Kolejny mecz Rottweilerów zakończył się najmniejszą możliwą różnicą punktową. Tym razem to jednak my musimy przełknąć gorycz jednopunktowej porażki – Legia wygrała z Anwilem 73:72.
TŁO
W piątek w meczu 3. kolejki PGE Basket Ligi doszło do kolejnej odsłony rywalizacji warszawsko-włocławskiej, która w ostatnich latach nie układała się po myśli Rottweilerów. Anwil miał do wyrównania z Legią sporo rachunków z poprzednich sezonów.
Do Warszawy Włocławianie przyjechali po dwóch jednopunktowych zwycięstwach otwierających ligowy sezon 2026/27 w Hali Mistrzów, a licząc także mecz ligi ENBL – z perfekcyjnym bilansem 3-0. Gospodarze do meczu z Anwilem przystąpili w gorszych nastrojach – po wyraźnych porażkach w Zielonej Górze oraz w Strasburgu.
Oba zespoły na rozgrzewkę wybiegły w niepełnych składach. Anwil w piątkowym starciu wciąż musiał radzić sobie bez Jacka Forresta, kontuzjowany jest również Josiah Strong. Po stronie gospodarzy absencje to pauzujący z powodu kontuzji Szymon Tomczak i Jakub Andrzejewski, odsunięty przez Sędziego Dyscyplinarnego PLK na trzy mecze.
KLUCZOWY MOMENT
Trzeci ligowy mecz Rottweilerów i trzeci kluczowy moment miał miejsce w ostatniej akcji. I tym razem ostatnie posiadanie meczu nie zostało zamienione na punkty, tyle że to Włocławianie tym razem byli po tej smutnej stronie. Przy stanie 73:72 na kilka sekund przed końcową syreną z kontrą na kosz rywali popędził Deon Edwin, który zdecydował się podawać do Szymona Wójcika. Podanie przejął jednak Gyorgi Goloman.
Ten decydujący moment poprzedziły dwie szalone pogonie Anwilu – pierwsza od stanu 49:58 do 56:58, kiedy wróciliśmy do meczu na początku czwartej kwarty, i druga w samej końcówce spotkania. Na 60 sekund przed końcem na tablicy mieliśmy 71:64 dla Legii. Do wspomnianej kontry – kontrataku zakończonego przechwytem gospodarzy – doprowadziła sekwencja celnego rzutu z dystansu Hansa Vanwijna, odważnego wjazdu pod kosz Manu Lecomte i akcji dwa plus jeden Hansa. Po niej i po dwóch niecelnych rzutach Kristera Zoriksa zabrakło tylko postawienia kropki nad „i”.
NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU
Najskuteczniejszym graczem naszego zespołu był Sam Hines – zdobywca 18 punktów. Po 9 zbiórek zaliczyli Lennard Freeman i Hans Vanwijn. Podkoszowy Belg uzbierał również 12 punktów, z czego połowę w decydującej minucie ostatniej kwarty.
DRUGI PLAN
Po raz pierwszy w tym sezonie w większym wymiarze czasu zagrał Szymon Wójcik. Podkoszowy w 20 minut spędzonych na parkiecie zdobył 13 punktów, miał 4 zbiórki i trzykrotnie na sześć prób trafił zza łuku. Szymon był trzecim strzelcem drużyny, a Anwil z nim na boisku był o 7 punktów lepszy od rywali.
STATYSTYKA
Wiele ciekawych rzeczy odnośnie piątkowego starcia możemy wyczytać z protokołu statystycznego. Rzuca się w oczy przede wszystkim znakomita druga połowa pod względem defensywy trenera Vedrana Bosnicia. Legia w trzeciej i czwartej kwarcie została zatrzymana na zdobytych 27 punktach i skuteczności 9/34 z gry (26 proc.). Całe spotkanie nie było zresztą widowiskiem ofensywnym – Legia trafiła 9 rzutów zza łuku (31 proc.), Anwil 7/24 (29 proc.).
W wyrównanym meczu wyrównana była też walka o zbiórki (45:40 dla Legii), ale rzuca się w oczy aż 21 zbiórek Legii na atakowanej tablicy. Legia po swoich ponowieniach zdobyła o 8 punktów więcej niż Rottweilery, co przy jednopunktowej różnicy na koniec spotkania było dużym atutem gospodarzy.
CYTAT
Nie rozpoczęliśmy dobrze tego spotkania. Myślę, że daliśmy Legii zbyt dużo swobody, szczególnie w pierwszej połowie. Po przerwie wykonaliśmy świetną robotę. Wróciliśmy do gry i wygraliśmy drugą połowę. Graliśmy bez Adama Brenka, który doznał kontuzji na początku spotkania. Jak wiecie, mamy też dwóch innych kontuzjowanych obwodowych. Mimo to pozostali zawodnicy dali z siebie maksimum. Wyglądaliśmy jak drużyna, mieliśmy naprawdę dobrą energię i chęć odwrócenia losów meczu. Zbliżyliśmy się do rywali i mieliśmy akcję na zwycięstwo – powiedział na konferencji pomeczowej trener Vedran Bosnić. Niestety, 21 zbiórek ofensywnych rywali bardzo nas zabolało. Dały im dodatkowe posiadania i to właśnie był jeden z elementów, które zadecydowały o wyniku – dodał szkoleniowiec Rottweilerów.
COMING SOON
Już w środę 21 października o godz. 18:30 w Hali Mistrzów podejmiemy CSO Voluntari w ramach drugiej kolejki ENBL. Bilety są już w sprzedaży.
LEGIA WARSZAWA – ANWIL WŁOCŁAWEK 73:72 (19:14, 27:23, 11:12, 16:23)
Legia: Daniels 22 (7 zb., 4 as.), Freemantle 16 (12 zb.), Goloman 11 (7 zb.), Zoriks 9 (3 as.), Wojciechowski 8, Piśla 7, Tomaszewski, Czapla, Kolenda, Ilver
Anwil: Hines Jr. 18, Lecomte 17 (5 zb., 4 as.), Wójcik 13, Vanwijn 12 (9 zb.), Słupiński 4, Freeman 3 (9 zb.), Edwin 3, Łazarski 2, Szlachetka, Brenk