Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pierwszy cel zrealizowany - Anwil zagra w fazie grupowej FEC

Środa, 01 Października 2025, 21:59, Michał Fałkowski

Po skutecznym meczu w obronie i ataku, Anwil Włocławek nie tylko odrobił straty z pierwszego spotkania, ale pewnie pokonał Bashkimi Prizren 93:71 i awansował do fazy grupowej FIBA Europe Cup.

TŁO: Anwil Włocławek musiał odrobić pięć punktów straty z pierwszego starcia z Bashkimi Prizren, aby awansować do fazy grupowej FIBA Europe Cup.

KLUCZOWY MOMENT: Po trzeciej kwarcie Anwil wygrywał tylko 64:59, więc w dwumeczu był remis. Wówczas jednak włocławianie złapali rytm w defensywie, zatrzymali rywali z Kosowa w kilku kolejnych akcjach i wypracowali sobie znaczącą przewagę. Po pięciu punktach z rzędu Dawida Słupińskiego (warto odnotować: ogółem siedem oczek w zaledwie 10 minut), włocławianie najpierw wyszli na prowadzenie 71:61, a gdy sześć oczek w dwóch kolejnych posiadaniach uzbierał AJ Slaughter, było już 77:62. Przez trzy minuty przeciwnicy byli kompletnie bezradni w ataku, a trójka Michała Michalaka podwyższająca stan do 80:62 okazała się gwoździem do trumny. Rottweilery mogły być pewne wygranej. 

NAJSKUTECZNIEJSZY W ANWILU: Kapitan Michał Michalak zdobył 18 oczek w nieco ponad 20 minut spędzonych na parkiecie. Doświadczony strzelec był skuteczny w tym meczu zza łuku (3/4) i jak zwykle wsparł drużynę także w walce na tablicach (pięć zbiorek). 

DRUGI PLAN: Czy można mówić o kimś "drugi plan", gdy notuje linijkę na poziomie siedmiu punktów, sześciu zbiórek, sześciu asyst i trzech przechwytów? Elvar Fridriksson był w tym spotkaniu dosłownie wszędzie i do tego aktywnie grał w każdym kluczowym momencie, co przełożyło się na wynik 25 w kolumnie „plus minus”. Niemal tak samo efektywny w tym elemencie był center Mate Vucić (22), autor 10 punktów (4/4 z gry), siedmiu zbiórek, trzech przechwytów i dwóch asyst. Osiem punktów bez pomyłki z gry (3/3) w 15 minut dodał natomiast inny podkoszowy, Michał Kołodziej.

STATYSTYKA: Po powrocie z Kosowa trener Kożan mówił, że aby awansować do fazy grupowej, jego zespół musi ograniczyć straty. I ten cel został zrealizowany. 11 pomyłek własnych to o siedem mniej, niż w pierwszym meczu. Trzeba zauważyć także świetną pracę całego zespołu w walce na tablicach - w tym elemencie włocławianie byli lepsi aż 42:31. 

COMING SOON: Nie ma mowy o świętowaniu. Już w poniedziałek Anwil Włocławek zagra u siebie w pierwszym spotkaniu nowego sezonu ORLEN Basket Ligi. Przeciwnikiem Rottweilerów będzie Tauron GTK Gliwice. Mecz 6 października o g. 18:00.

 

Anwil Włocławek - Bashkimi Prizren 93:71 (21:21, 25:21, 18:17, 29:12)

Anwil: Michalak 18, Slaughter 11, Furmanavicius 10, Vucić 10, Mucius 9, Pearson 9, Kołodziej 8, Fridriksson 7, Słupiński 7, Lockett 2, Łazarski 2

Bashkimi: Lake 15, Cousins 14, Bailey 11, Palokaj 9, Anderson 8, Bickerstaff 8, Zeqiri 6, Bunjaku 0, Morina 0