W lany poniedziałek, na sześć kolejek do końca sezonu regularnego rywalem Anwilu będzie drużyna Tasomix Rosiek Stali Ostrów Wielkopolski.
TŁO
Poniedziałkowy mecz 25. kolejki Orlen Basket Ligi zapowiada się emocjonująco nie tylko dlatego, że rywalizacja drużyn z Włocławka i Ostrowa Wielkopolskiego należy do najgorętszych w ostatnich latach w naszej lidze. To również bardzo istotne starcie w kontekście aktualnej ligowej tabeli. Anwil po zwycięstwie w Słupsku ma bilans 12-12. Nasza drużyna wciąż celuje w czołową szóstkę, którą z bilansem 14-10 zamykają obecnie właśnie ostrowianie. W pierwszym pojedynku tych drużyn, rozegranym na początku grudnia, zdecydowanie lepsi okazali się gracze Stali (104:89). Biorąc pod uwagę wynik pierwszego meczu oraz bilanse drużyn, nietrudno dojść do wniosku, że dla Anwilu poniedziałkowy mecz jest niezwykle istotny. Zwycięstwo pozwoliłoby zbliżyć się naszej drużynie na jeden punkt do strefy bezpośredniego awansu do play-offów, ewentualna porażka może nas od niej oddalić na trzy punkty, które w pozostałych pięciu kolejkach będą właściwie nie do odrobienia.
Nasi rywale są w bardzo dobrej formie – wygrali 4 ostatnie mecze z rzędu, pięć z ostatnich sześciu i siedem z ostatnich dziewięciu. Co jednak rzuca się w oczy w przypadku Stali, to dysproporcja wyników w meczach domowych i wyjazdowych. Drużyna z Wielkopolski ma bilans 10-2 grając w swojej hali (śr. zdobywanych i traconych punktów to 86:81), ale tylko 4-8 na wyjazdach (śr. 81:88).
PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Zespół trenera Andrzeja Urbana budował się tego lata w bólach – został skompletowany bardzo późno, co za tym idzie, późno rozpoczął okres przygotowawczy i nieco niemrawo wszedł w sezon. Stal hartowała się jednak z meczu na mecz, a poszczególni zawodnicy grali coraz lepiej. Kwartet najważniejszych z nich to obcokrajowcy: lider ofensywy Trenton Gibson (obrońca, 193 cm / 25 lat), lider obwodowej defensywy Quanterrius Jackson (obrońca, 193 cm / 28 lat), ostoja strefy podkoszowej – łotewski weteran Mareks Mejeris (silny skrzydłowy / center, 207 cm / 34 lata) i Daniel Laster jr (skrzydłowy, 198 cm / 29 lat). Ten ostatni pauzował w poprzednim meczu Stali ze względów zdrowotnych i jego występ w poniedziałek jest niepewny. Wymienioną czwórkę obcokrajowców uzupełnia Kanadyjczyk chorwackiego pochodzenia Luka Sakota (obrońca, 198 cm / 25 lat) i pozyskany w trakcie sezonu z ligi fińskiej Efton Reid III (center, 213 cm / 24 lata). Do kompletu w głównej, ośmioosobowej rotacji trener Urban ma do dyspozycji Polaków – Daniela Gołębiowskiego (obrońca / skrzydłowy, 195 cm / 28 lat) i Michała Plutę (obrońca, 188 cm / 23 lata). Każdy z wymienionej ósemki gra średnio co najmniej 15 minut w meczu, a sześciu graczy (wszyscy oprócz Pluty i Reida) zdobywa co najmniej 10 punktów na mecz. Na kilka minut w meczu mogą za to liczyć Jacek Rutecki (obrońca / skrzydłowy, 193 cm / 19 lat), wracający po długiej przerwie od koszykówki David Brembly (skrzydłowy, 196 cm / 33 lata) i Nikodem Czoska (skrzydłowy, 203 cm / 23 lata).
DRUGIE DNO
Drugi dzień Świąt Wielkanocnych to dla włocławian całkiem szczęśliwy termin rozgrywania meczów. Anwil w ostatnich dziesięciu sezonach wygrał trzy z ostatnich czterech meczów rozgrywanych w lany poniedziałek: wyjazdowy z Arką Gdynia przed rokiem (97:85), domowe derby z drużyną z Torunia w 2022 (92:62 – pierwszy mecz play-offów) i domowy mecz z Rosą Radom w 2017 (80:74). Przegrał jedynie w Toruniu w 2018 (80:89).
W zespole z Ostrowa Wielkopolskiego nie ma zawodników, którzy w przeszłości reprezentowali Anwil Włocławek, ale Michał Pluta uczył się koszykówki między innymi we Włocławku – nie tylko pod okiem swojego ojca Andrzeja, ale również w młodzieżowych strukturach TKM Włocławek. Przechodząc do zawodników naszego zespołu – Stal Ostrów Wielkopolski jest trzecim z rzędu (i czwartym z ostatnich pięciu) rywalem Rottweilerów, w barwach którego w naszej lidze grał Michał Michalak. Nasz kapitan w sezonie 2022/23 po powrocie z tureckiej Manisy związał się ze Stalą, dla której zagrał 16 meczów zwieńczonych brązowymi medalami mistrzostw Polski. Był to pierwszy pełny sezon trenera Urbana w roli trenera zespołu. Swoje pierwsze kroki w Stali stawiał wtedy 16-letni wówczas Jacek Rutecki. Pary starych znajomych z dawnych czasów tworzą również Michał Kołodziej i Daniel Gołębiowski (Polpharma Starogard Gd. w sezonie 2019/20) oraz Michał Michalak i David Brembly – nie tylko kilka sezonów w Treflu Sopot, ale także wspólna gra w MBC Mitteldeutscher w sezonie 2020/21, w którym Michał został królem strzelców Bundesligi.
KLUCZOWY POJEDYNEK
To być może nieco nieoczywisty wybór, ale skoro Quan Jackson jest jednym z głównych faworytów do nagrody najlepszego obrońcy naszej ligi, a po Shaqu Buchananie obiecujemy sobie wprowadzenia naszej obwodowej obrony na wyższy poziom, to porównanie tych graczy jest zasadne. Szczególnie, że grają na tej samej pozycji i niewykluczone, że będą kryć się nawzajem. Dla byłego gracza Memphis Grizzlies będzie to drugi mecz w barwach Rottweilerów, ale pierwszy – jakże ważny! – przed włocławską publicznością. W meczu w Słupsku Shaq oprócz defensywy pokazał również możliwości w ataku – trafiał rzuty, które pomogły naszej drużynie zbudować bezpieczną przewagę i kontrolować mecz do samego końca (3/7 z dystansu). Z kolei Jackson od samego początku sezonu bije wszelkie rekordy przechwytów – jest liderem ligi pod tym względem (3.67 na mecz), przy czym kolejny w rankingu Chavaughn Lewis ma ich prawie dwa razy mniej (nieco ponad 2 na mecz). Obwodowy naszych rywali w tym sezonie miał już dwa mecze z siedmioma, dwa z sześcioma i trzy mecze z pięcioma przechwyconymi piłkami. Jackson grający często obok dwóch innych obwodowych pomaga również zespołowi na deskach (ponad 6 zbiórek na mecz), jest drugim strzelcem zespołu (śr. 12.6 punktu na mecz), ale stroni od rzutów z dystansu – trafił ich tylko 8 w sezonie.
W LICZBACH
Rozpatrując statystyki z całego sezonu, w świąteczne popołudnie zmierzą się pierwsza (Anwil) z dopiero jedenastą (Stal) ofensywą Orlen Basket Ligi oraz drużyny, które na przestrzeni całego sezonu niewiele dzieli pod względem wskaźników defensywnych – Stal traci śr. 84.8 punktu na mecz, Anwil o punkt więcej. Na te statystyki rzutuje jednak wolny start i stosunkowo nieudany początek sezonu Stali. W ostatnich pięciu meczach, z których Stalówka wygrała cztery, ekipa trenera Urbana traciła niecałe 77 punktów na mecz – jako jedyna w lidze w tym okresie średnio poniżej 80. W ostatniej kolejce beniaminek z Krosna rzucił Stali 80 punktów (87:80), ale wcześniejsze zdobycze rywali ostrowian to: 68, 75 i 78 punktów. Dużą różnicę widać za linią 6.75 metra – Anwil trafia ponad 10 rzutów z dystansu na mecz (najwięcej w lidze), z drugą skutecznością (36 proc.), Stal ma za to najgorszą skuteczność (29.5 proc.) i przedostatnią liczbę celnych (śr. 7.3) rzutów zza łuku. Zespól z Ostrowa Wielkopolskiego wyróżnia również fakt największego w naszej lidze przesunięcia zdobyczy punktowych w stronę pierwszej piątki w stosunku do punktujących rezerwowych (72:28 proc.). Dla porównania, Anwil w tej statystyce jest w środku stawki (65:35 proc.).
Poza niesamowitymi przechwytami Jacksona, poszczególni liderzy statystyczni obu drużyn notują całkiem podobne wskaźniki. Najbardziej wszechstronni są Tyler Wahl i Mareks Mejeris (śr. Eval 16.6 i 18.0), najlepszymi strzelcami Michał Michalak i Trenton Gibson (14.0 vs 14.4), zbierającymi Mate Vucić i Mareks Mejeris (7.7 vs. 7.1), a asystującymi Elvar i Gibson (6.3 i 5.3). Czy kolejny z włocławsko-ostrowskich klasyków okaże się równie wyrównany i zacięty?
GDZIE I KIEDY?
Hala Mistrzów, Włocławek
6 kwietnia (poniedziałek), godz. 15:00
Transmisja: Polsat Sport 2 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego