Młody amerykański skrzydłowy Samuel Hines Jr, dla którego nadchodzący sezon nie będzie pierwszą stycznością z naszą ligą, został nowym zawodnikiem Anwilu Włocławek.
DANE PODSTAWOWE
Samuel Hines Jr
ur. 26/03/2002 | Marietta, Georgia, USA
niski skrzydłowy | 197 cm
KARIERA
2020-2021 Denver (NCAA)
2021-2024 University of South Florida (NCAA)
2024-2025 Southeastern Louisiana (NCAA)
2025-2026 Iskra Svit (Słowacja) / Energa Czarni Słupsk (PLK)
Sam Hines jr pochodzi z Marietty położonej w obszarze metropolitalnym Atlanty. Po ukończeniu Wheeler High School – szkoły średniej, która może pochwalić się wybitnymi koszykarskimi absolwentami – rozpoczął studia i zarazem grę w lidze uniwersyteckiej w drużynie Denver Pioneers. Dobre występy (średnio ponad 10 punktów i prawie sześć zbiórki na mecz) 18-latka w debiutanckim sezonie sprawiły, że uczelni chętnych na przejęcie skrzydłowego nie brakowało.
Po pierwszym roku, w 2021 roku Hines związał się z Uniwersytetem Południowej Florydy i przez kolejne trzy lata rywalizował w znacznie trudniejszej pod względem koszykarskim konferencji AAC, co oczywiście odbiło się na jego roli w drużynie i statystykach. Ostatecznie w każdym sezonie zdobywał po kilka punktów na mecz, skrzętnie wypełniając jednak statystyki w innych rubrykach. Na ostatni rok w karierze akademickiej, Hines przeniósł do mniejszej organizacji - Southeastern Louisiana Lions. Ze średnią 16.7 punktów na mecz został królem strzelców konferencji Southland i został wybrany do najlepszej piątki rozgrywek.
Zawodową karierę Hines rozpoczął w słowackiej Iskrze. Spędził tam pierwszą połowę zeszłego sezonu. Już w swoim drugim meczu na zawodowych parkietach skrzydłowy zanotował występ na poziomie 31 punktów i sześciu, aczkolwiek - jako młody gracz - miewał także mecze o mniejszej efektywności.
W styczniu po zawodnika słowackiego klubu zgłosili się przedstawiciele Energi Czarnych Słupsk, szukający gracza na pozycję nr 3, mającego zastąpić zwolnionego Donovana Ivorego.
POPRZEDNI KLUB
Energa Czarni Słupsk (PLK)
12 meczów | śr. 28.7 min | 12.7 pkt. | 7.2 zb. | 1.8 as. | 1.3 prz.
Już debiut Hinesa w barwach klubu ze Słupska był obiecujący (siedem punktów i pięć zbiórek w wygranym meczu przeciwko Legii), ale eksplozja nastąpiła w drugim starciu. Przeciwko Startowi Lublin, Amerykanin miał 22 punkty i osiem zbiórek.
Podczas całego pobytu w Czarnych Hines tylko dwukrotnie nie osiągnął dwucyfrowej zdobyczy punktowej i miewał występy spektakularne, jak choćby starcie przeciwko Treflowi, w którym uzbierał 15 zbiórek i pięć asyst. Przeciwko Anwilowi - w przegranym przez słupszczan meczu 57:68 - zaliczył 11 punktów i osiem zbiórek.
Choć dla klubu sezon nie należał do udanych, Sam Hines jr w drugiej części sezonu dał się zapamiętać jako energetyczny skrzydłowy, który swoją grą potrafi poderwać kibiców z miejsc.
CHARAKTERYSTYKA
Tytuł tego tekstu oczywiście nie jest dziełem przypadku – Sam Hines to atletyczny zawodnik, czujący się najlepiej na pozycji nr 3, którego wyróżnikiem jest fizyczność i energia. Przy wzrośnie nieprzekraczającym dwóch metrów, Sam potrafi dominować na tablicach, do jego mocnych stron należy również gra bez piłki i szybki atak. Jeśli dodamy do tego atuty obronne, nie dziwi, że uniwersyteccy trenerzy określali profil nowego gracza Anwilu „szwajcarskim scyzorykiem”.
Co równie istotne, 11 występów w poprzednim sezonie ORLEN Basket Ligi wystarczyło na wyprodukowanie całkiem pokaźnej liczby „highlightów” – wierzymy, że również kibice w Hali Mistrzów niejednokrotnie poderwą się z krzesełek po efektownych zagraniach Amerykanina.
W czasach akademickich kilka elementów koszykarskiego rzemiosła było w przypadku Sama określane jako przestrzeń do poprawy. Amerykanie wskazywali przede wszystkim na grę z piłką w rękach i niepewny rzut z dystansu (25 procent skuteczności w NCAA). Po debiutanckim sezonie w Europie wiemy, że problemy z trafianiem zza łuku są już przeszłością. Hines nie był może seryjnym strzelcem w Iskrze i w Czarnych, ale na Słowacji trafiał aż 41 procent, a w Polsce było tylko nieznacznie słabiej - 35.
Porównanie występów Hinesa na Słowacji i w Polsce jest ciekawe z jeszcze jednego powodu: ligi te dzieli spora różnica poziomów, a skrzydłowy poza wspomnianą skutecznością z dystansu poprawił lub utrzymał statystyki po przenosinach do Czarnych. Bez wątpienia 24-latek ma swój „prime” jeszcze przed sobą.
CIEKAWOSTKI
Najciekawszym faktem z życiorysu Sama jest to, że ojciec naszego nowego gracza grał w lidze polskiej przez dwa i pół sezonu. Samuel Hines senior spędził rozgrywki 1996/97 i 1997/1998 w Pogoni Ruda Śląska. W drugim z sezonów spędzonych na Śląsku skrzydłowy został nawet królem strzelców ówczesnej ekstraklasy ze średnią ponad 27 punktów na mecz. Hines senior grał w naszej lidze także przez pół sezonu 1999/00. W barwach Unii Tarnów także zanotował najwyższą średnią punktów w lidze (23.3), ale królem strzelców nie został przez zbyt małą liczbę występów.
Koszykówka obecna w domu młodego Sama na pewno miała ogromny wpływ na jego sportową drogę (chociaż w czasach licealnych próbował też futbolu amerykańskiego), ale ciekawe wzorce Hines jr mógł czerpać również z najbliższego sąsiedztwa. Z niewielkiej Marietty – rodzinnego miasta Sama – pochodzą m.in. Jaylen Brown, Shareef Abdur-Rahim, Isaiah Collier, Cedric Henderson i Scoot Henderson – czyli byłe i obecne gwiazdy NBA. Lista graczy NBA, którzy ukończyli pobliską Wheeler High School jest kilkukrotnie dłuższa.
INFORMACJE O KONTRAKCIE
Umowa między klubem a zawodnikiem została podpisana do końca sezonu 2026/27.
CYTATY:
Vedran Bosnić, trener Anwilu: Jednym z najlepszych przykładów jego wpływu na grę jest jego praca na zbiórkach. Twardość, aktywność i zaangażowanie w każdym posiadaniu sprawiają, że Sam jest typem zawodnika, którego każda drużyna chciałaby mieć w swoim składzie. Wierzymy, że posiada on wszystkie cechy, aby zbudować swoją przyszłość w europejskiej koszykówce i cieszymy się, że będziemy częścią tej drogi.
Leo De Rycke, dyrektor sportowy Anwilu: Witamy w Anwilu Włocławek Sam! Sam ma za sobą bardzo dobry debiutancki sezon w Europie i już posiada cenne doświadczenie zdobyte w polskiej lidze. To zawodnik z ogromnym potencjałem do rozwoju, który idealnie pasuje do agresywnej, opartej na wysokiej intensywności koszykówki, jaką chcemy prezentować.
Sam Hines jr, zawodnik Anwilu: Cieszę się, że dołączam do Anwilu Włocławek. To świetne uczucie wrócić do Polski - nie mogę się doczekać, żeby wyjść na parkiet i pomóc drużynie wygrywać. Jestem naprawdę wdzięczny za tę szansę i z niecierpliwością czekam na to, co przed nami. Niech to będzie świetny sezon!