W piątej kolejce w FIBA Europe Cup, Anwil Włocławek powalczy w rewanżu z PAOK-iem Saloniki na ich terenie.
TŁO: Pewne zwycięstwo nad Basketball Löwen Brunszwik (84:65), pozwoliło na dalszą walkę o awans z grupy do drugiej fazy rozgrywek europejskich.
HISTORIA: Dokładnie 19 grudnia 1995 roku, Anwil Włocławek po raz pierwszy odwiedził Saloniki. Choć wówczas jeszcze pod nazwą Nobiles, zespół musiał uznać wyższość gospodarzy, przegrywając aż 66:109. Koszykarze z Włocławka mieli ogromne problemy ze skutecznością, z kolei Grecy dominowali w każdym elemencie, grając bardziej zespołowo i skuteczniej.
Co ciekawe, jeszcze całkiem niedawno dwóch zawodników Anwilu miało okazję występować w greckich barwach - w sezonie 2023/2024 Michał Michalak i Elvar Fridriksson grali w tym klubie. Obaj doskonale znają halę i dobrze wiedzą, jak trafiać do tamtejszych koszy.
SYTUACJA W GRUPIE: PAOK Saloniki ma taki sam bilans co wspomniana niemiecka ekipa z Brunszwiku - trzy zwycięstwa i jedna porażka (w pierwszym starciu to Lwy wygrały 88:79). Jednak obie ekipy są w najwygodniejszej dla siebie pozycji - przynajmniej jedno zwycięstwo w dwóch spotkaniach zagwarantuje im udział w dalszej grze. Z kolei Anwil musi wygrać oba mecze, żeby myśleć o awansie - jutrzejszy oraz za tydzień z Trepcą Mitrowica, która nie ma już szans na awans.
PRZECIWNIK: Pierwsze starcie tych drużyn we Włocławku nie obyło się bez emocji i kontrowersji. Rywale wygrali jednym punktem po dogrywce, choć w pewnym momencie na parkiecie znajdowało się aż sześciu zawodników z ich drużyny. Zawodnicy trenera Grzegorza Kożana mieli zwycięstwo na wyciągnięcie ręki, zadecydował jeden punkt. Teraz włocławianie zrobią wszystko, by odwrócić los na swoją korzyść i zachować dalej szansę na awans.
W rodzimej lidze Grecy radzą sobie znakomicie. Po meczu z Anwilem, w dotychczasowych starciach wygrali wszystkie mecze i obecnie zajmują drugie miejsce w tabeli - tuż za Olympiakosem - z bilansem 5:1.
SKŁAD: We Włocławku bohaterem spotkania został Stephen Brown - choć zdobył tylko siedem punktów (3/11 z gry), to właśnie jego trafienie przesądziło o zwycięstwie. W rozgrywkach FIBA Europe Cup średnio notuje 10,8 punktu i rozdaje sześć asyst. Najskuteczniejszym graczem tamtego spotkania był z kolei Tomas Dimša, który uzbierał 22 punkty, miał osiem zbiórek i pięć asyst. Przede wszystkim trzeba go przypilnować na obwodzie - Litwin trafił aż 6 z 8 rzutów za trzy. Bardzo aktywny i skuteczny jest także K.J Jackson który średnio notuje 15,8 punktu. We Włocławku rzucił 21 punktów, dołożył cztery zbiórki i pięć asyst.
ZDROWIE: Do Salonik Anwil Włocławek poleciał bez dwóch graczy: Mate Vucicia oraz Justasa Furmanaviciusa. O ile w przypadku pierwszego sytuacja jest jasna, o tyle w przypadku Litwina, urazu pleców nabawił się po ostatnim meczu ligowym. Obecnie obaj zawodnicy przechodzą więc rehabilitację we Włocławku. Przerwa Justasa potrwa do 10 dni.
KIEDY I GDZIE? 12 listopada, godz. 19:15, P.A.O.K. Sports Arena. Transmisja dostępna na YouTube FIBA oraz w Radio Rottweilery z komentarzem Krzysztofa Szaradowskiego.
Elvar i Michał o powrocie do Salonik
— Klub Koszykówki Włocławek (@Anwil_official) November 11, 2025
Przed nami ważny mecz, liczymy na Wasze wsparcie #plkpl pic.twitter.com/6pWRV99yqZ