Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Wyboista droga do ćwierćfinału

Piątek, 08 Maja 2026, 22:15, Damian Puchalski

W meczu fazy play-in decydującym o rozstawieniu z nr 7 goście z Zielonej Góry okazali się lepsi od Anwilu, wygrali 86:71 i zameldowali się w ćwierćfinale. My zagramy w meczu ostatniej szansy.

TŁO

W pierwszym meczu etapu play-in w Hali Mistrzów spotkały się drużyny Anwilu Włocławek – siódmej w tabeli po zakończeniu sezonu regularnego – i Orlen Zastalu Zielona Góra, który do meczu przystępował jako ósma drużyna Orlen Basket Ligi. Stawką był bezpośredni awans do ćwierćfinału, gdzie na zwycięzcę dzisiejszego meczu od środy czeka już King Szczecin. Przegrany meczu Anwilu z Zastalem miał wydłużyć sobie drogę do play-offów o niedzielny mecz przeciwko zwycięzcy meczu MKS Dąbrowa Górnicza – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski.

Do spotkania zespoły z Włocławka i Zielonej Góry podeszły w dobrych humorach, zaledwie dwa dni po zwycięstwach w ostatniej kolejce fazy zasadniczej – odpowiednio z Treflem Sopot i Dzikami Warszawa. Oba zespoły były też osłabione – zagrać w środę nie mogli Michał Michalak i Chavaughn Lewis, czyli gracze z najlepszymi średnimi punktowymi w swoich zespołach.

                                                 

KLUCZOWY MOMENT

Mniej więcej do połowy drugiej kwarty nic nie wskazywało na to, że goście wywiozą z Włocławka zdecydowane i niezagrożone zwycięstwo. Przez pierwsze 15 minut wynik oscylował wokół remisu, a co więcej – Anwil po trafieniach Shaqa Buchanana z dystansu (31:26) i Tylera Wahla spod obręczy (33:28) zaznaczył swoją niewielką przewagę. Kolejne minuty należały niestety do podopiecznych trenera Arkadiusza Miłoszewskiego, którzy od stanu 33:28 na niecałe 5 minut przed przerwą rzucili 14 punktów z rzędu, wychodząc na prowadzenie 42:33 niespełna dwie minuty przed końcem drugiej kwarty. Mimo, że dziewięciopunktowa przewaga w nowoczesnej koszykówce nie gwarantuje zwycięstwa nawet na dwie minuty przed końcem meczu, okazało się, że przez całą drugą połowę Anwil nie potrafił zbliżyć się do rywali na mniej niż 6 punktów różnicy, a w ostatniej kwarcie Zastal nie pozwolił Anwilowi na zminimalizowanie strat do mniej niż 10 punktów. Podczas kluczowej dla losów meczu serii goście trafili 4 rzuty trzypunktowe, a w roli dystansowych strzelców odnaleźli się: Jakub Szumert, Andy Mazurczak, Patrick Cartier i Conley Garrison. Amerykański obwodowy dołożył również rzut dwupunktowy.

                                                              

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU

Elvar miał dziś szczególną opiekę defensywy Zastalu, ale to właśnie Islandczyk był najskuteczniejszym graczem naszej drużyny i zakończył mecz z 17 punktami. Rozgrywający trafił 3 rzuty zza łuku (z siedmiu celnych całej drużyny), ale obrona zielonogórzan pozwoliła mu na zaledwie jedną asystę. Jedynie Elvar i Tyler Wahl (11 pkt., ale 3/10 z linii) osiągnęli w naszym zespole dwucyfrowe zdobycze punktowe.

 

DRUGI PLAN

Mecz z Zastalem był kolejnym, w którym Kacper Borowski pokazał się z dobrej strony jako zmiennik podstawowych podkoszowych. Kacper zdobył 6 punktów i miał 5 zbiórek, w tym 3 w ataku, w 20 minut spędzonych na boisku. Był to czwarty z ostatnich pięciu jego meczów, w których zebrał co najmniej 5 piłek z tablic.

 

STATYSTYKA

W przedmeczowej zapowiedzi anonsowaliśmy starcie Anwilu i Zastalu jako zderzenie walorów ofensywnych Rottweilerów i twardej obrony zielonogórzan. Niestety, w środowym meczu to obrona Zastalu była zdecydowanie lepsza niż nasz atak, co widać najlepiej w wyniku – 71 zdobytych punktów w meczu zdobytych przez Anwil. Włocławianie dołożyli tylko 33 punkty po przerwie, trafili jedynie 7/23 z dystansu (30 proc.) i zanotowali 14 strat – wszystko to wskaźniki zdecydowanie poniżej poziomu, do których w tym sezonie przyzwyczaił kibiców Anwil. Po drugiej stronie boiska Zastal nie zdobył takiej liczby punktów (86), którą przed meczem określilibyśmy jako ofensywny pokaz siły. Goście trafili jednak 13 z 30 rzutów z dystansu (43 proc), a więc niemal połowę zdobyczy punktowych w tym meczu uzyskali trafieniami za trzy, podcinającymi skrzydła naszym graczom.

 

CYTAT

Zaczęliśmy ten mecz pod presją, nie trafialiśmy prób blisko kosza, nie trafialiśmy otwartych rzutów, nie egzekwowaliśmy założeń ani w ataku, ani w obronie. Nasi rywale zasłużyli na to zwycięstwo – powiedział po meczu trener Ronen Ginzburg. Nie mamy czasu rozpamiętywać tego co się stało. Mamy tylko 48 godzin na odwrócenie biegu wydarzeń. W niedzielę musimy pokazać mocny charakter i wygrać mecz – dodał trener Rottweilerów.

 

COMING SOON

Starcie o awans do ćwierćfinałów rozegramy w niedzielę o godz. 20:15 w Hali Mistrzów. Naszym przeciwnikiem będzie zespół MKS Dąbrowa Górnicza, który w niedzielę pokonał Tasomix Stal Ostrów Wielkopolski 94:86. Oba zespoły zagrają w niedzielę z nożem na gardle.

 

Anwil Włocławek – Orlen Zastal Zielona Góra 71:86 (20:18, 18:29, 22:25, 11:14)

ANWIL: Elvar 17, Wahl 11 (9 zb., 5 as.), Buchanan 8 (3 as.), Vucić 7 (5 zb.), Allen 7, Borowski 6 (5 zb.), Mucius 5, Kołodziej 4, Słupiński 3, Łazarski 3, Slaughter

ZASTAL: Garrison 24 (6 as.), Mazurczak 20 (5 as.), Cartier 16, Szumert 8 (13 zb.), Maughmer 8 (3 as.), Fayne 4, Sulima 2, Woroniecki 2, Wilson III 2, Matczak, Majewski