Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zimna krew w końcówce

Środa, 07 Stycznia 2026, 2:09, Natalia Dwornikowska

Emocje trwały do samego końca. Wyrównane spotkanie, ale to Anwil Włocławek zachował zimną krew w końcówce i wygrał z Górnikiem Zamek Książ Wałbrzych 97:90.

TŁO: Ostatni mecz w styczniu w Hali Mistrzów zapowiadał się emocjonująco. Obie drużyny przystępowały do spotkania po zwycięstwach w ostatnich starciach i szykowały się do walki o komplet punktów. 

KLUCZOWY MOMENT: Na 2:30 przed końcem A.J. Slaughter trafił trójkę, a strata Anwilu wynosiła tylko jeden punkt (86:87). Po czasie dla gości Tauras Jogela spudłował rzut zza łuku, a zbiórkę zanotował Eric Lockett, uruchamiając akcję, w której po podaniu Michała Michalaka, Kacper Borowski trafił spod kosza (88:87). Przy remisie 90:90, na minutę do zakończenia meczu, Slaughter ponownie trafił za trzy punkty, a chwilę później Fridriksson był dwukrotnie faulowany. Goście nie zdołali już odwrócić losów meczu. W ostatniej sekundzie zwycięstwo Anwilu przypieczętował Michalak trafiając za trzy.

NAJLEPSZY W ANWILU: Fenomenalny występ Elvara Fridrikssona, który był dziś wszędzie -  szybkie wjazdy pod kosz, pierwszy w kontrach, skuteczność z gry na poziomie 7/14 (50%). Nie bał się kontaktu z rywalami. Rozgrywający był blisko zdobycia triple-double. Do 24 punktów dołożył osiem zbiórek i dziewięć asyst oraz wymusił aż dziewięć fauli rywali.

DRUGI PLAN:  Dobre minuty w wykonaniu Kacpra Borowskiego. Choć zdobył tylko pięć punktów, odegrał ważną rolę - jego celna trójka w trzeciej kwarcie oraz pewne dwa punkty spod kosza pod koniec meczu dały drużynie prowadzenie. Walczył na atakowanej tablicy - cztery zbiórki w ataku (łącznie pięć), zanotował cztery asysty oraz dwa przechwyty i jeden blok. A.J. Slaughter odpalił w ostatniej kwarcie! Po wejściu na parkiet od razu zaznaczył swoją obecność - dwukrotnie trafił zza łuku: najpierw w połowie czwartej kwarty, a następnie na minutę przed końcem spotkania. Jego ostatnia trójka dała prowadzenie Rottweilerom. Najwięcej zbiórek (osiem) w zespole zanotował Eric Lockett, który rozegrał kolejne solidne spotkanie - do swojego konta dopisał 14 punktów i jeden przechwyt. 

STATYSTYKA:  Włocławianie trafili w meczu 15 trójek (38%), podczas gdy rywale zatrzymali się na dziewięciu celnych rzutach zza łuku (33%). Choć goście zdobyli więcej punktów z ławki (46:28), Anwil dobrze wykorzystał swoich rezerwowych w kluczowych momentach - w czwartej kwarcie zmiennicy zdobyli 11 punktów i znacząco przyczynili się do zwycięstwa.

CYTAT: Ciężko jest podsumować takie spotkanie. Myślę, że to nasi kibice je zwyciężyli. Przegrywaliśmy większość meczu, a to oni popchnęli naszych zawodników do zwycięstwa. To było niesamowite. Tyler nie zagrał dzisiaj dużo przez faule, za to dobre minuty dał Kacper Borowski zarówno defensywnie, jak i ofensywnie, co bardzo mnie cieszy. Tego od niego oczekujemy. Jednak jestem zdania, że nasza gra nie była do końca płynna. W czwartej kwarcie zdobyliśmy 27 punktów i odrobiliśmy straty. Cały czas zmienialiśmy skład, żeby zagrać jak najlepiej, więc było podczas niej dużo zmian. Cieszy mnie to, że zawodnicy pokazali charakter. W decydujących minutach trafialiśmy ciężkie rzuty. Pomogły nam też zbiórki ofensywne, których udało nam się zdobyć aż 16. I dzięki temu udało nam się wygrać ten mecz. - podsumował spotkanie trener Ronen Ginzburg.

COMING SOON: Rottweilery rozpoczynają serię wyjazdów. Pierwszym przystankiem będzie Energa Trefl Sopot. Mecz odbędzie się w sobotę, 10 stycznia o godz. 17:30. 

Anwil Włocławek - Górnik Zamek Książ Wałbrzych 97:90 (21:25, 20:26, 28:22, 27:17)

ANWIL: Fridriksson 24, Lockett 14, Mucius 13, Slaughter 13, Michalak 14, Pearson 8, Borowski 5, Wahl 4, Kołodziej 2

GÓRNIK: Smith 25, Anderson Iii 13, Cabbil Jr 13, Jogėla 11, Wyka 11, Garcia 9, Benson 8, Łapeta 0, Marchewka 0