Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Koniec sezonu dla Anwilu

Niedziela, 10 Maja 2026, 23:58, Damian Puchalski

W meczu ostatniej szansy, decydującym o ósmym miejscu w play-offach Orlen Basket Ligi, zespół MKS Dąbrowa Górnicza okazał się lepszy od naszej drużyny w Hali Mistrzów (84:87).

TŁO

Przed niedzielnym spotkaniem siedem klubów Orlen Basket Ligi było już pewnych udziału w ligowych play-offach. Zgodnie z formatem fazy play-in, Anwil po piątkowej porażce z Zastalem Zielona Góra dostał drugą szansę awansu przed własną publicznością. Nasi rywale wywalczyli sobie prawo gry we Włocławku po zwycięstwie ze Stalą Ostrów Wielkopolski. Jedna z drużyn w niedzielę miała zakończyć swój udział w rozgrywkach sezonu 2025/26…

 

KLUCZOWY MOMENT

Gdy na 13 minut przed końcem spotkania na tablicy wyników widniał rezultat 66:52 dla gospodarzy, wydawało się, że Anwil jest bliski awansu do ćwierćfinału i zagrania co najmniej trzech meczów z Legią Warszawa. Koszykówka jeszcze raz pokazała nam swoją nieprzewidywalność. Anwil nie znalazł odpowiedzi na obronę strefową zarządzoną przez trenera Artura Gronka i do końca trzeciej kwarty dołożył tylko 3 punkty – celny rzut wolny Kacpra Borowskiego i rzut za dwa A.J. Slaughtera. Goście w tym czasie zdobyli 10 punktów, ale wynik przed ostatnią częścią gry był wciąż korzystny dla Rottweilerów (69:62).

Chociaż czwarta kwarta przez większą część była zacięta, a wynik oscylował wokół remisu i chociaż A.J. Slaughter w ostatniej akcji meczu miał jeszcze szansę doprowadzić do dogrywki szalonym rzutem, wydaje się, że kluczowym momentem tego spotkania był sam początek tej odsłony. Tuż po przerwie pomiędzy trzecią i czwartą częścią gry Marcin Piechowicz i Martin Peterka celnymi rzutami dystansowymi sprawili, że goście wrócili do meczu (69:68). Kolejne minuty to szturm Elvara, który dwukrotnie trafił na trzy (77:71), ale MKS dzięki trafieniom zza łuku Jakuba Musiała (dwukrotnie) i Dale’a Bonnera nie tylko przetrwał dobry moment Anwilu, ale wyszedł nawet na prowadzenie (77:79).

 

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU

Tyler Wahl zdobył dla naszego zespołu 20 punktów, a jego linijka statystyczna była imponująca nie tylko ze względu na zdobycze w ataku, ale przede wszystkim dzięki wszechstronności. Podkoszowy do 20 punktów dołożył 7 zbiórek, 4 asysty, 3 przechwyty i 4 bloki.

 

DRUGI PLAN

Mate Vucić zanotował drugie double-double w ciągu trzech ostatnich meczów. Przeciwko drużynie z Dąbrowy Górniczej miał 11 punktów i 11 zbiórek. Na tablicach powalczył również Ife Ajayi, który obok 6 punktów zanotował 8 zbiórek.

 

STATYSTYKA

Wiele statystyk drużynowych Anwilu i MKSu w niedzielny wieczór było na bardzo zbliżonym poziomie: Drużyny zanotowały po 40 zbiórek, miały podobną liczbę asyst (20:21), Przechwytów (7:6) i strat (8:9). W Anwilu zawiodła skuteczność rzutów dystansowych: 8/29 (27 proc.) w całym meczu, w tym 2/14 do przerwy, goście pod tym względem zaprezentowali się nieco lepiej (11/32, 34 proc.). Nasza drużyna niwelowała problemy ze skutecznością częstymi wizytami na linii rzutów wolnych, ale i te próby mogliśmy skuteczniej zamieniać na punkty (18/28, 64 proc.). Z punktu widzenia statystyk, najbardziej istotne dla wyniku spotkania były ofensywne wskaźniki Anwilu z czwartej kwarty – 6/18 z gry, 3 asysty i 0/1 z linii rzutów wolnych (przy 27 próbach w poprzednich trzech kwartach).

 

CYTAT

Przede wszystkim to dla nas ogromne rozczarowanie. To jest mecz, który na pewno zapamiętamy na długo. Nie chcę zbyt wiele mówić o samym spotkaniu. Prowadziliśmy różnicą 10-12 punktów, ale odeszliśmy od naszego planu – zarówno w obronie, jak i w ataku. Popełniliśmy kilka głupich błędów, jak straty pod własnym koszem czy łatwe punkty rywali po lay-upach, ale też inne pomyłki – powiedział po meczu trener Ronen Ginzburg. Chciałbym natomiast podziękować zawodnikom. Nie macie pojęcia, przez co przechodziliśmy w ostatnim miesiącu – mieliśmy mnóstwo kontuzji. Dla mnie Elvar grając mimo tych problemów zdrowotnych jest bohaterem, podobnie Mate [Vucić]. Oczywiście musieliśmy radzić sobie również bez Michała [Michalaka]. Podziękowania należą się też całemu sztabowi – fizjoterapeutom, trenerowi przygotowania motorycznego za świetną pracę, a także moim asystentom. Na koniec chcę podziękować kibicom. Na ulicach miasta, widać, jak ważna jest dla tej społeczności drużyna. Przepraszam, że ich zawiedliśmy – dodał trener Rottweilerów.

 

Anwil Włocławek – MKS Dąbrowa Górnicza 84:87 (22:28, 26:11, 21:23, 15:25)

ANWIL: Wahl 20 (7 zb., 4 as.), Buchanan 17 (6 as.), Elvar 14 (6 as.), Slaughter 12, Vucić 11 (11 zb.), Ajayi 6 (8 zb.), Borowski 3, Kołodziej, Łazarski, Allen

MKS: Peterka 18 (10 zb.), Muhammad 13 (3 as.), Curry 11 (7 as.), Musiał 9, Bonner 9 (6 as.), Gray 8, Piechowicz 7 (8 zb.), Bogucki 6, Montgomery 4 (6 zb.), Wojdała 2, Załucki