Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Półmetek wyjazdowej serii w Gdyni

Piątek, 30 Stycznia 2026, 17:11, Damian Puchalski

Anwil Włocławek jest na półmetku najdłuższej w bieżącym sezonie serii meczów poza Halą Mistrzów. W sobotnie popołudnie czwartym z rzędu wyjazdowym przeciwnikiem naszej drużyny będzie AMW Arka Gdynia.

TŁO
W meczu 18. kolejki Orlen Basket Ligi spotkają się drużyny, które łączy wiele – chęć rewanżu za porażki z niżej notowanymi rywalami w poprzedni weekend czy też forma w ostatnich pięciu meczach (oba zespoły wygrały po trzy z nich). Zespoły z Gdyni i Włocławka dzieli jednak miejsce w tabeli oraz trzy punkty różnicy pomiędzy sobotnimi rywalami. To gospodarze są wyżej notowani – z bilansem 12–5 liczą się w walce o najwyższe pozycje w ligowej tabeli, rozgrywając najlepszy sezon w najnowszej historii klubu.

Gdynianie w ostatnich meczach muszą radzić sobie bez Litwina Einarasa Tubutisa (silny skrzydłowy, 208 cm / 27 lat), który pod koniec grudnia złamał obojczyk. W jego miejsce gdyński klub pozyskał znanego z niedawnych występów w Treflu Sopot Marcusa Weathersa (skrzydłowy, 196 cm / 28 lat), który pierwszą część sezonu spędził w niemieckim Heidelbergu, rywalizując z Legią Warszawa na poziomie Ligi Mistrzów FIBA.

Kibiców naszego zespołu elektryzuje pozyskanie Trevona Allena (obrońca, 188 cm / 27 lat), którego środowy podpis pod kontraktem wypełnia lukę po odejściu z drużyny Nijala Pearsona. Allen w Gdyni będzie do dyspozycji trenera Ronena Ginzburga.

PO DRUGIEJ STRONIE BOISKA
Zespół z Trójmiasta jest jedną z rewelacji tego sezonu Orlen Basket Ligi. Drużyna – przed sezonem typowana jako kandydat do pokrzyżowania szyków faworytom do medali – od początku sezonu znalazła tylko pięciu pogromców: WKS Śląsk Wrocław, Dziki Warszawa, King Szczecin i w ostatnich tygodniach – może nieco mniej spodziewanie – PGE Start Lublin i Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkoposki.

Trzon gdyńskiej drużyny tworzą doświadczeni Polacy, których nie trzeba specjalnie przedstawiać kibicom we Włocławku: Kamil Łączyński (rozgrywający, 183 cm / 36 lat), Jakub Garbacz (obrońca / skrzydłowy, 197 cm / 31 lat) i Jarosław Zyskowski (skrzydłowy, 203 cm / 33 lata). Najwięcej rzutów w drużynie trenera Mantasa Cesnauskisa oddają jednak obwodowi Amerykanie: Courtney Ramey (obrońca, 190 cm / 26 lat) i Michael Okauru (obrońca, 192 cm / 27 lat). Pierwszy z nich jest wciąż aktualnym wicemistrzem Polski z ubiegłorocznej wiosny, drugi był w swojej karierze gwiazdą ligi czeskiej i brytyjskiej. Najważniejszą postacią strefy podkoszowej – oprócz kontuzjowanego Tubutisa i wzmacniającego tę formację Weathersa – jest Chorwat Kresimir Ljubicić (center, 208 cm / 27 lat).

Aż ośmiu graczy Arki notuje sezonowe średnie w przedziale 8–13 punktów na mecz – Garbacz, Okauru, Zyskowski, Ramey, Ljubicić, Tubutis, Weathers oraz debiutant w Europie Luke Barrett (skrzydłowy, 198 cm / 24 lata), zbierający coraz więcej zasłużonych pochwał. Kamil Łączyński jest szóstym najlepszym asystentem Orlen Basket Ligi (śr. 6,50 as. na mecz), a Jakub Garbacz trafił 48 trójek w sezonie (48 na 109 prób, 44 proc. skuteczności) – mniej jedynie od Landriusa Hortona z Dzików.

DRUGIE DNO
Oczywiste wątki łączące oba kluby to postacie związane z historią włocławskiej koszykówki: wieloletni kapitan Anwilu Kamil Łączyński oraz Jarosław Zyskowski – zawodnik Anwilu w sezonach 2017/18 i 2018/19. Obaj to oczywiście podwójni złoci medaliści ligi polskiej w naszych barwach. Z kolei dwa sezony temu w koszulce Rottweilerów oglądaliśmy Jakuba Garbacza. Warto wspomnieć również o włocławianinie w gdyńskim klubie – Krzysztof Babis (obrońca, 191 cm / 18 lat), na co dzień występujący w rezerwach Arki, pojawił się w składzie zespołu w 15. kolejce Orlen Basket Ligi w meczu przeciwko drużynie z Torunia. Na debiutanckie minuty na najwyższym poziomie były gracz TKM Włocławek będzie musiał jeszcze poczekać.

Pierwszy mecz drużyn, rozegrany w Hali Mistrzów 10 października ubiegłego roku, wygrali goście (108:98), ale nasza drużyna wygrywała przynajmniej jeden mecz sezonu regularnego przeciwko klubowi z Gdyni w każdym sezonie od rozgrywek 2019/20 włącznie. Mamy nadzieję, że ta seria zostanie podtrzymana w sobotnie popołudnie.

KLUCZOWY POJEDYNEK
Nie sposób uciec od porównań dwóch „generałów”. Kamila Łączyńskiego we Włocławku zastąpił Elvar Fridriksson i to zestawienie rozgrywających będzie najciekawszą parą do obserwacji na boisku. Obaj grają dla zespołu – średnie 6,50 as. na mecz gracza Arki i 6,24 naszego zawodnika, to odpowiednio szósty i siódmy wynik w lidze. Obaj świetnie regulują tempo gry swoich zespołów, przede wszystkim jednak – obaj zostawiają dla swoich drużyn serce na boisku. Wierzymy, że pojedynek boiskowych dyrygentów Anwilu i Arki może być jednym z ciekawszych na pozycji rozgrywającego w całym sezonie w naszej lidze.

W LICZBACH
Statystyki sobotnich rywali obiecują sporo – również postronnym kibicom. Mecz Arki i Anwilu to zderzenie odpowiednio piątej i pierwszej ofensywy ligi (na podstawie statystyk zaawansowanych i punktów zdobywanych w przeliczeniu na posiadania). Gdynianie lepiej wypadają w analogicznej kategorii po bronionej stronie parkietu, ale należy zwrócić tu uwagę na fakt, że obrona Anwilu pod wodzą trenera Ronena Ginzburga poprawiła się z około 117 do około 109 punktów traconych na 100 posiadań, a to wynik całkiem porównywalny do piątej w tym aspekcie w całej lidze Arki. Oczywiście, gra Anwilu przyspieszyła w porównaniu z pierwszą częścią sezonu (średnio 77 vs. 74 posiadania w meczu) więc nie zawsze jest to widoczne „nieuzbrojonym” okiem na tablicy wyników. Przede wszystkim jednak, sobotni mecz powinien być pojedynkiem strzeleckim. Gospodarze to drugi najlepszy zespół pod względem liczby trafionych rzutów z dystansu (śr. 10.3 na mecz) i pierwszy w lidze pod względem ich skuteczności (38.1 proc.). Włocławianie w tych samych kategoriach są na pierwszym (śr. 10.8 celnych rzutów zza łuku) i drugim (37.9 proc.) miejscu w Orlen Basket Lidze. Zaważy skuteczność rzutów trzypunktowych? A może umiejętność ich bronienia?

GDZIE I KIEDY?
Polsat Plus Arena, Gdynia
31 stycznia (sobota), godz. 17:30
Transmisja: Polsat Sport 2 | Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego