W niedzielę Anwil Włocławek i MKS Dąbrowa Górnicza zagrają mecz fazy play-in decydujący o awansie do ósemki. Dla jednej z drużyn będzie to ostatni akt sezonu 2025/26.
TŁO
Trzeci z meczów fazy play-in to starcie przegranego w pojedynku zespołów wyżej rozstawionych (z pozycji 7. i 8. po sezonie regularnym) oraz drużyny, która wygrała mecz ekip niżej rozstawionych – zajmujących 9. i 10. miejsce po fazie zasadniczej. W piątek koszykarze MKS Dąbrowy Górniczej pokonali Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 94:86 i przedłużyli swój sezon o co najmniej jeden mecz. Tego samego dnia Rottweilery nie znalazły odpowiedzi na defensywę Orlen Zastalu Zielona Góra (71:86) i o udział w play-off muszą powalczyć w meczu ostatniej szansy, będąc pod ścianą.
W meczach „post-sezonu”, a szczególnie eliminacyjnych – bo za taki należy uznać niedzielny pojedynek – mniejsze znaczenie ma to, co działo się kilka tygodni czy kilka miesięcy temu. Warto odnotować jednak, że Anwil pokonał MKS w tym sezonie dwukrotnie: 89:78 w październiku i 94:85 w lutym, oraz to, że kończył sezon regularny wygrywając częściej (6-1 w ostatnich siedmiu meczach) niż najbliższy rywal (4-3 w tym samym okresie).
Oba kluby w trakcie sezonu dokonały zmian na stanowisku głównego trenera – co więcej, w bardzo podobnym czasie. Bilans sezonu zasadniczego Anwilu pod wodzą trenera Ronena Ginzburga to 11-7, a MKSu prowadzonego przez Artura Gronka – 12-7.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
W składzie MKS-u – podobnie jak Anwilu – znajduje się siedmiu obcokrajowców. Gra naszego rywala w ostatnich tygodniach opierała się głównie na czterech z nich. Luther Muhammad (obrońca, 186 cm / 26 lat), Dale Bonner (obrońca, 185 cm / 26 lat), Martin Peterka (silny skrzydłowy, 204 cm / 31 lat) i E.J. Montgomery (center, 204 cm / 26 lat) byli pierwszoplanowymi postaciami w ostatnich meczach dąbrowian. Oprócz tej czwórki na pozycji rozgrywającego grali ostatnio wymiennie Ron Curry jr (obrońca, 190 cm / 32 lata) i Jamarii Thomas (obrońca, 180 cm / 23 lata). Doświadczony Curry zmagał się z problemami zdrowotnymi i wrócił do składu dąbrowian na mecz fazy play-in przeciwko Stali. Na trybunach w piątek usiadł zastępujący go wcześniej Thomas. W ostatnich meczach nie błyszczał za to Justin Gray (obrońca/skrzydłowy, 198 cm / 30 lat). W niedzielę we Włocławku jeden z wymienionych na pewno nie zagra z uwagi na regulaminowe limity zawodników zagranicznych w PLK.
Polską rotację drużyny z Dąbrowy Górniczej tworzą przede wszystkim Adrian Bogucki (center, 215 cm / 26 lat), Jakub Musiał (obrońca, 186 cm / 27 lat) i Marcin Piechowicz (obrońca/skrzydłowy, 198 cm / 33 lata). Mniej ostatnio gra Aleksander Załucki (obrońca/skrzydłowy, 194 cm / 27 lat). Skład uzupełniają młodzi: Jakub Wojdała (obrońca, 194 cm / 19 lat) i Nikodem Woźny (skrzydłowy, 197 cm / 17 lat).
Kluczowy w ostatnich meczach dla dąbrowskiej drużyny był tercet koszykarzy z pozycji „1”, „2” i „4” – w ostatnich pięciu spotkaniach Bonner, Muhammad i Peterka grali średnio blisko 30 minut w meczu, zdobywali w sumie ponad 45 punktów na mecz, zbierali prawie 15 piłek z tablic i asystowali kolegom ponad 11 razy w każdym spotkaniu.
DRUGIE DNO
W zapowiedzi przed trzema miesiącami wyliczaliśmy włocławsko-dąbrowskie akcenty – Adrian Bogucki to były Rottweiler (z sezonu 2020/21), Marta Adamczak, fizjoterapeutka Anwilu od tego sezonu, przeniosła się do Włocławka właśnie z Dąbrowy Górniczej, a asystent trenera Gronka Maciej Raczyński to rodowity włocławianin i mistrz Polski z naszym klubem. Do tego trener Ronen Ginzburg i czeski skrzydłowy MKSu Martin Peterka świetnie znają się zarówno z czasów wspólnej pracy w Nymburku, jak i z owocnej współpracy w reprezentacji Czech.
Prawdziwym drugim dnem niedzielnego pojedynku jest jego stawka. To będzie mecz bez marginesu błędu – jeden wieczór zdecyduje o wszystkim. Nasz klub tylko dwukrotnie nie zagrał w ośmiozespołowej fazie play-off (pomijając sezon, w którym jej nie rozegrano), MKS był w ósemce czterokrotnie w swojej historii – w latach 2017-2019 i dwa sezony temu. Rottweilery w ciągu ostatnich dziesięciu lat grały w Hali Mistrzów mecze eliminacyjne (takie, które mogły zakończyć nasz sezon) ośmiokrotnie, notując w tym czasie bilans 5-3 w takich pojedynkach. Ostatni taki przypadek to przegrany mecz nr 5 ćwierćfinałów przeciwko Spójni w 2024. MKS w swoich poprzednich czterech udziałach w play-off nigdy nie grał wyjazdowego meczu, który mógł zakończyć ich sezon, a w sumie po sezonie regularnym klub z Dąbrowy Górniczej ma wyjazdowy bilans 1-7.
Oprócz wiary w historyczne trendy, w niedzielę liczymy również na doświadczenie trenera Ronena Ginzburga, który poprowadził w swojej karierze zespoły w wielu meczach o stawkę. Po drugiej stronie parkietu najważniejszą osobą na ławce będzie trener Artur Gronek. Coach naszych rywali – mistrz Polski z 2017 – w niedzielę będzie z pewnością podwójnie zmotywowany, stojąc przed szansą poprowadzenia swojej drużyny w ćwierćfinale PLK po ośmiu sezonach z rzędu kończonych na etapie sezonu regularnego (lub wcześniej).
KLUCZOWY POJEDYNEK
W najważniejszych meczach sezonu najłatwiej wskazać jako kluczowy pojedynek ten, w którym naprzeciwko siebie stają zawodnicy z piłką w rękach. Przed niedzielnym widowiskiem możemy sobie zadawać pytanie, czy Shaq Buchanan powstrzyma Luthera Muhammada (śr. 17 punktów i 4 asysty na mecz) albo czy zrobi to któryś z naszych wysokich, a także czy obrona dąbrowian będzie w stanie zatrzymać grę Elvara, tak jak zrobiła to defensywa Zastalu w piątek. Szukając innego klucza, należy jednak zauważyć zwyżkę formy podkoszowego naszego niedzielnego rywala – E.J. Montgomery w dwóch ostatnich meczach rzucił 38 punktów i zebrał 11 piłek z tablic, a jego gra, wspomagana solidnym ostatnio Adrianem Boguckim, może być wyzwaniem dla Mate Vucicia i Kacpra Borowskiego. Gra formacji podkoszowych oraz pojedynki Wahl–Vucić vs Peterka–Montgomery mogą być w niedzielę nie mniej ważne niż match-upy obwodowe.
W LICZBACH
Statystyki z całego sezonu pokazują, że Anwil jest drużyną bardziej ofensywną niż niedzielny rywal, MKS wypada za to solidnie w statystykach defensywnych (traci o 4 punkty mniej na 100 posiadań niż Anwil). W ostatnich tygodniach role się niejako odwróciły. Anwil gra lepiej w obronie (73 i 86 straconych punktów w dwóch przegranych meczach, w których zgrzytał atak), za to MKS odnalazł rytm w ofensywie i w swoich ostatnich pięciu meczach zdobywa prawie 117 punktów na 100 posiadań. Statystyki zaawansowane mówią również, że gra drużyny z Dąbrowy Górniczej charakteryzuje się najwyższym tempem w naszej lidze oraz najwyższym procentem zebranych piłek (52.5 proc. MKS, 48.5 rywali). Obie drużyny znajdują się zresztą w ligowej czołówce pod względem zbiórek w ataku.
Jeśli chodzi o statystyki indywidualne naszych rywali, należy zwrócić uwagę na ponad 17 punktów na mecz Luthera Muhammada, który większość swoich punktów zdobywa rzutami za dwa, ponad 15 zbiórek na mecz pary Peterka-Montgomery (śr. 7.5 i 7.7) oraz asysty obwodowych rozłożone równomiernie: Ron Curry, Luther Muhammad, Dale Bonner i Jakub Musiał notują średnio pomiędzy 3 a 4.5 decydujące podania w meczu. Co ciekawe, najlepszym dystansowym strzelcem naszego rywala – zarówno jeśli chodzi o częstotliwość trafień, jak i skuteczność rzutów, jest… silny skrzydłowy Martin Peterka, trafiający śr. 1.6 rzutu zza łuku ze skutecznością ok. 36 proc.
GDZIE I KIEDY?
Hala Mistrzów, Włocławek
10 maja (niedziela), godz. 20:15
Transmisja: Polsat Sport 1 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego