Mecze Anwilu Włocławek w tym sezonie przynoszą ogrom emocji. Piąty mecz Rottweilerów z rzędu zakończył się różnicą jednego punktu. W Zielonej Górze górą byli jednak gospodarze (78:77).
TŁO
W meczu czwartej kolejki PGE Basket Ligi w Zielonej Górze spotkały się drużyny z identycznym bilansem dwóch zwycięstw i jednej porażki w ligowym sezonie. Anwil pierwszą porażkę na krajowym podwórku poniósł przed tygodniem w Warszawie i był to czwarty z rzędu – licząc rozgrywki PGEBL i ENBL – mecz Rottweilerów zakończony jednopunktową różnicą. Gospodarze sobotniego meczu jedyną porażkę w polskiej lidze ponieśli trzy tygodnie temu – w Bydgoszczy.
Zespoły Zastalu i Anwilu w sobotę rozegrały swój drugi mecz na przestrzeni ostatnich dni, ponieważ rywalizują na drugim, europejskim froncie. W środę Anwil przegrał z CSO Voluntari (86:87) w meczu ligi regionalnej ENBL, natomiast Zielonogórzanie we wtorek wysoko przegrali w Gironie (68:109) w ramach rozgrywek FIBA Europe Cup. Anwil, jak i Zastal nie miały wiele czasu na rozpamiętywanie europejskich niepowodzeń.
KLUCZOWY MOMENT
Ponownie – najważniejsze rzeczy działy się w ostatniej minucie. Wcześniej, w trzeciej kwarcie Zastal dwukrotnie odskakiwał – na różnicę 9 i 8 punktów. Za każdym razem Anwil odrabiał straty, a w czwartej kwarcie wychodził nawet na minimalne prowadzenie (66:62). Na 75 sekund przed końcem, długo oglądany przez sędziów rzut z półdystansu trafił Beau Beech, wyprowadzając swój zespół na 3 punkty przewagi (78:75). Kolejne posiadania to nerwowa gra i niecelne próby obu stron. Gdy na 12 sekund przed końcem, po przechwycie Veljko Brkicia i nieudanej kontrze Andrzeja Mazurczaka piłkę przejął Sam Hines, trzypunktowa próba Anwilu mogła dać Włocławianom szansę na dogrywkę. Nasz gracz popędził jednak na kosz i zdobył dwa punkty (78:77).
Na 3.5 sekundy przed końcową syreną pozostawało nam faulować i szukać swojej szansy w szybkiej akcji, sędziowie orzekli jednak, że faul Szymona Wójcika był niesportowym faulem przerywającym, karanym rzutami wolnymi i posiadaniem Zastalu. Niecelne rzuty wolne Beau Beecha oznaczały, że wynik nie zmienił się już, a Anwil poniósł drugą jednopunktową porażkę w lidze.
NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU
Po raz pierwszy w tym sezonie najskuteczniejszym graczem Anwilu został Szymon Wójcik, autor 15 punktów. Podkoszowy trafił 5 z siedmiu rzutów z gry i dołożył 6 zbiórek. Jeśli chodzi o punktowanie, tuż za nim uplasowali się Sam Hines (14 pkt.), Manu Lecomte (13 pkt.), Deon Edwin (13 pkt.) i Lennard Freeman (10 pkt., 7 zb.), który niestety nie dokończył spotkania z powodu urazu. Anwil przeciwko Zastalowi nie miał wyraźnego lidera, przynajmniej jeśli chodzi o popisy strzeleckie.
DRUGI PLAN
Deon Edwin i Hans Vanwijn byli w meczu w Zielonej Górze kluczowymi rezerwowymi. Choć zawodnicy nie wyszli na mecz w pierwszej piątce, spędzili na boisku odpowiednio 26 i 32 minuty, a do tego byli bardzo produktywni. Amerykanin zdobył 13 punktów i rozdał 5 asyst. Belg miał 9 punktów i dołożył 4 asysty. Dodatkowo, razem z Lennardem Freemanem byli najlepszymi zbierającymi drużyny, notując po 7 zbiórek.
STATYSTYKA
Statystyką, która zdominowała pierwszą połowę była dysproporcja w rzutach trzypunktowych i dwupunktowych obu drużyn, widoczna szczególnie w pierwszej połowie. W całym meczu Zastal trafił 11/28 za trzy (39 proc.), Anwil 4 z 18 rzutów zza łuku. Anwil był zdecydowanie skuteczniejszy w strefie podkoszowej – w „pomalowanym” Anwil zdobył 40 punktów, rywale 28. Chociaż meczu z wicemistrzem Polski nie udało się wygrać, cieszy ograniczenie własnych strat (12) i zbiórek w ataku rywali (9), w porównaniu do występów przeciwko Legii czy Voluntari.
CYTAT
Myślę, że mamy podobne odczucia jak po kilku ostatnich spotkaniach - wygrywamy albo przegrywamy jednym punktem. Gratuluję moim zawodnikom fantastycznego wysiłku. W ostatniej kwarcie nie mieliśmy Lennarda, ale nadal walczyliśmy. Podoba mi się zaangażowanie moich zawodników – powiedział na konferencji pomeczowej trener Vedran Bosnić. Oczywiście w niektórych momentach meczu powinniśmy być nieco bardziej skoncentrowani i lepiej wykonywać proste rzeczy. Było kilka sytuacji, w których wyrzucaliśmy piłkę na aut. W porównaniu do poprzednich meczów poprawiliśmy zbiórki dodał szkoleniowiec Rottweilerów.
COMING SOON
W 5. kolejce PGE Basket Ligi Rottweilery zagrają w Hali Mistrzów z drużyną Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski. Początek tego spotkania w piątek o godz. 20:15.
ZASTAL ZIELONA GÓRA – ANWIL WŁOCŁAWEK 78:77 (19:21, 25:17, 18:22, 16:17)
Zastal: Garrison 22 (7 as.), Brkić 14 (7 zb.), Mazurczak 13 (6 as.), Beech III 11, Sulima 6, White 5, Denis 5, Wójcik 1, Matczak 1
Anwil: Wójcik 15 (6 zb.), Hines 14 (5 zb.), Lecomte 13 (4 as.), Edwin 13 (7 zb., 5 as.), Freeman 10 (7 zb.), Vanwijn 9 (7 zb., 4 as.), Szlachetka 3, Słupiński, Brenk