykorzystywali każde pojawiające się drobne błędy. Gdy nałożyła się na to lekka niedyspozycja włocławian w ataku, Dolphins wyszło na 19-punktowe prowadzenie! Na szczęście reprymenda od trenera Emira Mutapcicia podziałała.
Anwil sukcesywnie odrabiał straty, by w ostatniej kwarcie ponownie niezagrożenie dominować na parkiecie. W ataku świetnie spisywali się Corsley Edwards (26 pkt., 9 zb.) z Dardanem Berishą (21 pkt., 5 zb.), a w obronie dwoił i troił się Łukasz Majewski (Polak zaliczył 4 asysty). Dzięki temu nawet dwie trójki rozgrywających Dolphins w końcówce meczu nie mogły już odebrać Anwilowi zwycięstwa.
Ostatecznie nasz zespół wygrał 83:78. Jutro, w ostatnim meczu turnieju Rottweilery zmierzą się z BK Decin, gospodarzem zawodów.
Anwil Włocławek - Norrkoping Dolphins 83:78 (22:16, 12:24, 24:23, 25:15)
Anwil: Edwards 26, Berisha 21, Hinnant 15, Allen 10, Hajrić 2, Nowakowski 2, Woloszyn 2, Majewski 2, Glabas 2, Moses 1
Dolphins: Mitchell 17, Saks 15, Seay 12...