Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Hurra Hans i Hines

Czwartek, 24 Września 2026, 20:46, Redakcja

Anwil pokonał Donar Groningen 97:81, udanie inaugurując sezon 2026/27. Zwycięstwo nie było tak łatwe jak wskazuje końcowy wynik – kilka minut przed końcową syreną na tablicy widniał remis.

TŁO

Dla obu ekip czwartkowy mecz był inauguracją europejskiego grania w lidze regionalnej ENBL. Goście mieli już oficjalne przetarcie w postaci meczu o superpuchar swojego kraju, z kolei Anwil meczem z Donarem debiutował w sezonie 2026/27 w oficjalnych występach.

Oba zespoły łączy to, że do nowego sezonu przystępują w zupełnie nowych składach, więc kibice nie wiedzieli do końca, jakiej dyspozycji jednych i drugich mogą się spodziewać. Nie bez znaczenia był tu fakt absencji we włocławskim zespole – w czwartek w składzie meczowym nie zobaczyliśmy zmagających się z urazami Josiaha Stronga i Jacka Forresta oraz zakontraktowanego kilka dni wcześniej Deona Edwina. Mimo obecności w protokole, na parkiecie nie pojawił się Szymon Wójcik.

KLUCZOWY MOMENT

Po dość wyrównanej pierwszej kwarcie (27:23), przez większą część drugiej i trzeciej odsłony gry Rottweilery utrzymywały kilku lub kilkunastopunktowe prowadzenie. Kiedy na 12 minut przed końcem meczu Adam Brenk podwyższył nasze prowadzenie do 14 punktów (68:54), wydawało się, że Anwil będzie kontrolować ten mecz już do końca. Tak się jednak nie stało, a goście zdołali doprowadzić do remisu (77:77) na 5 minut przed końcową syreną. Kluczowy moment tego meczu miał dopiero nadejść, a był nim time out trenera Vedrana Bosnicia zarządzony po drugiej z rzędu celnej trójce Kevona Godwina, po której na tablicy wyników zapaliły się właśnie cztery siódemki.

Przez kolejne dwie i pół minuty po czasie wziętym przez nasz sztab Anwil rzucił kolejne 15 punktów, bez odpowiedzi Holendrów (92:77). Na ten dorobek złożyło się 6 rzutów wolnych Manu Lecomte, 2 kolejne Sama Hinesa, 5 punktów Hansa Vanwijna i celny półdystansowy rzut Lenarda Freemana. Podczas kluczowych 150 sekund tego meczu nie bez znaczenia była również defensywa – m.in. dwa przechwyty w dwóch posiadaniach z rzędu Hansa Vanwijna. Piętnastopunktowe prowadzenie Anwilu na nieco ponad dwie minuty do końca meczu praktycznie przesądziło o naszym pierwszym w sezonie zwycięstwie.

 

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU

Hans Vanwijn – MVP tego meczu wyborem trenerów – oraz Samuel Hines to dwóch niekwestionowanych ofensywnych liderów Anwilu w meczu rozpoczynającym nasze występy w ENBL. Belg zdobył 27 punktów, trafił 10 z 14 rzutów z gry, w tym 7 z 9 zza łuku, dołożył ponadto 6 zbiórek, 5 asyst i 2 przechwyty. Hans aż 16 punktów zdobył już w pierwszej kwarcie, a po sześciu minutach gry miał na koncie 14 z piętnastu punktów drużyny. Hines swoje punktowanie rozpoczął nieco później, ale skończył z równie imponującym wynikiem – 28 punktów. Skrzydłowy trafił 4 rzuty trzypunktowe, wykorzystywał również swoje przewagi szybkości i warunków fizycznych nad obwodowymi rywalami, stając na linii aż czternastokrotnie (12/14).

 

DRUGI PLAN

Lenard Freeman w debiucie w oficjalnym meczu zaliczył double-double – 14 punktów i 12 zbiórek, będąc niezwykle efektywnym szczególnie na atakowanej tablicy (6 zbiórek w ataku). Amerykanin przydatny był również w obronie – i to nie tylko w „pomalowanym”, o czym świadczą 3 przechwyty. Wśród rezerwowych protokół wypełnił w największym stopniu Adam Brenk – autor 6 punktów, 2 zbiórek i 4 asyst.

W czwartkowym meczu w większym wymiarze gry oglądaliśmy tylko ośmiu Rottweilerów (Wiktor Szcześko jako dziewiąty w rotacji zagrał 24 sekundy) i tak naprawdę dołożenie cegiełki przez każdego z naszych drugoplanowych graczy było istotne dla wypełnienia tytułowego drugiego planu.

 

STATYSTYKA

Anwil dzięki trafieniom Sama Hinesa i Hansa Vanwijna osiągnął 45-procentową skuteczność zza łuku, trafiając 11 razy (11/24). Goście z Groningen odpowiedzieli trzynastoma trafieniami, ale potrzebowali do nich aż 38 prób (34 proc. skuteczności).

Swoją przewagę Włocławianie zaznaczyli przede wszystkim na tablicach (36:27 w zbiórkach) oraz w punktach z pola trzech sekund (38:24). Gracze Anwilu wymusili również ponad dwa razy więcej rzutów wolnych niż ich rywale: 24/28 naszego zespołu, 10/11 gości. Te trzy najbardziej istotne z punktu widzenia statystyki atuty Anwilu sprowadzają się do tego, że w czwartkowy wieczór to nasi zawodnicy przewyższali swoich rywali fizycznością.

 

CYTAT

Bardzo cieszy nas to zwycięstwo – pierwszy oficjalny mecz w sezonie graliśmy u siebie i kibice naprawdę bardzo pomogli nam je odnieść. Momentami było ciężko, ale wiedzieliśmy, że wyjdziemy z tego obronną ręką. Wszyscy jesteśmy zadowoleni, mam nadzieję, że mecz się podobał i oby więcej takich zwycięstw ­- mecz na gorąco podsumował Mateusz Szlachetka.

 

COMING SOON

Po debiucie w ENBL czas na ligę – pierwszym rywalem w krajowych rozgrywkach będzie Górnik Zamek Książ Wałbrzych. Mecz pierwszej kolejki PLK w Hali Mistrzów odbędzie się w poniedziałek, 5 października.

 

ANWIL WŁOCŁAWEK – DONAR GRONINGEN 97:81 (27:23, 19:15, 26:25, 25:18)

 

Anwil: Hines Jr. 28 (6 zb.), Vanwijn 27 (6 zb., 5 as.), Freeman 14 (12 zb.), Lecomte 11 (8 as.), Szlachetka 7 (3 as.), Brenk 6 (4 as.), Łazarski 2, Słupiński 2, Szcześko

 

Donar: Merkviladze 22 (7 zb., 3 as.), Antoine 11, Godwin 11 (4 as.), DeLoach 10, Uijtendaal 8 (4 as.), Adebayo 8, Brathwaite 7 (5 as.), Bergsma 4 (5 zb.), McCalister