W poniedziałkowy wieczór Anwil Włocławek rozpocznie ligowy sezon 2026/27. Po udanej inauguracji rozgrywek ENBL, w 1. kolejce PGEBL liczymy na powtórkę przeciwko drużynie z Wałbrzycha.
TŁO
Chociaż oficjalny debiut w nowym sezonie Rottweilery mają już za sobą – prawie dwa tygodnie temu pokonaliśmy holenderski Donar Groningen – pierwsza kolejka PGE Basket Ligi to moment, na który wszyscy kibice we Włocławku czekali od maja. Naszym pierwszym ligowym rywalem będzie zespół Górnika Zamek Książ Wałbrzych.
Wałbrzyszanie do najwyższej klasy rozgrywek wrócili po długiej przerwie w sezonie 2024/25 i był to powrót niezwykle udany – ćwierćfinał play-off i przede wszystkim piękny triumf w finałowym turnieju o Puchar Polski w Sosnowcu były osiągnięciami, których dwa sezony temu niewielu spodziewało się po beniaminku. W poprzednim sezonie oczekiwania poszły w górę, ale drużyna z Dolnego Śląska nie sprostała im. Bilans 15-15 dał Górnikowi dopiero 11. miejsce w tabeli, bez możliwości pokazania się choćby w fazie play-in. Niestety, także włocławscy fani inaczej wyobrażali sobie zakończenie poprzedniego sezonu polskiej ligi.
W poniedziałek zarówno gospodarze, jak i goście wyjdą więc na parkiet ze świadomością nowego wyzwania i z chęcią szybkiego wymazania ostatnich niepowodzeń z pamięci kibiców.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Analogicznie do ekipy Rottweilerów, Wałbrzyszanie znacząco przemodelowali skład, choć na kolejny sezon został główny architekt ostatnich sukcesów Górnika – trener Andrzej Adamek. Współpracę z Górnikiem kontynuuje także trio polskich zawodników: Maciej Bojanowski (skrzydłowy, 200 cm / 30 lat), Maciej Puchalski (skrzydłowy, 205 cm / 22 lata) i Dariusz Wyka (center, 209 cm / 35 lat). Trzeci sezon z rzędu na Dolnym Śląsku spędzi Ike Smith (obrońca / skrzydłowy, 193 cm / 29 lat). Lider Górnika w udanym sezonie 2024/25, poprzedni zakończył przedwcześnie – w lutym naderwał mięsień dwugłowy. Z kolei sezon 2026/27 Amerykanin zacznie z opóźnieniem, ponieważ nie opuszczają go problemy zdrowotne – w Hali Mistrzów na pewno nie zobaczymy go na parkiecie.
Większość zawodników w składzie Górnika to nowe twarze w zespole, ale… niekoniecznie w lidze. Naturalnie kibice kojarzą Polaków – młodzieżowego reprezentanta Polski Soprano Szelążka (obrońca / skrzydłowy, 201 cm / 20 lat) i weterana Michała Nowakowskiego (silny skrzydłowy, 202 cm / 38 lat), który na przedmeczowej prezentacji zespołów w Hali Mistrzów na pewno otrzyma gromkie oklaski.
Co więcej, aż pięć z sześciu nowych zagranicznych nabytków Górnika to postacie znające naszą ligę. Nieco zapomniani mogą być co prawda Mike Scott (rozgrywający, 188 cm / 33 lata) i Trey Diggs (obrońca / skrzydłowy, 198 cm / 27 lat) – byli gracze odpowiednio Stali (2018/19) i Startu (2021/22) oraz Twardych Pierników (2023/24). Chociaż Amerykanie nie wyróżniali się zanadto w sezonach, w których rywalizowali w naszej lidze, to w tegorocznym zespole z Wałbrzycha mogą być liderami ofensywy.
Aby przypomnieć sobie grę trzech kolejnych nowych graczy Górnika, nie musimy sięgać pamięcią tak głęboko: Ron Curry Jr. (obrońca, 190 cm / 33 lata) w poprzednich rozgrywkach reprezentował zespół z Dąbrowy Górniczej, Leemet Bockler (obrońca / skrzydłowy, 198 cm / 25 lat) – beniaminka i zarazem spadkowicza z Krosna, a Kenny Goins (skrzydłowy / center, 201 cm / 30 lat) to były zawodnik Trefla. Jedyną zupełnie nową twarzą w naszej lidze spośród graczy naszych rywali jest podkoszowy AJ Rohosy (center, 206 cm / 23 lata) –tegoroczny absolwent uczelni Stanford i debiutant w Europie.
DRUGIE DNO
W poniedziałek na parkiet Hali Mistrzów – choć po wymianie już nie ten sam – wybiegną zawodnicy świetnie znający włocławski obiekt. Maciej Bojanowski i Michał Nowakowski spędzili we Włocławku po trzy sezony. Michał jest oczywiście mistrzem Polski z Anwilem z rozgrywek 2017/18. Obaj skrzydłowi są triumfatorami rozgrywek FIBA Europe Cup z sezonu 2022/23 i brązowymi medalistami PLK z rozgrywek 2021/22 w barwach włocławskiego klubu.
Pewnym podtekstem jest także osoba Rona Curry’ego. Obrońca związał się z Górnikiem krótkoterminowym kontraktem zabezpieczającym obwodową rotację Wałbrzyszan w związku z kontuzją Smitha. To właśnie Amerykanin wraz z Dawidem Słupińskim i Bartoszem Łazarskim spinają klamrą sezony 2025/26 i 2026/27, będąc uczestnikami ostatniego ligowego meczu poprzedniego sezonu w Hali Mistrzów (Anwil – MKS, 10 maja) i nowego otwarcia w startujących właśnie rozgrywkach.
KLUCZOWY POJEDYNEK
Wydaje się, że obaj rywale poniedziałkowego starcia nie postawili w tym sezonie na jednego, wybijającego się ponad resztę kolegów lidera. Dlatego też każdy match-up, od rozgrywających aż po podkoszowych, może okazać się tym kluczowym. Wiele będzie zależało od głównodowodzących – Manu Lecomte i Mike’a Scotta. Przeciwko sobie mogą zagrać także najlepsi strzelcy obu ekip w pre-season – Sam Hines Jr. i Trey Diggs. Po meczu przeciwko Donarowi Groningen w rozgrywkach ENBL nie możemy pominąć też silnych skrzydłowych – MVP tamtego spotkania Hans Vanwijn rzuci wyzwanie Kennemu Goinsowi – choć to zupełnie różni zawodnicy z innymi atutami, grający na tej samej pozycji.
A może w drużynach, których wizytówką ma być walka o każdą piłkę i obrona, najważniejsze będzie boiskowe nastawienie inspirowane postawą kapitanów? Dawid Słupiński i Dariusz Wyka prawdopodobnie również będą mieli okazję mierzyć się w bezpośrednich pojedynkach. Naprawdę trudno zdecydować się na jeden duet, choć oczywiście całkiem prawdopodobne, że taki pojedynek wykrystalizuje się w trakcie spotkania.
W LICZBACH
Przed pierwszą ligową kolejką nie możemy powoływać się na indywidualne czy drużynowe statystyki z sezonu, wiemy za to, że Sam Hines Jr. i Trey Diggs byli absolutnymi objawieniami okresu przygotowawczego ze średnimi ponad 21 punktów na mecz w meczach kontrolnych, a Mike Scott, jeśli potwierdzi formę sprzed sezonu (śr. ponad 8 as. na mecz), będzie z pewnością należał do czołowych asystentów PGEBL rozpoczynającego się sezonu.
Warto również zajrzeć w statystyki naszych rywali z sezonów 2024/25 i 2025/26. W przeciwieństwie do Rottweilerów, którym trener Vedran Bosnić będzie się starał nadać nową, bardziej defensywną tożsamość, zespół z Wałbrzycha prawdopodobnie będzie kontynuował styl wypracowany przez trenera Andrzeja Adamka w poprzednich latach. A ten charakteryzuje się skuteczną obroną – piąty i drugi najlepszy wskaźnik DRTG (punktów traconych na 100 posiadań) w ostatnich dwóch sezonach PLK i nieprzesadnie efektywną ofensywą – analogicznie 13. i 14. miejsce w lidze pod względem punktów zdobywanych w przeliczeniu na posiadania. W poprzednich sezonach Górnik był także zespołem, który w bardzo ograniczonym stopniu korzystał z rzutów trzypunktowych – począwszy od dystrybucji rzutów, przesuniętej znacząco w strefę podkoszową, a kończąc na skuteczności prób trzypunkowych (30-32 proc.). Ten ostatni wskaźnik może się jednak zmienić – Mike Scott, Leemet Bockler i Trey Diggs to solidni strzelcy z dystansu.
GDZIE I KIEDY?
Hala Mistrzów, Włocławek
5 października (poniedziałek), godz. 19:00
Transmisja: kanał YouTube PGE Basket Ligi oraz Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego