Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil rusza na południe po jedenaste zwycięstwo!

Piątek, 06 Lutego 2026, 18:31, Damian Puchalski

Sobotnie starcie w Dąbrowie Górniczej będzie już piątym z rzędu wyjazdowym meczem Anwilu Włocławek. Po świetnym występie w Gdyni liczymy na kolejne zwycięstwo.

TŁO
W meczu 19. kolejki Orlen Basket Ligi spotkają się sąsiedzi w tabeli – rywalem Anwilu Włocławek będzie MKS Dąbrowa Górnicza. Mecz pierwszej rundy w Hali Mistrzów wygrał Anwil (89:78), ale w czwartej kolejce oglądaliśmy zupełnie inne drużyny niż te, które zobaczymy w sobotnie popołudnie. W obu klubach w podobnym czasie doszło do zmian na ławkach trenerskich. W październikowym meczu zespoły prowadzili włocławianie – Grzegorz Kożan i Krzysztof Szablowski. W rewanżu głównodowodzącymi na ławkach będą Ronen Ginzburg i Artur Gronek. Wspólnym mianownikiem jest również poprawa gry obu drużyn pod okiem nowych szkoleniowców – aktualny bilans trenera Ginzburga to 4-2, a trenera Gronka 5-2. Dąbrowianie są zresztą w trakcie trzymeczowej serii zwycięstw – dłuższą aktywną może pochwalić się jedynie lider tabeli z Wrocławia. Jeszcze jedną analogią są debiuty nowych zawodników obwodowych w poprzedniej kolejce. W barwach naszego zespołu w meczu w Gdyni po raz pierwszy zagrał Trevon Allen (12 punktów, 3 asysty), a do drużyny najbliższego rywala Anwilu przed meczem z Tasomixem Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski dołączył Jamarii Thomas (obrońca, 180 cm / 23 lata), który w debiucie zdobył 8 punktów i rozdał 4 asysty. Obaj zapewne nie powiedzieli swojego ostatniego słowa.

PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Po zmianie trenera i zawirowaniach kadrowych MKS Dąbrowa Górnicza podreperował swój bilans do 50 procent wygranych (9-9) i aktywnie włączył się do walki co najmniej o fazę play-in, czyli czołową dziesiątkę w tabeli Orlen Basket Ligi. Bilans trenera Gronka – mistrza Polski z klubem z Zielonej Góry sprzed dziewięciu lat – to jedno. Warto zauważyć także świetny bilans dąbrowian w meczach domowych na dystansie całego sezonu. W hali Centrum porażki poniosły wysoko notowane zespoły ze Szczecina czy Sopotu, a z tarczą wrócił stamtąd jedynie Śląsk Wrocław i Górnik Wałbrzych.

Sporą niewiadomą w ostatnich tygodniach jest skład osobowy drużyny z Zagłębia Dąbrowskiego. Pod kontraktami jest tu ośmiu obcokrajowców, ale trzech z nich ostatnio pauzowało z powodów problemów zdrowotnych. Rekonwalescenci to Dominic Green (niski skrzydłowy, 198 cm / 28 lat), Ron Curry jr (obrońca, 190 cm / 32 lata) i Dale Bonner (obrońca, 185 cm / 26 lat). Do gry powrócił Luther Muhammad (obrońca, 186 cm / 26 lat) – ofensywny lider zespołu. Oprócz niego i wspomnianego wcześniej Thomasa zestaw dostępnych w ostatnich kolejkach zawodników zagranicznych uzupełniają Justin Gray (obrońca/skrzydłowy, 198 cm / 30 lat) i podkoszowi – Martin Peterka (silny skrzydłowy, 204 cm / 31 lat) oraz E.J. Montgomery (center, 204 cm / 26 lat).

Polską rotację drużyny z Dąbrowy Górniczej w grudniu poszerzył angaż Jakuba Musiała (obrońca, 186 cm / 27 lat), a jej trzon od początku sezonu tworzą Marcin Piechowicz (obrońca/skrzydłowy, 198 cm / 32 lata), Aleksander Załucki (obrońca/skrzydłowy, 194 cm / 27 lat) i Adrian Bogucki (center, 215 cm / 26 lat).

Rzut oka w statystyki indywidualne pozwala odnaleźć kilku graczy naszego sobotniego rywala w czołówce ligowych rankingów: Muhammad to trzeci strzelec ligi (śr. 17,1 punktu na mecz), Peterka jest czwartym najlepszym zbierającym (śr. 7,8 zbiórki na mecz), Curry jest w dziesiątce najlepszych przechwytujących (śr. 1,5 przechwytu w meczu), a Montgomery blokujących (śr. 1,2 bloku na mecz).

DRUGIE DNO
W Orlen Basket Lidze jest niewiele drużyn, w których nie odnajdziemy wspólnych z włocławskim klubem wątków. Nie inaczej jest i tym razem. Najbardziej oczywistym jest osoba Adriana Boguckiego – zawodnika Rottweilerów w części sezonu 2020/21. Dwudziestoletni wówczas podkoszowy zagrał dla naszego klubu 16 ligowych spotkań. Na nim jednak włocławsko-dąbrowskie akcenty się nie kończą. Marta Adamczak – od sezonu 2025/26 fizjoterapeutka w naszym klubie – w poprzednich rozgrywkach pracowała właśnie w Dąbrowie Górniczej. Sobotni mecz będzie więc dla niej powrotem do hali Centrum.

Kolejnym tropem jest współpraca Neno Ginzburga i Martina Peterki. Skrzydłowy debiutował w kadrze naszych południowych sąsiadów 12 lat temu, a przed sezonem 2015/16 został ściągnięty z USK Praga do czeskiego hegemona z Nymburka – w obu przypadkach jego trenerem był aktualny szkoleniowiec Anwilu Włocławek. Duet ten zdobył wspólnie dwa tytuły mistrza Czech (2016 i 2017) oraz był na trzech dużych imprezach z czeską reprezentacją – niezwykle udanym dla Czechów mundialu 2019, igrzyskach olimpijskich w Tokio oraz EuroBaskecie 2022. W nieco mniejszym wymiarze – wspólne pół sezonu 2024/25 w Stargardzie – z Lutherem Muhammadem znają się nasi podkoszowi: Kacper Borowski i Dawid Słupiński. Nie zapominamy także o włocławianinie w sztabie trenera Gronka. Jego asystentem jest Maciej Raczyński – mistrz Polski z sezonu 2002/03.

KLUCZOWY POJEDYNEK
I w tej części meczowej zapowiedzi musimy docenić Martina Peterkę. Czech w pierwszej połowie sezonu nie imponował (śr. 9 punktów i 6 zbiórek na mecz, skuteczność poniżej 50 proc.), ale po zmianie warty w Dąbrowie Górniczej stał się drugim strzelcem zespołu trenera Gronka – średnie na poziomie 16 punktów i 10 zbiórek w jego ostatnich siedmiu występach robią wrażenie. Vis-à-vis Czecha w niebieskiej koszulce Anwilu stanie Tyler Wahl, który z miejsca zaskarbił sobie sympatię włocławskich kibiców. Obu podkoszowych łączy zaangażowanie w walce na tablicach (śr. prawie 7 zbiórek na mecz Amerykanina), jak również umiejętność dostrzeżenia kolegów ustawionych na bardziej dogodnych pozycjach i około 2 asysty na mecz Peterki i Wahla. Różnice odnajdziemy analizując mapy rzutowe. Doświadczony Czech grozi rzutem z dystansu i choć nie jest to jego podstawowa broń, będzie wyciągał na obwód jedną z naszych dwóch wież.

W LICZBACH
Porównanie statystyczne zespołów z Włocławka i Dąbrowy Górniczej jest niełatwe. Po pierwsze zmienili się pierwsi trenerzy, a co za tym idzie filozofia gry, styl i rozłożenie akcentów. Po drugie, zmiany personalne i problemy zdrowotne rozmywają statystyczny obraz zespołu z Dąbrowy Górniczej. Jeśli chodzi o istotne elementy wspólne na przestrzeni całego sezonu, sobotni rywale są w czołówce najlepiej zbierających w lidze drużyn na atakowanej tablicy. Oba poprawiają się również w ostatnich kolejkach we wskaźnikach defensywnych – punkty tracone na 100 posiadań w ostatnich pięciu kolejkach to w przypadku dąbrowian i włocławian wskaźnik oscylujący wokół 108, co na tle ligi w tym okresie jest solidnym wynikiem (piąte i szóste miejsce w stawce). Szukając najbardziej ekstremalnych różnic czy też przewag któregoś z zespołów, rzuca się w oczy element strat – Anwil traci najmniej piłek na mecz w lidze (śr. nieco ponad 11), MKS przy intensywnym tempie gubi ich 14,5 na mecz, co jest trzecim od końca wynikiem w ligowej stawce na przestrzeni całego sezonu. Przed tygodniem nasza drużyna zanotowała zaledwie cztery straty, dąbrowianie mimo zwycięstwa ze Stalą – 17.

GDZIE I KIEDY?
HWS Centrum im. Z. Cybulskiego, Dąbrowa Górnicza
7 lutego (sobota), godz. 17:30
Transmisja: Polsat Sport 2 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego