Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Mistrzowie ENBL w Hali Mistrzów

Wtorek, 20 Października 2026, 8:24, Damian Puchalski

Pomiędzy ligowymi wyjazdami do Warszawy i Zielonej Góry nasza drużyna zagra w środę spotkanie w ramach europejskich rozgrywek ENBL. O godz. 18:30 rywalem Anwilu będzie rumuńskie CSO Voluntari.

TŁO

Drużyny, które w środę wybiegną na parkiet włocławskiej Hali Mistrzów udanie rozpoczęły rozgrywki europejskie w tym sezonie. Anwil jeszcze przed startem PGE Basket Ligi pokonał holenderski Donar (97:81), a gracze Voluntari kilkanaście dni temu okazali się lepsi od estońskiego TalTech (80:74). Wydaje się, że rumuńska ekipa, dobrze zadomowiona w ENBL – to wicemistrz sezonu 2023/24 i zwycięzca edycji 2024/25, jest najgroźniejszym rywalem Włocławian w grupie B rozgrywek ligi regionalnej.

 

Oba zespoły rywalizowały w ostatni weekend w swoich ligach. Anwil po kolejnym zaciętym meczu tym razem uległ swoim rywalom jednym punktem w Warszawie (72:73), a gracze z Voluntari nie bez problemów pokonali zespół z Braszowa (83:78). Obu byłych triumfatorów rozgrywek ENBL należy w tym sezonie szukać w czołówkach tabel swoich lokalnych lig – Anwil, podobnie jak kilka innych zespołów PGEBL z bilansem 2-1, ustępuje jedynie MKS Dąbrowa Górnicza, a Voluntari z bilansem 3-0 są samodzielnym liderem tabeli rumuńskiej Liga Nationala.

 

PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA

Klub naszych rywali powstał 21 lat temu i ma siedzibę w niespełna 50-tysięcznym mieście Voluntari położonym w granicach aglomeracji rumuńskiej stolicy i postrzeganym często jako przedmieścia Bukaresztu. Drużyna CSO Voluntari występuje na najwyższym poziomie rumuńskich rozgrywek ligowych od sezonu 2018/19. Do jej największych sukcesów należy wicemistrzostwo kraju z sezonu 2021/22, pięć krajowych pucharów i wspomniane dwa finały (wygrany i przegrany) rozgrywek regionalnych ENBL.

Ponieważ lokalni zawodnicy w lidze rumuńskiej są na ogół jedynie uzupełnieniem składu – w zdecydowanie większym stopniu niż choćby Polacy w PGEBL – nie jest większym zaskoczeniem, że największy wpływ na poczynania drużyny z Voluntari mają obcokrajowcy: obwodowi Amerykanie Marcus Azor (rozgrywający, 188 cm, 26 lat), Kodi Justice (obrońca/skrzydłowy, 199 cm, 31 lat) i Damion Rosser (obrońca/skrzydłowy, 195 cm, 27 lat), a także grający zdecydowanie bliżej kosza Belg Allen Mukeba-Kasanda (skrzydłowy/center, 198 cm, 25 lat), Amerykanin Lewis Sullivan (skrzydłowy/center, 201 cm, 31 lat) i Bośniak Ibrahim Durmo (skrzydłowy/center, 202 cm, 29 lat).

 

Rotacja Rumunów w pierwszym meczu ENBL przeciwko TalTech była ograniczona do wspomnianych sześciu nazwisk, wspomaganych przez parę lokalnych graczy: Tudora Somacescu (rozgrywający, 192 cm, 21 lat) i Tudora Girbeę (skrzydłowy, 197 cm, 28 lat). Pozostali rumuńscy zawodnicy Voluntari zaliczyli jedynie epizody. Mało dotąd grał również siódmy z obcokrajowców – weteran Andre Jones (obrońca, 191 cm, 36 lat). W drużynie prowadzonej przez doświadczonego Fina (urodzonego w Szwecji) Daniela Janssona rzuca się w oczy brak wykorzystania klasycznego wysokiego podkoszowego. Weteran Alexandru Olah (center, 210 cm, 33 lata), ważny zawodnik tej drużyny w poprzednich sezonach, w obecnych rozgrywkach spędził na parkiecie zaledwie 9 minut w czterech meczach.

 

DRUGIE DNO

W drużynie naszego rywala ważne role odgrywają gracze z przeszłością na polskich parkietach. Marcus Azor to gracz Dzików Warszawa z sezonu 2022/23 – mistrzów 1. ligi w sezonie, w którym stołeczny klub wywalczył przepustkę do PLK. Z kolei kapitan Voluntari Kodi Justice to zawodnik, którego dobrze pamiętamy PLK w sezonach 2018/19 (Zastal) oraz 2021/22 i 2022/23 (Śląsk). Justice to zresztą mistrz Polski z pierwszego z dwóch sezonów spędzonych we wrocławskim klubie. Ciekawostką jest również fakt, że zawodnik Ibrahim Durmo reprezentował Bośnię i Hercegowinę za kadencji trenera Vedrana Bosnicia.

 

Swoje doświadczenia w lidze rumuńskiej – włącznie z występami przeciwko niektórym z naszych środowych rywali – mają z kolei Manu Lecomte i Lennard Freeman – gracze odpowiednio Valcei w sezonie 2025/26 i Oradei w rozgrywkach 2023/24.

Przechodząc do polsko-rumuńskich rywalizacji, Anwil nie przegrał jeszcze pucharowego meczu z zespołem z tego kraju, odprawiając z kwitkiem dwukrotnie Oradeę w sezonie 2022/23 i Sibiu w sezonie 2023/24 – w obu przypadkach w ramach FIBA Europe Cup. Pięciokrotnie rywalizowali z polskimi klubami gracze Voluntari i tu statystyka wygląda zupełnie inaczej – cztery zwycięstwa Voluntari nad Zastalem, Legią (ćwierćfinałowy dwumecz ENBL) i Dzikami, oraz jedyne zwycięstwo polskiego klubu, kiedy Dziki eliminowały Voluntari w półfinale turnieju Final Four poprzedniej edycji rozgrywek ENBL.

 

KLUCZOWY POJEDYNEK

Nasze oczy ponownie będą zwrócone na rozgrywających. Manu Lecomte jest kluczową postacią Anwilu – rozegrał 103 ze 125 minut drużyny w PGEBL - wraz z Samem Hinesem jest najlepszym jej strzelcem (po 50 punktów w trzech meczach), zanotował 23 asysty przy tylko 7 stratach. Po drugiej stronie parkietu zagra Marcus Azor – były gracz pierwszoligowych Dzików, który pomiędzy występami w Polsce i Rumunii spędził trzy sezony w ligach duńskiej i austriackiej. Obwodowy w drużynie Voluntari wyróżnia się wszechstronnością – nie tylko punktowaniem i asystami, ale również dobrą walką w obronie (śr. 2.3 przechwytu w lidze) i wydatną pomocą na tablicach – śr. 5.3 zbiórki, w tym aż 2.3 na atakowanej tablicy.

 

Poza liderami drużyn, ciekawym porównaniem może być odpowiednio polska i rumuńska rotacja w obu zespołach. W trzech pierwszych ligowych kolejkach Szymon Wójcik, Adam Brenk, Dawid Słupiński, Mateusz Szlachetka i Bartosz Łazarski powiększyli dorobek Anwilu o 60 punktów. Analogicznie, Tudor Somacescu, Tudor Girbea, Laszlo Polyak, Stefan Herea, Edward Petrescu, Alexandru Olah i Mihail Miseailo zdobyli łącznie 47 punktów w trzech pierwszych kolejkach ligi rumuńskiej.

 

W LICZBACH

Statystycznymi liderami Anwilu w pierwszych tygodniach sezonu są Manu Lecomte (śr. 16.7 pkt., 7.7 as.) i Sam Hines (śr. 16.7 pkt., 4.7 zb.), a średnie w okolicach double-double notują również Hans Vanwijn (śr. 11.0 pkt., 9.0 zb.) i Lennard Freeman (śr. 10.3 pkt., 10.7 zb.). Pamiętamy oczywiście o 28 punktach Sama, 27 Hansa (7/9 za trzy) i double-double Lennarda (14 pkt., 12 zb.) w meczu ligi ENBL przeciwko Holendrom z Groningen. Po pierwszych trzech kolejkach PGEBL w wykonaniu Anwilu możemy mówić o czterech asach drużyny.

 

W drużynie trenera Janssona statystycznie wyróżniają się przede wszystkim Kodi Justice (śr. 15 pkt. i świetne 10/19 za trzy w meczach ligowych), Lewis Sullivan (śr. 14 pkt., 6 zb.) i wspomniany Marcus Azor ze statystykami na poziomie 13 pkt., 5 zb. i 5 as. w każdym meczu.

Rumuński zespół na początku sezonu nie grał jeszcze z faworytami do medali w swojej lidze, ale na uwagę i tak zasługuje wskaźnik 122 punktów zdobywanych na 100 posiadań oraz 39.7 proc. celnych rzutów zza łuku. Co ciekawe, mimo bardzo dobrej skuteczności, gracze trenera Janssona niezbyt często sięgali po tę broń, oddają ponad 2/3 rzutów z gry blisko kosza. To dysproporcja jeszcze większa, niż w przypadku statystyk rzutów za dwa i za trzy Anwilu.

GDZIE I KIEDY?

Hala Mistrzów, Włocławek

21 października (środa), godz. 18:30

Transmisja: klubowy kanał YouTube Anwilu Włocławek z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego przy wsparciu Damiana Puchalskiego