Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Playoffowa energia: Anwil pokonuje Zastal

Niedziela, 19 Kwietnia 2026, 16:03, Damian Puchalski

Włocławianie nie tylko zanotowali 15. zwycięstwo w sezonie i odskoczyli na punkt od Zastalu i Górnika, ale odrobili również dziewięciopunktową stratę z pierwszego meczu w Zielonej Górze.

TŁO

W 27. kolejce Orlen Basket Ligi spotkały się drużyny sąsiadujące w tabeli. Zespoły z Włocławka i Zielonej Góry miały przed rozpoczęciem niedzielnego starcia ten sam bilans: 14-12. Przegrany z tego pojedynku miał znacząco utrudnić sobie walkę o fazę play-in, zwycięzca – pozostać w grze o czołową szóstkę w tabeli naszej ligi.

Obie drużyny do niedzielnego spotkania przystępowały po wygranych w ostatnich kolejkach – Anwil trzech z rzędu, Zastal dwóch. O wadze pojedynku w Hali Mistrzów nikogo nie trzeba było przekonywać.

 

KLUCZOWY MOMENT

Po doskonałej końcówce pierwszej połowy (48:30) Anwil kontrolował przebieg wydarzeń na parkiecie w trzeciej kwarcie. W czwartej odsłonie gry, zielonogórzanie rzucili się w pogoń sprowadzając wynik do około 10 punktów przewagi gospodarzy, czyli w okolice różnicy, z którą zakończył się grudniowy mecz w Zielonej Górze. Przy stanie 71:62 Hala Mistrzów zamarła. Kontuzji nabawił się Elvar Fridriksson, który tego popołudnia niejednokrotnie poderwał włocławskich kibiców z krzesełek. Rozgrywający nie był w stanie opuścić parkietu o własnych siłach. Kolejne minuty bez Islandczyka na parkiecie dłużyły się, a po celnej trójce Andrzeja Mazurczaka na niespełna 3 minuty przed końcem meczu na tablicy wyników było już tylko 74:70 dla Anwilu. Odrobienie dziewięciopunktowej straty z Zielonej Góry zeszło na dalszy plan – na szali wisiało zwycięstwo i 2 punkty w ligowej tabeli. Po przerwie na żądanie trenera Ronena Ginzburga kluczowe akcje Anwilu wykonywał Mate Vucić (rzut wolny i skuteczna dobitka rzutu Tylera Wahla) oraz Shaq Buchanan. Włocławianie w ostatnich trzech minutach nie stracili punktów, broniąc rzuty Chavaughna Lewisa i Patricka Cartiera. Ważny przechwyt w ostatnim posiadaniu zielonogórzan zanotował Tyler Wahl.

Ostatecznie ta obronna akcja z samej końcówki meczu zaważyła na tym, że w dwumeczu pomiędzy Anwil i Zastalem mamy idealny remis (79:70 i 82:91). Oznacza to, że jeśli drużyny spotkają się na koniec sezonu regularnego w tabeli z tym samym bilansem i żadne inne zespoły nie będą wplątane w małe tabelki (żadna nie będzie dzielić tego samego bilansu co Anwil i Zastal), wyższe miejsce przed fazą play-off lub play-in uzyska ten zespół, który osiągnie lepszy bilans małych punktów w całym sezonie – licząc wszystkie mecze. Stan po 27. kolejce to +93 Anwilu i +73 Zastalu.

 

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU

Shaq Buchanan po raz drugi z rzędu zakończył spotkanie z 16 punktami na koncie – tyle samo miał w zeszły weekend w Krośnie. Tym razem okazało się to wystarczające, by zostać najlepszym strzelcem zespołu. Obwodowy był bardzo skuteczny blisko kosza (8/9 za dwa), choć nie mógł – jak cała drużyna – wstrzelić się zza łuku (0/4 za trzy). Amerykanin do swojego dorobku dołożył 8 zbiórek i 4 asysty oraz sporo dobrej energii po bronionej stronie parkietu. O dwa punkty mniej od Buchanana zdobyli Michał Michalak (3/6 za trzy) i Mate Vucić (4/5 za dwa i 6/10 z linii rzutów wolnych).

 

DRUGI PLAN

Trudno po meczu, w którym siłą Anwilu była „drużyna”, wyróżnić kogoś z drugiego planu. Świetny był wspomniany Mate Vucić, który oprócz 14 punktów zebrał 9 piłek na tablicach (5 ofensywnych) i rozdał 5 asyst, Elvar trafił tylko dwa rzuty z gry, ale były to niezwykle ważne trójki, a mimo nieco słabszego meczu w ofensywie, wszędobylski był Tyler Wahl. Dobre zmiany dali też podkoszowi – Kacper Borowski (7 punktów i 5 zbiórek) i Ife Ajayi (3 punkty, 4 zbiórki).

 

STATYSTYKA

W przedmeczowej zapowiedzi anonsowaliśmy starcie Anwilu i Zastalu jako mecz najlepszej w lidze ofensywy i drugiej najlepszej defensywy. Patrząc na przebieg spotkania (szczególnie drugiej połowy) i końcowy wynik, defensywa była dziś górą. Anwil trafił tylko 6 z 28 prób z dystansu (21 proc.), miał tylko 15 asyst, rzucił jedynie 79 punktów – najmniej w tym sezonie w Hali Mistrzów – a mimo to odniósł zwycięstwo. Efektem playoffowej energii było aż 17 zbiórek w ataku (ten element powoli staje się specjalnością Rottweilerów), zatrzymanie Zastalu na skuteczności zaledwie 44 proc. za dwa i 30 punktach zdobytych pod koszem. Anwil wymusił też 17 strat i 29 fauli rywali.

 

CYTAT

Podobał mi się styl w jaki graliśmy – lubię mecze takie jak te, w których gra zaczyna się od obrony. Myślę że zrobiliśmy świetną robotę, widziałem graczy walczących w obronie i na tablicach. Oczywiście, nasza gra nie była wolna od błędów. W pierwszej połowie graliśmy dobrze w ataku, w drugiej podejmowaliśmy złe decyzje – oddawaliśmy piłki na obwód i pudłowaliśmy rzuty z dystansu. Zazwyczaj jeśli wygrywasz mecz mając 21% z dystansu – musiało wydarzyć się jednak coś dobrego – występ Anwilu ocenił po meczu trener Ronen Ginzburg. W gorszych momentach czułem, że publiczność jest za nami. Kibice nie poddali się i wspierali nas. To ważne, tak jak to, że widziałem wsparcie dla Elvara po jego kontuzji – dodał trener Rottweilerów.

 

COMING SOON

W 28. kolejce Orlen Basket Ligi, w hitowo zapowiadającym się meczu, nasza drużyna zagra z odwiecznym rywalem – WKS Śląskiem Wrocław. Początek sobotniego meczu o godz. 17:30.

Anwil Włocławek – Orlen Zastal Zielona Góra 79:70 (23:19, 25:11, 21:23, 10:17)

ANWIL: Buchanan 16 (8 zb., 4 as.), Vucić 14 (9 zb., 5 as.), Michalak 14, Elvar 11 (4 as.), Wahl 9 (5 zb.), Borowski 7 (5 zb.), Slaughter 5, Ajayi 3, Allen

ZASTAL: Mazurczak 14 (6 as.), Lewis 14, Garrison 13, Szumert 8 (12 zb.), Woroniecki 8, Cartier 8, Fayne 2, Wilson III 2, Majewski 1, Sulima, Maughmer, Matczak