Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Historia nie może się powtórzyć

Piątek, 24 Stycznia 2020, 11:19, Sebastian Falkowski

Po meczu w europejskich pucharach podopieczni trenera Igora Milicicia chcą poprawić humory sobie oraz kibicom i pewnie pokonać najbliższego rywala, czyli walczącą o fazę play-off PGE Spójnię Stargard.

TŁO: Jeśli myślimy o formie Anwilu Włocławek, to trzeba oddzielić rywalizację w Basketball Champions League z Energa Basket Ligą. Na krajowym podwórku bowiem Rottweilery od siedmiu spotkań nie znalazły swojego pogromcy i wszyscy liczą, że ten stan się jeszcze długo utrzyma. PGE Spójnia chce awansować do najlepszej ósemki, co oznacza, że wygranych potrzebuje bardziej od powietrza – starcie wcale więc nie musi być łatwe.

RYWAL: W Stargardzie, podobnie jak w kilku innych miejscach na koszykarskiej mapie Polski, doszło w tym sezonie do wielu przetasowań. Przede wszystkim zmieniono szkoleniowca – od połowy listopada drużynę prowadzi Jacek Winnicki, który wcześniej rozstał się z BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski. Trzeba przyznać, że od kiedy objął stery, zespół zaczął grać lepiej. Pod jego wodzą klub zaliczył bilans 6-4, przy czym dwie porażki przydarzyły się z ekipami z czołówki. Aktualnie PGE Spójnia jest na 9. pozycji w Energa Basket Lidze i ma spore szanse, by wejść do ćwierćfinału. Wygrana z mistrzami Polski dodałaby zawodnikom jeszcze więcej animuszu.

ZESPÓŁ: Przez Arenę OSiR w Stargardzie przewinęło się kilku koszykarzy, którzy nie spełnili oczekiwań. Z tego względu, w składzie następowało sporo rotacji. Bezapelacyjnie najlepszym graczem w drużynie jest Raymond Cowels III. Średnio zdobywa 19,5 punktu oraz 5,4 zbiórki na mecz. Tylko w dwóch starciach zdobył mniej niż 10 punktów. Amerykanin świetnie rzuca z dystansu (ostatnie pojedynki w jego wykonaniu to 6/6 i 7/10 za trzy). Powstrzymanie popisów Cowelsa III powinno znacząco pomóc Anwilowi. Warto będzie poświęcić chwilę uwagi Adrisowi de Leonowi. Rozgrywający do 11,7 oczka dokłada 3,9 asysty. Na jego dużym doświadczeniu korzysta cały zespół. Jeśli chodzi o polską rotację, to wyróżnia się Mateusz Kostrzewski. Skrzydłowy przeciętnie do 12,5 punktu dorzuca 5,7 zbiórki – były Rottweiler w Hali Mistrzów może rozwinąć skrzydła.

Przewidywana pierwsza piątka: Adris de Leon – Jokūbas Gintvainis – Raymond Cowels III – Mateusz Kostrzewski – Peter Olisemeka

STATYSTYKA: PGE Spójnia jest najsłabszą ekipą w Energa Basket Lidze jeśli chodzi o zdobycze. Średnio na mecz mają ich tylko 78,8. W dwóch ostatnich pojedynkach coś jednak ruszyło się ku lepszemu – rzucili bowiem kolejno 97 i 92 oczka. Biało-bordowi wypadają natomiast nieźle w kwestii zbiórek. Są na 7. pozycji w ogólnym rozrachunku i na 5., gdyby brać pod uwagę tylko zbiórki ofensywne. W pomalowanym będzie tłoczno.

CIEKAWOSTKA: Co może grozić mistrzom Polski w starciu z beniaminkiem, w dodatku przed własną publicznością? Wydawało się, że nic. Stargardzianie udowodnili jednak, że zbyt duża pewność siebie może odbić się czkawką. W ubiegłym sezonie Spójnia pokonała w Hali Mistrzów Anwil 81:80, co było sensacją. To już historia, ale warto o niej pamiętać – jeśli podopieczni trenera Jacka Winnickiego potrafili w tym roku wysoko ograć na wyjeździe Asseco Arkę Gdynia (97:82), to we Włocławku z pewnością pokuszą się o kolejną niespodziankę.

BILETY: Cały czas można kupować wejściówki w systemie ABILET oraz w Informacji Turystycznej we Włocławku.

CZAS I MIEJSCE: Hala Mistrzów, sobota 25 stycznia o godz. 17:30. Transmisję telewizyjną z meczu przeprowadzi Polsat Sport Extra, zapraszamy również do Radia Rottweilery.