Niecodzienny rezultat w sparingu. Anwil Włocławek zremisował 76:76 z Dzikami Warszawa. Z racji na treningowy charakter meczu, szkoleniowcy nie zdecydowali się na rozegranie dogrywki.
Dwa spotkania w ciągu 24 godzin to spore wyzwanie. Rottweilerom dziś dało się to we znaki. Drużyna nie mogła wejść na odpowiednie obroty.
Po pierwszej kwarcie Dziki Warszawa prowadziły 19:14, natomiast po 20 minutach 37:33. Luke Petrasek czy Ryan Taylor dokładali cenne oczka, ale drużyna nie mogła przechylić szali na swoją stronę.
Obraz gry nie uległ zmianie po przerwie. Wprawdzie Karol Gruszecki (aż siedem trójek w meczu!) czy Michał Michalak (16 punktów) znajdowali drogę do kosza, ale rywale napędzali kolejne kontry i utrzymywali przewagę.
Ostatnia część spotkania przyniosła kibicom Rottweilerów więcej radości. W tym miejscu dziękujemy za wsparcie kilkunastoosobowej grupie z trybun! Włocławianie bronili i wykorzystywali swoje przewagi.
Celne trójki Gruszeckiego, Michalaka i Kamila Łączyńskiego (trafił identycznie, jak wczoraj) doprowadziły do remisu. Rottweilery pokazały charakter!
Teraz czas na krótki odpoczynek. Kolejny sparing 11 września w Toruniu.
Anwil Włocławek - Dziki Warszawa (14:19, 19:18, 21:25, 22:14)
Anwil: Gruszecki 21, Michalak 16, Petrasek 7, Ongenda 6, Taylor 6, Turner 6, Łączyński 5, Akot 4, Łazarski 3, Sulima 2