Po meczu ligi ENBL koszykarze Anwilu Włocławek udali się z Mostaru prosto do Warszawy. W sobotę o godz. 17:30 w hali Koło Rottweilery zmierzą się z rozpędzonymi Dzikami Warszawa.
TŁO
W najbliższy weekend rozegrana zostanie już szósta kolejka PGE Basket Ligi. W poprzednich pięciu Włocławianie odnieśli trzy zwycięstwa i dwie porażki. Nasz sobotni rywal należy do ścisłej czołówki tabeli z bilansem 4-1, a jedyną dotąd ligową porażkę poniósł w Wałbrzychu – trzy tygodnie temu (71:74). W poprzedniej kolejce Dziki nie dały szans Legii w prestiżowych derbach Warszawy, wygrywając pewnie (92:77).
W środku tygodnia oba zespoły uczestniczyły w rozgrywkach europejskich. Gospodarze sobotniego meczu w środę podejmowali u siebie outsidera swojej grupy – MZT Skopje (89:66). Anwil wygrał z kolei wyjazdowy mecz rozgrywek ENBL ze Zrinjskim Mostar (84:78), ale w przeciwieństwie do Dzików, musiał odbyć długą podróż na Bałkany i z powrotem.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Nie tylko Włocławianie borykają się z absencjami w zespole. W drużynie wicelidera obecnego sezonu i brązowego medalisty poprzednich rozgrywek PLK urazy również wyłączyły zawodników na początku sezonu. W zespole Marco Legovicha – najmłodszego trenera w PLK – pauzowali ostatnio Michał Krasuski (obrońca/niski skrzydłowy, 198 cm, 26 lat) i Zane Waterman (silny skrzydłowy, 206 cm, 31 lat).
Podczas tych absencji podstawowa rotacja Dzików liczyła 8 nazwisk – trzech graczy z pozycji 1-2, trzech skrzydłowych i dwóch centrów. Za prowadzenie gry odpowiadają przede wszystkim Makai Ashton (rozgrywający, 192 cm, 28 lat) i Austin Luke (rozgrywający, 194 cm, 32 lata), w roli strzelca występuje natomiast Joseph Girard III (obrońca, 186 cm, 26 lat).
Na niskim skrzydle częściej niż na pozycji rzucającego obrońcy występuje Quanterrius Jackson (obrońca/niski skrzydłowy, 193 cm, 29 lat), który jako specjalista od przechwytów prawdopodobnie będzie w obronie częściej odpowiadał za naszych obrońców niż skrzydłowych. Ważnymi elementami polskiej rotacji są Grzegorz Kamiński (skrzydłowy, 198 cm, 26 lat), który w niższych ustawieniach gra też na „czwórce”, oraz młody Krzysztof Kempa (silny skrzydłowy, 206 cm, 21 lat), który wykorzystuje swoje szanse podczas nieobecności Watermana.
Na pozycji środkowego w Dzikach nieco więcej czasu niż Łukasz Frąckiewicz (center, 205 cm, 29 lat) spędza Osun Osunnyi (center, 208 cm, 28 lat), ale można powiedzieć, że ten duet to równorzędni gracze w rotacji zespołu. Uzupełnieniem składu są doświadczony Michał Aleksandrowicz (obrońca, 192 cm, 37 lat) i Brytyjczyk Timothy Adetukasi (skrzydłowy, 198 cm, 25 lat), który do kontuzji Watermana był siódmym obcokrajowcem w zespole.
DRUGIE DNO
Dziki Warszawa to młoda organizacja – klub powstał 9 lat temu, a na najwyższym poziomie rozgrywek w Polsce gra czwarty sezon. Historia pojedynków Rottweilerów z Dzikami nie może być więc zbyt długa. O punkty zagraliśmy z tym rywalem sześciokrotnie, notując bilans 5:1. Pierwszą porażkę na Kole Anwil poniósł w kwietniu, w końcówce rundy zasadniczej poprzedniego sezonu (73:78). Zdecydowanie lepiej wspominamy wyjazdowe zwycięstwa z roku 2025 (101:94) i 2024 (95:67).
W aktualnych składach obu drużyn jest dwóch zawodników, którzy w przeszłości byli zawodnikami rywala. Hala Koło była domowym obiektem dla Mateusza Szlachetki w sezonach 2023/24 i 2024/25. Obwodowy zagrał przeciwko Rottweilerom w barwach Dzików trzy mecze, za każdym razem notując dwucyfrowe zdobycze punktowe (10, 12 i 14). Naszym rywalem w sobotę będzie Łukasz Frąckiewicz – gracz włocławskiego klubu w drugiej części sezonu 2021/22, niestety zmagający się wtedy z urazem kolana.
Jedynym graczem obecnego składu Dzików, który pamięta dwuletni pobyt Mateusza Szlachetki w tym klubie jest Michał Aleksandrowicz. Z kolei Manu Lecomte i Michał Krasuski to wicemistrzowie Polski z tej samej drużyny Startu Lublin 2024/25.
KLUCZOWY POJEDYNEK
Naturalną kluczową parą, która wyłania się, kiedy spojrzymy w składy obu ekip, jest Sam Hines i Quan Jackson – najlepszy gracz Anwilu po stronie ataku i najskuteczniejszy obwodowy obrońca Dzików. Hines w ostatnim meczu ligi ENBL rzucił 29, a w meczu ze Stalą tydzień temu – 23 punkty. Jackson, mimo że jest specjalistą od obrony i dołączył do zespołu w ostatniej chwili przed rozpoczęciem sezonu, jest także najlepszym punktującym Dzików – i to grając średnio tylko 20 minut na mecz. Stosunkowo niewielki wymiar minut nie przeszkadza mu jednak notować 2.6 przechwytu na mecz. Pytanie tylko, czy rzeczywiście pojedynek Hinesa i Jacksona będzie bezpośrednim starciem na parkiecie, czy obrońca Dzików zostanie oddelegowany do nacisku na Manu Lecomte, a nasz kluczowy pojedynek będzie toczył się jedynie w wymiarze symbolicznym.
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na nieoczywiste starcie polskich „czwórek”, które świetnie prezentują się w ostatnich meczach. Szymon Wójcik czuje się na parkiecie coraz pewniej i w ostatnich trzech ligowych kolejkach przekraczał barierę 10 punktów (13, 15, 13), trafiając w tych występach połowę rzutów trzypunktowych (7/14). Z kolei Krzysztof Kempa wykorzystuje szanse, które otworzyły przed nim pod nieobecność Zane’a Watermana. W derbach na Torwarze był najlepszym strzelcem i zbierającym drużyny (17 pkt., 14 zb.), dobrą formę potwierdził również w środę, w pucharowym starciu z Macedończykami (19 pkt.).
W LICZBACH
Porównanie wskaźników drużynowych wypada na korzyść naszych rywali. Nie może być inaczej, skoro odnieśli o jedno zwycięstwo więcej, a po pięciu kolejkach ich różnica małych punktów wynosi aż +81.
Dziki to drugi atak i najlepsza obrona naszej ligi w tym sezonie, Rottweilery są dziewiątym atakiem i szóstą obroną. Drużyny różni styl – spodziewamy się szybkiej koszykówki ze strony gospodarzy sobotniego meczu. W dotychczasowych spotkaniach ich wskaźnik liczby posiadań był o 8 wyższy niż w meczach z udziałem Anwilu. Ciekawym elementem porównania są rzuty trzypunktowe – Dziki trafiają ich więcej niż nasz zespół (9.6 vs. 6.7), ale, co ciekawe, nie grzeszą skutecznością, notując poniżej 30 proc. zza łuku (Anwil 30.5 proc.). Ważnym wskaźnikiem w przypadku naszych rywali jest też niemal idealny podział (52-48 proc.) punktów zdobywanych przez starterów i graczy rezerwowych, a także drugi największy w naszej lidze odsetek punktów zdobywanych przez Polaków (42 proc.).
Przechodząc do wskaźników indywidualnych, wspominani liderzy punktowi drużyn to 7. w klasyfikacji strzelców całej ligi Sam Hines (śr. 17.4) i Quan Jackson (14.6), zajmujący 17. miejsce. Lennard Freeman i Manu Lecomte utrzymują czołowe miejsca w rankingu zbiórek i asyst – są odpowiednio na drugim (śr. 9.4 zb. Lennarda) i ósmym (śr. 6.4 as. Manu) miejscu. Najlepszym podającym PGEBL jest jednak gracz Dzików. Austin Luke notuje 7.6 decydujących podań na mecz, przebywając na parkiecie tylko niespełna 21 minut. Jego przewaga nad kolejnymi graczami w przeliczeniu na minuty gry lub posiadania jest bardzo wyraźna. Gospodarze w swoich szeregach mają także drugiego najlepszego przechwytującego ligi – Quana Jacksona z 2.6 przechwytu na mecz, oraz lidera bloków – Osun Osunnyi blokował rywali dwunastokrotnie w pięciu meczach (śr. 2.4).
Imponujący początek sezonu warszawskiego zespołu ma swoje odzwierciedlenie zarówno we wskaźnikach drużynowych, jak i w statystycznych osiągnięciach poszczególnych zawodników.
GDZIE I KIEDY?
Hala Koło, Warszawa
7 listopada (sobota), godz. 17:30
Transmisja: Polsat Sport 3 i Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego