Choć koszykarze Anwilu Włocławek ostrożnie oceniali swoje szanse w XX Memoriale im. prof. Alfonsa Wicherka, to nikt nie spodziewał się, że rozpoczną go od nadspodziewanie wysokiej porażki z Jeziorem Tarnobrzeg. W pierwszym meczu radomskiego turnieju Rottweilery uległy rywalom 64:82.
Choć koszykarze Anwilu Włocławek ostrożnie oceniali swoje szanse w XX Memoriale im. prof. Alfonsa Wicherka, to nikt nie spodziewał się, że rozpoczną go od nadspodziewanie wysokiej porażki z Jeziorem Tarnobrzeg. W pierwszym meczu radomskiego turnieju Rottweilery uległy rywalom 64:82.
Choć wydawało się, że wszystkie atuty leżą po stronie Anwilu, to jednak od początku meczu z Jeziorem ton grze nadawali właśnie koszykarze tego drugiego zespołu. Mimo, że ich filigranowy rozgrywający mierzy około 170 cm wzrostu i ostatnio grał w III NCAA, to wydawał się nie do zatrzymania dla obrońców Anwilu. Dzięki Amerykaninowi po kilku minutach Jezioro prowadziło 11:2, złapało wiatr w żagle i nie odpuściło już do końca. Zawodnicy Dariusza Szczubiała trafiali z niesamowitych pozycji, nakręcali tempo meczu i ani na chwilę nie pozostawili złudzeń, kto tego wieczoru był w lepszej dyspozycji.
Po stronie Anwilu jedyną jaśniejszą postacią był Ryan Wright. Mimo, że walczył z dużo bardziej doświadczonym Rashonem Turnerem, to jednak potrafił wykorzystać swoją siłę i dynamikę. Został najskuteczniejszym koszykarzem włocławskiej ekipy, a przy tym zatrzymał swojego vis-a-vis na sześciu punktach. Pozostali zawodnicy Anwilu nie potrafili się odnaleźć w sobotnim meczu i chociaż „szarpali” Szubarga z Ginyardem, to jednak cały czas wyraźnie pozostawali w tyle za Jeziorem.
Do przerwy Anwil przegrywał 29:38, a po powrocie z szatni zamiast odrabiać straty, jeszcze bardziej stracił dystans do przeciwnika. Świetne zawody rozgrywał Xavier Alexander. Rzucający obrońca był niesamowicie skuteczny i to głównie dzięki niemu mecz zakończył się wynikiem 64:82.
W drugim sobotnim półfinale MKS Dąbrowa Górnicza pokonał Rosę Radom 91:87. To oznacza, że w niedzielę o 10:30 Anwil zmierzy się z gospodarzem imprezy, a stawką meczu będzie trzecie miejsce w Memoriale.
Anwil Włocławek - Jezioro Tarnobrzeg 64:82 (15:22, 14:16, 16:27, 17:17)
Anwil: Wright 15, Szubarga 12, Ginyard 12, Boykin 11, Frasunkiewicz 5, Bartosz 4, Hajrić 4, Sokołowski 1
Jezioro: Alexander 24, Addison 20, Dłoniak 15, Krajniewski 6, Turner 6, Przybyszewski 4, Patoka 4, Long 3.
Choć wydawało się, że wszystkie atuty leżą po stronie Anwilu, to jednak od początku meczu z Jeziorem ton grze nadawali właśnie koszykarze tego drugiego zespołu. Mimo, że ich filigranowy rozgrywający mierzy około 170 cm wzrostu i ostatnio grał w III NCAA, to wydawał się nie do zatrzymania dla obrońców Anwilu. Dzięki Amerykaninowi po kilku minutach Jezioro prowadziło 11:2, złapało wiatr w żagle i nie odpuściło już do końca. Zawodnicy Dariusza Szczubiała trafiali z niesamowitych pozycji, nakręcali tempo meczu i ani na chwilę nie pozostawili złudzeń, kto tego wieczoru był w lepszej dyspozycji.
Po stronie Anwilu jedyną jaśniejszą postacią był Ryan Wright. Mimo, że walczył z dużo bardziej doświadczonym Rashonem Turnerem, to jednak potrafił wykorzystać swoją siłę i dynamikę. Został najskuteczniejszym koszykarzem włocławskiej ekipy, a przy tym zatrzymał swojego vis-a-vis na sześciu punktach. Pozostali zawodnicy Anwilu nie potrafili się odnaleźć w sobotnim meczu i chociaż „szarpali” Szubarga z Ginyardem, to jednak cały czas wyraźnie pozostawali w tyle za Jeziorem.
Do przerwy Anwil przegrywał 29:38, a po powrocie z szatni zamiast odrabiać straty, jeszcze bardziej stracił dystans do przeciwnika. Świetne zawody rozgrywał Xavier Alexander. Rzucający obrońca był niesamowicie skuteczny i to głównie dzięki niemu mecz zakończył się wynikiem 64:82.
W drugim sobotnim półfinale MKS Dąbrowa Górnicza pokonał Rosę Radom 91:87. To oznacza, że w niedzielę o 10:30 Anwil zmierzy się z gospodarzem imprezy, a stawką meczu będzie trzecie miejsce w Memoriale.
Anwil Włocławek - Jezioro Tarnobrzeg 64:82 (15:22, 14:16, 16:27, 17:17)
Anwil: Wright 15, Szubarga 12, Ginyard 12, Boykin 11, Frasunkiewicz 5, Bartosz 4, Hajrić 4, Sokołowski 1
Jezioro: Alexander 24, Addison 20, Dłoniak 15, Krajniewski 6, Turner 6, Przybyszewski 4, Patoka 4, Long 3.