Na cztery kolejki przed końcem sezonu regularnego w ligowej tabeli panuje ogromny ścisk. W niedzielę Anwil zagra z Zastalem w bezpośredniej walce o play-offy.
TŁO
Zaledwie jeden punkt dzieli w tabeli szóste miejsce, bezpośrednio uprawniające do gry w play-offach, od jedenastej lokaty, która skaże jeden z zespołów na przedwczesne wakacje. Niedzielne starcie w Hali Mistrzów to jedyny mecz 27. kolejki Orlen Basket Ligi, w którym naprzeciw siebie staną drużyny, które nie są jeszcze niczego pewne i których los rozstrzygnie się w ostatnich czterech kolejkach. Pozostałe ekipy z grupy aspirującej do szóstki w tej rundzie gier podejmują rywali z dołu tabeli (Dziki, MKS, Górnik), lub z samej czołówki (Stal). Zwycięzca niedzielnego meczu we Włocławku znacząco zwiększy swoje szanse na załapanie się do play-offów bez konieczności grania w fazie play-in, a przegrany prawdopodobnie będzie musiał skupić się już tylko na grze o czołową dziesiątkę. Stawka jest więc ogromna.
W pierwszym meczu obu drużyn w Zielonej Górze lepsi byli gospodarze. Celem numer dwa dla Rottweilerów – oprócz dopisania do swojego konta 15. zwycięstwa w sezonie – będzie więc odrobienie dziewięciopunktowej straty z grudniowego meczu w hali CRS.
Do niedzielnego spotkania oba zespoły przystąpią w dobrych humorach – Anwil po trzech, a Zastal po dwóch zwycięstwach z rzędu. Jedna z drużyn przerwie swoją dobrą passę.
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Trener Arkadiusz Miłoszewski wrócił przed sezonem 2025/26 do Zielonej Góry i zbudował wyrównany zespół, w którym obok sześciu Amerykanów kluczowe role odgrywają Polacy. Najważniejszymi graczami Zastalu są doświadczony Andy Mazurczak (rozgrywający, 183 cm / 32 lata) i być może największe odkrycie tego sezonu PLK – Jakub Szumert (silny skrzydłowy, 205 cm / 20 lat). Obok Mazurczaka na obwodzie najczęściej występują Conley Garrison (obrońca, 185 cm / 27 lat) i lider ofensywy Chavaughn Lewis (obrońca / skrzydłowy, 194 cm / 33 lata). Szumert – nominalnie „czwórka”, w ostatnim czasie spędza sporo minut na pozycji centra, gdzie trener Miłloszewski ma do dyspozycji także Phila Fayne’a (center, 205 cm / 29 lat) i pozyskanego niedawno z 2. ligi Izraela Dwighta Wilsona III (center, 204 cm / 29 lat). Na pozycjach skrzydłowych w Zielonej Górze grają zawodnicy, dla których gra nie tylko w Polsce, ale i w Europie to relatywnie nowe doświadczenie. Jayvon Maughmer (obrońca / skrzydłowy, 193 cm / 24 lata) to debiutant na naszym kontynencie, a Patrick Cartier (silny skrzydłowy, 204 cm / 25 lat) ma za sobą rok gry w Holandii. Obaj dobrze wprowadzili się do naszej ligi. Wymienioną ósemkę uzupełniają świetnie znani we Włocławku Marcin Woroniecki (obrońca, 190 cm / 26 lat) i Krzysztof Sulima (silny skrzydłowy / center, 202 cm / 36 lat), a także zmagający się od lutego z problemami zdrowotnymi Filip Matczak (obrońca, 183 cm / 32 lata). Co warte podkreślenia, aż sześciu zawodników podstawowej rotacji Zastalu notuje dwucyfrowe średnie punktowe w sezonie: Lewis (ok. 19), Szumert (13), Mazurczak (11), Maughmer, Garrison i Cartier (po 10).
DRUGIE DNO
Historia pojedynków włocławsko-zielonogórskich jest jedną z najciekawszych w ostatnich latach w naszej lidze. Kto z kibiców nie pamięta szalonej pogoni w piątym meczu półfinałów 2018, znanej później jako „Nieprawdopodobna końcówka 5. meczu Anwil – Stelmet”? Ostatnie dwie wizyty Zastalu we Włocławku lepiej wspominają jednak goście – i to pomimo faktu, że zarówno w styczniu zeszłego roku (66:76), jak i w marcu 2024 (75:93) do Hali Mistrzów przyjeżdżali, by zagrać z liderem tabeli. Ostatni domowy mecz wygrany przez Rottweilery z drużyną z Zielonej Góry miał miejsce na otwarcie sezonu 2022/23 (82:61), a to zwycięstwo włocławian pamiętają Dawid Słupiński i Marcin Woroniecki – wtedy koledzy z jednej szatni, w niedzielę rywale. Oprócz Marcina – włocławianina i wychowanka włocławskich klubów, a także gracza Anwilu w sezonach 2021/22 i 2022/23, Hala Mistrzów gorąco powita również Krzysztofa Sulimę, który grał dla włocławskiego klubu przez trzy lata (sezony 2019/20, 2020/21 i 2024/25). Przeciwko byłemu klubowi – tyle, że w barwach Anwilu – zagra w niedzielę Michał Kołodziej. Skrzydłowy reprezentował zielonogórskie barwy przez ostatnie dwa sezony. Sporo do udowodnienia swojemu byłemu trenerowi będzie miał inny z naszych graczy. Kacper Borowski i trener Arkadiusz Miłoszewski współpracowali ze sobą przez trzy sezony w Szczecinie i zdobyli wspólnie złoto i srebro mistrzostw Polski. Nasz podkoszowy z czasów gry w Kingu świetnie zna się nie tylko z trenerem, ale i z Andym Mazurczakiem, Filipem Matczakiem i Phillem Faynem. Jeśli mowa o podtekstach, nie możemy pominąć też Chavaugna Lewisa – jednego z aktorów pięciomeczowej serii ćwierćfinałów 2017, zdobywcy 23 punktów w decydującym starciu we Włocławku, po którym Czarni Słupsk sensacyjnie ograli naszą drużynę w serii i zameldowali się w półfinale ligi. Lewis w Hali Mistrzów zagrał jeszcze sezon później – w barwach Startu zdobył jednak tylko 6 punktów i miał… 2/14 z gry.
KLUCZOWY POJEDYNEK
Tyler Wahl i Jakub Szumert to czołowi gracze naszej ligi na pozycji silnego skrzydłowego. Ich pojedynek może być kluczowy dla niedzielnego meczu, ale wcale nie musi to być pojedynek bezpośredni. Amerykanin w barwach Anwilu gra ostatnio wiele minut w parze z którymś podkoszowym (Mate Vucić, Kacper Borowski), a nawet w ustawieniu z dwoma centrami. Reprezentant Polski wobec słabszej dyspozycji amerykańskich środkowych Zastalu w ostatnich tygodniach dużo czasu spędza na pozycji centra. Co ciekawe, statystyczne średnie obu podkoszowych w okresie od przerwy na Puchar Polski i mecze reprezentacji są łudząco do siebie podobne: niecałe 30 minut w meczu na parkiecie, 17 punktów, 8 zbiórek, ponad 2 asysty. Obaj gracze w tym czasie są niezwykle skuteczni w grze podkoszowej (71 vs 67 proc. na korzyść gracza Anwilu), obaj potrafią od czasu do czasu przymierzyć z dystansu (1.0 vs. 0.5 celnego rzutu na mecz) i obaj… miewają problemy z faulami (3.7 vs 3.0 na niekorzyść Wahla w ostatnich sześciu meczach). Ten ostatni czynnik może być bardzo ważny, bo zarówno Anwil, jak i Zastal potrzebują swoich podkoszowych na boisku jak nikogo innego.
W LICZBACH
W niedzielę naprzeciwko siebie staną drużyny o odmiennym profilu – Anwil po meczu w Krośnie odzyskał miano „pierwszego ataku Orlen Basket Ligi” i na przestrzeni sezonu zdobywa o 7 punktów na 100 posiadań więcej niż Zastal. Zielonogórzanie tracą z kolei o 7 punktów na 100 posiadań mniej niż Anwil, będąc drugą defensywną PLK. Statystyczne przewagi Anwilu to także rzuty trzypunktowe (1. vs 13. średnia liczba celnych), dbanie o piłkę (1. vs 14. średnia liczba strat) oraz zbiórki w ataku, znacząco poprawione przez Anwil w ostatnich tygodniach (4. vs 11. średnia zbiórek ofensywnych). Po stronie Zastalu stoją wskaźniki defensywne – wymuszanie strat (drugi najwyższy wskaźnik rywali), walka na tablicach – zespoły zbierają najmniej piłek i w obronie i w ataku właśnie przeciwko Zastalowi, a także defensywa na obwodzie i tylko 32 proc. celnych rzutów za trzy rywali. Co ciekawe, na przestrzeni całego sezonu zespoły z Włocławka i Zielonej Góry mają najmniej posiadań w lidze.
Statystyczni liderzy obu zespołów to: Michał Michalak (13.8 punktu na mecz) i Chavaughn Lewis (19.7) jeśli chodzi o punktowanie, Mate Vucić (7.6 zbiórki na mecz) i Jakub Szumert (6.4) w kwestii walki na tablicach oraz Elvar (6.5 asysty na mecz) i Andy Mazurczak (5.7) w kategorii decydujących podań. Warto zwrócić uwagę na doskonałe wskaźniki skuteczności graczy Zastalu z drugiego szeregu: Patrick Cartier trafił aż 74 proc. rzutów za dwa w całym sezonie (72/97), a Jayvon Maughmer trafia z dystansu niemal co drugi rzut (46 proc., 30/65 w sezonie).
GDZIE I KIEDY?
Hala Mistrzów, Włocławek
19 kwietnia (niedziela), godz. 12:30
Transmisja: Polsat Sport 1 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego