Ostatni mecz sezonu regularnego rozegramy w środę o godz. 19 – tak jak cała Orlen Basket Liga. Rywalem Anwilu tuż przed decydującą fazą sezonu będzie Energa Trefl Sopot.
TŁO
Starcie pomiędzy Anwilem i Treflem jest jedynym meczem telewizyjnym 30. kolejki, ale… wcale nie jest najważniejszym dla układu tabeli Orlen Basket Ligi. W tym samym czasie w Warszawie ważyć się będzie najwyższe rozstawienie przed fazą play-off, a w Ostrowie Wielkopolskim poznamy drużynę, która zakończy sezon nawet bez szansy gry w play-in. W Hali Mistrzów spotka się aktualnie czwarty w tabeli zespół z Sopotu (bilans 19-10) z siódmą po 29 kolejkach drużyną Rottweilerów (bilans 16-13). Zwycięstwo Anwilu zapewni nam 7. miejsce po sezonie regularnym i dwie szanse awansu do play-offów w meczach przed własną publicznością, z których wystarczy wykorzystać jedną. Ewentualna porażka może zepchnąć nas jeszcze na 8. miejsce w tabeli i zmusić do grania pierwszego meczu play-in na wyjeździe. Aby tak się stało, jednocześnie swoje mecze musiałby wygrać Start Lublin w Dąbrowie Górniczej i Stal w Ostrowie Wielkopolskim z Górnikiem. Najbardziej prawdopodobne scenariusze – niezależnie od wyniku ostatniego w sezonie meczu Anwilu – to piątkowa walka o 7. miejsce w Hali Mistrzów z Zastalem bądź MKSem.
Rozpiętość miejsc, które po sezonie zasadniczym może zająć nasz najbliższy rywal, jest nieco większa. Trefl wygrywając we Włocławku zapewni sobie trzecie miejsce przed fazą play-off, przegrywając może zająć miejsca od trzeciego do szóstego, w zależności od wyników Śląska w Krośnie, Dzików w Zielonej Górze i Arki w Toruniu.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Energa Trefl Sopot to jedna z tych drużyn, której problemy zdrowotne nie oszczędzają w drugiej części sezonu. Odbijało się to nieco na wynikach Trefla w rundzie rewanżowej, ale w ostatnich tygodniach, mimo wciąż niełatwej sytuacji kadrowej, drużyna z Sopotu odniosła cztery zwycięstwa z rzędu. Wcześniej, na przełomie lutego i marca, zespół Trefla zdobył Puchar Polski, pokonując w finałowym meczu w Sosnowcu Orlen Zastal Zieloną Górę 91:67.
Zespół prowadzony przez trenera Mikko Larkasa ma w swoich szeregach aż ośmiu obcokrajowców, ale w ostatnich tygodniach zdrowych było co najwyżej sześciu. Do końca sezonu na parkiecie nie zobaczymy na pewno Erica Locketta (obrońca / skrzydłowy, 196 cm / 30 lat), który pod koniec marca przeniósł się z Włocławka nad Zatokę Gdańską, jednak w barwach sopocian rozegrał niespełna 8 minut przed feralną kontuzją ścięgna Achillesa. W ostatnich tygodniach z urazami zmagali się również Kasper Suurorg (rozgrywający, 200 cm / 23 lata) i Mindaugas Kacinas (skrzydłowy, 203 cm / 32 lata). Estończyk pauzował dwie kolejki temu w meczu w Słupsku, ale wrócił do gry w ostatni weekend, z kolei w sobotnim meczu przeciwko Stali zabrakło Litwina, zmagającego się z urazem pleców. Gotowi do gry w ostatnich tygodniach byli pozostali zawodnicy zagraniczni: Grant Sherfield (obrońca, 186 cm / 25 lat), Dylan Addae-Wusu (obrońca, 191 cm / 24 lata), Paul Scruggs (obrońca, 193 cm / 28 lat), Raymond Cowels III (obrońca / skrzydłowy, 192 cm / 35 lat) i Kenny Goins (silny skrzydłowy / center, 201 cm / 29 lat).
Braki kadrowe Sopocian widoczne są również w polskiej części składu – od turnieju finałowego o Puchar Polski nie gra Jakub Schenk (rozgrywający, 185 cm / 31 lat), który musiał przejść operację złamanej kości śródręcza. Natomiast od kilku tygodni z urazem mięśniowym uda boryka się Mikołaj Witliński (center, 208 cm / 30 lat). Z podstawowej polskiej rotacji do dyspozycji trenera Larkasa pozostali już tylko Szymon Zapała (center, 211 cm / 24 lata) i Szymon Nowicki (skrzydłowy, 203 cm / 20 lat).
Dwóch Polaków i sześciu obcokrajowców stanowi ośmioosobową rotację, która nie jest może szczególnie krótka, ale brak Witlińskiego i Kacinasa wymuszał ostatnio na sztabie szkoleniowym sopocian granie dość eksperymentalnymi zestawieniami, włącznie z czterema obrońcami na parkiecie i Rayem Cowelsem w roli „czwórki”.
DRUGIE DNO
Historia pojedynków włocławsko-sopockich należy do najdłuższych w naszej lidze – i to niezależnie czy rozpatrujemy ją od sezonu 2009/10 i podziału trójmiejskiej koszykówki na dwa kluby, czy od lat 90 i awansu Trefla na najwyższy szczebel rozgrywek. Przez oba kluby przewinęło się mnóstwo zawodników ważnych w historii organizacji z Włocławka i Sopotu. W obecnych składach drużyn mamy Michała Michalaka – gracza Trefla w latach 2012-2015, z którym święcił swoje pierwsze seniorskie sukcesy – Superpuchar Polski (2012, 2013), Puchar Polski (2013) i brąz Polskiej Ligi Koszykówki (2014). W zespole z Sopotu trójka byłych Rottweilerów w ostatnich meczach pauzowała: Jakub Schenk zagrał dla naszego klubu 6 meczów w sezonie 2023/24, Mikołaj Witliński jako 18-latek debiutował w PLK w naszych barwach i spędził we Włocławku dwa sezony (2013/14 i 2014/15), a Eric Lockett ostatni mecz dla Anwilu rozegrał 22 marca przeciwko drużynie z Torunia. Ciekawostką jest również fakt, że Grant Sherfield – rzucający pozyskany przez Trefl z niemieckiego Brunszwiku – grał w barwach niemieckiej ekipy przeciwko Anwilowi już dwukrotnie w tym sezonie. W meczu w Hali Mistrzów na początku listopada nie wyróżnił się niczym szczególnym (6 punktów, 5 asyst), w spotkaniu w Niemczech kilka tygodni wcześniej był jednym z kluczowych graczy gospodarzy (18 punktów, 5/10 za 3).
KLUCZOWY POJEDYNEK
Najlepsi strzelcy ostatnich tygodni (od początku kwietnia) w obu drużynach to Paul Scruggs – 91 punktów w pięciu meczach i Shaq Buchanan – 83 punkty w tym samym czasie. Nie jest niczym odkrywczym stwierdzenie, że oczy kibiców będą zwrócone na tę parę, szczególnie, że Amerykanów cechują podobne atuty – dobra gra w obronie i umiejętność kończenia akcji w tłoku, a w dodatku bardzo prawdopodobne, że obwodowi zagają bezpośrednio przeciwko sobie. Warto zauważyć statystyki rzutowe zawodnika Trefla – 49 proc. z dystansu w sezonie i 14/22 (prawie 64 proc.) od początku kwietnia, to wskaźniki, które robią wrażenie. Jednocześnie, podczas absencji Jakuba Schenka (i ostatnio również Kaspera Suurorga) na barki Scruggsa spada sporo obowiązków rozgrywającego – rzuca się w oczy jego 25 strat w ostatnich pięciu meczach. Oprócz pojedynku „combo guardów”, nie mniej ważne mogą być starcia pod koszem. Jeśli w środowym meczu oprócz Mikołaja Witlińskiego zabraknie również Mindaugasa Kacinasa, odpowiedzią na podkoszową siłę Anwilu – Mate Vucicia, Tylera Wahla wspomaganych przez Kacpra Borowskiego, Ife Ajayi i Dawida Słupińskiego – mogą być jedynie Szymon Zapała i Kenny Goins. W ostatnich meczach bez wsparcia doświadczonego reprezentanta Polski duet ten nie wyróżniał się skutecznością, a dodatkowo, zarówno Zapała, jak i Goins miewali problemy z faulami.
W LICZBACH
Statystyki drużynowe na dystansie całego sezonu i 29 spotkań, w dodatku przy możliwych absencjach w drużynach, mogą być nieco mylące. Odnotujmy jednak, że w całym sezonie Anwil jest najlepszą ofensywą Orlen Basket Ligi (średnia punktów i punkty w przeliczeniu na posiadania), zespołem najrzadziej tracącym piłkę oraz drugim najczęściej trafiającym z dystansu (jednocześnie z trzecią najlepszą skutecznością). Goście środowego meczu to z kolei drużyna najchętniej dzieląca się piłką (najwyższa średnia liczba asyst) i druga najbardziej efektywna obrona ligi (108 punktów traconych na 100 posiadań).
Liderzy punktowi obu drużyn na przestrzeni sezonu notują podobne średnie – 13.5 Michała Michalaka i 14.1 Paula Scruggsa, podobnie jak najlepsi asystenci – Elvar i kontuzjowany Jakub Schenk (6.5 vs 7.0 asysty na mecz). Najlepszym zbierającym Trefla jest Mindaugas Kacinas ze średnią 6.5 zbiórki na mecz, niższą od Mate Vucicia (7.7). Warto zwrócić uwagę również na dystrybucję rzutów dystansowych zespołu z Sopotu: aż ośmiu graczy naszych rywali trafia średnio co najmniej jedną trójkę na mecz – od 1.1 celnego rzutu Goinsa, aż do 2 Sherfielda i 2.2 Schenka. Regularnie za trzy nie trafiają w Treflu jedynie środkowi (Witliński, Zapała) i Szymon Nowicki.
DOOKOŁA MECZU
W trakcie spotkania na półpiętrze czekać na Was będą atrakcję od sponsora głównego PreZero: koło fortuny, w którym pytania będą dotyczyć segregacji odpadów. Poprawne odpowiedzi zostaną nagrodzone gadżetami. Drugą zabawą będzie poprawne segregowanie odpadów, w której uczestnik dostanie karty z odpadami i musi je przydzielić do odpowiednich koszy (frakcji). Również tutaj przewidziane są nagrody. Dodatkowo pojawi się maskotka - PreZero Hero, z którą będzie można przybić piątkę.
GDZIE I KIEDY?
Hala Mistrzów, Włocławek
6 maja (środa), godz. 19:00
Transmisja: Polsat Sport 2 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego