Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Historia Anwilu w ENBL

Środa, 16 Września 2026, 18:05, Tomasz Mirski

Już w następny czwartek po raz drugi Rottweilery wybiegną na parkiet i usłyszą pierwszy gwizdek kolejnej edycji European North Basketball League.

Do rozgrywek podchodzą w unikatowej pozycji pierwszego, historycznego mistrza rozgrywek z sezonu 2021/22. Później tą samą ścieżką podążyły BM Stal Ostrów Wielkopolski (sezon 2022/23), a niedawno Dziki Warszawa (2025/26). W oczekiwaniu na nadchodzący mecz spójrzmy wstecz i przypomnijmy sobie ten pierwszy, historyczny sezon.

Rottweilery świetnie rozpoczęły rozgrywki, które rozgrywane były w covidowej rzeczywistości. W pierwszej „bańce” w meczu zaplanowanym na 19 października przekonująco pokonały łotewski zespół Valmiera Glass Via 86:69. Prowadzący drużynę trener Frasunkiewicz zwracał uwagę na pozytyw jakim było dobre, szerokie rotowanie drużyną w trakcie meczu. Uwagę przykuwa aż 19 strat, jednak na tym etapie sezonu nie jest to nic zaskakującego. Najlepszymi strzelcami drużyny byli Kyndall Dykes (21 punktów) i Jonah Mathews (19 punktów).

Na kolejne starcie nie trzeba było długo czekać. Już kolejnego dnia Włocławianie mierzyli się z estońskim Tartu Ülikool Maks & Moorits. Spotkanie skończyło się zwycięstwem Rottweilerów 81:63. Krótka przerwa między spotkaniami mogła negatywnie wpłynąć na grę zespołu, co czyni zwycięstwo bardziej cennym. Włocławianie przeważali w każdej z pierwszych trzech kwart. W ostatnich 10 minutach nieznacznie lepsi byli rywale, jednak zwycięstwo zespołu nigdy nie było zagrożone. Wspominając występy indywidualne w oczy rzuca się występ Kavela BigbyWilliamsa. Środkowy dominował w polu trzech sekund, kończąc mecz z 23 punktami (10/13 z gry), 11 zbiórkami (5 ofensywnych) i 4 blokami.

W trzeciej kolejce, rozgrywanej 12 stycznia, Rottweilery mierzyły się z czeskim Basket Brno. W przeciwieństwie do dwóch pierwszych spotkań zebrani w Hali Mistrzów kibice byli świadkami thrilleru. Walka trwała do ostatnich sekund, jednak górą były Rottweilery, które zwyciężyły 86:82. Bohaterem drużyny ponownie był Jonah Matthews, autor 25 punktów i 4 asyst. To jego spokój i skuteczna gra okazała się kluczowa w końcówce spotkania. Wyróżnić należy przy tym powracającego do formy po kontuzji Kyndalla Dykesa, który mecz skończył z linijką 21 punktów, 11 zbiórek i 8 asyst. Co ciekawe, z 86 punktów zdobytych przez zawodników Anwilu, aż 48 pochodziło od graczy, którzy spotkanie rozpoczynali na ławce.

Początek lutego przyniósł kolejną „bańkę”. 9 lutego Rottweilery stanęły naprzeciwko łotewskiego zespołu BK Liepaja. Wynik 116:55 mówi sam za siebie - spotkanie było jednostronne. Włocławianie prowadzili po pierwszej kwarcie 29:8, po pierwszej połowie 58:20. Najlepszym strzelcem zespołu był Marcin Woroniecki (16 punktów).

Kolejnego dnia, w spotkaniu przeciwko Siauliai-7bet, Rottweilery nie wytraciły tempa. Z przekonaniem odprawili jedną z czołowych drużyn ligi litewskiej wygrywając 100:77. Chociaż spotkanie nie było aż tak jednostronne jak poprzedniego dnia, Rottweilery wciąż kontrolowały przebieg wydarzeń szybko osiągając wysokie prowadzenie i kontrolując je przez całość spotkania. Znakomity strzelecki występ zanotował Kyndall Dykes trafiając wszystkie 4 rzuty z dystansu. Jedynym minusem spotkania było podkręcenie kostki Kamila Łączyńskiego. Uraz osłodził rozgrywającemu fakt awansu zespołu do Final 4 rozgrywek, zorganizowany we Włocławku.

Na ten największy meczowy dublet kibice musieli czekać do początku kwietnia. Ich cierpliwość opłaciła się 6.04, kiedy Rottweilerom przyszło mierzyć się w półfinałowym starciu z dobrze znanymi już Tartu Ulikool Maks & Moorits. Chociaż w pierwszym, październikowym spotkaniu Anwil wygrał wysoko, kolejne starcie było zupełnie nową historią. Na szczęście w sequelu Rottweilery nie planowały zmian fabularnych. Drugi mecz z Estończykami skończył się drugim zwycięstwem Włocławian, tym razem 80:74. Przewaga została wypracowana przede wszystkim w końcówce. Ponownie zimną krwią wykazał się Jonah Matthews, za trzy trafił również Kamil Łączyński. Do wygrania zostało jedno, ostatnie spotkanie.

Rottweilery nie rozczarowały kibiców. Finałowe starcie również było spotkaniem ze starymi znajomymi, tym razem z Siauliai-7bet. Do zwycięstwo Anwil poprowadził Luke Petrasek, autor 25 punktów (10/15 z gry), czterech zbiórek, dwóch asyst i przechwytów. Mecz zakończył się wynikiem 90:79, a faktem stał się zdobycie pierwszego pucharu międzynarodowych rozgrywek w historii Anwilu Włocławek. Rottweilery zakończyły rozgrywki z imponującym bilansem 7:0.

Już w czwartek 24 września o godz. 18:30 Anwil ponownie wybiegnie na parkiet walczyć o międzynarodowe zwycięstwa. Czy uda się powtórzyć sukces sprzed pięciu lat? Jesteśmy przekonani, że Rottweilery zrobią wszystko, aby dać swoim kibicom powód do dumy.

Bilety na to spotkanie znajdziecie TUTAJ