Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Do Francji po siódmą z rzędu wygraną

Poniedziałek, 06 Stycznia 2020, 20:04, Sebastian Falkowski

Już dwa dni po spotkaniu w Toruniu koszykarzy Anwilu Włocławek czeka kolejne starcie. Tym razem mistrzowie Polski zagrają w ramach Basketball Champions League z Élan Béarnais Pau-Lacq-Orthez.

TŁO: Rundę rewanżową koszykarskiej Ligi Mistrzów podopieczni Igora Milicicia zaczęli od dwóch zwycięstw. Dobrą passę warto byłoby kontynuować. Szczególnie, że choć przeciwnikowi nie można odbierać klasy, to będąc szczerym – w obecnych rozgrywkach zawodzi. Rottweilery chcą powalczyć o siódmą kolejną wygraną.

RYWAL: Od meczu z Anwilem sytuacja francuskiej ekipy nie uległa dużej zmianie. W rodzimej lidze zanotowali bilans 5-6 (w ostatecznym rozrachunku mają 7-10), co pozwala im się plasować na 12. pozycji. W Basketball Champions League jest gorzej (Élan Béarnais wygrało tylko dwa spotkania z dziewięciu). Zarząd klubu nie zdecydował się na zmianę szkoleniowca – na tym stanowisku pozostał Laurent Vila. Mimo tego, że w pięciu różnych meczach europejskich pucharów drużyna straciła ponad 90 punktów, a trzy ostatnie spotkania przegrała, nie można jej lekceważyć. W listopadzie była w stanie pokonać faworytów z Hiszpanii i Izraela – teraz z pewnością ma ochotę wziąć na rozkład Anwil.

ZESPÓŁ: Jeśli ktoś interesuje się historią, to jest mu dobrze znana rewolucja we Francji. Do podobnego zjawiska doszło w składzie najbliższego rywala włocławian. W Basketball Champions League zespół reprezentowało już… 17 zawodników. Żaden koszykarz, który wybiegł w pierwszej piątce drużyny przeciwko mistrzom Polski nie zaczynał meczu rozgrywanego 17 grudnia, przeciwko ekipie Rasty Vechta. Aktualnie największym zagrożeniem ze strony Francuzów jest Justin Dentmon, przed laty jedna z gwiazd Euroligowego Żalgirisu Kowno. We wspomnianym wcześniej starciu zdobył aż 35 oczek, średnio w pięciu występach notował 22,6 punktu, a także 3,4 zbiórki i 2,6 asysty. Trzeba też będzie zwrócić uwagę na doświadczonego centra, Ekene Ibekwe. Nigeryjczyk przeciętnie rzuca 11,3 oczka, do których dokłada 7 zbiórek. Obu graczy lepiej nie zostawiać bez opieki.

Przewidywana pierwsza piątka: Justin Dentmon – Yohan Choupas – Vojdan Stojanovski – Ousmane Drame – Ekene Ibekwe

STATYSTYKA: Anwil wypada lepiej od swojego przeciwnika niemal w każdej statystyce. Kluczowe znów mogą okazać się zbiórki ofensywne, dające możliwość ponowienia akcji. W tym aspekcie Rottweilery plasują się na 6. miejscu w całych rozgrywkach (12,8 na mecz). Jak zwykle liczyć się będzie praca całej ekipy. Identycznie ma się sprawa, gdy spojrzymy na przechwyty. Pod tym względem włocławianie są na 5. pozycji w BCL, Élan Béarnais – na 30. Dobra obrona stworzy okazje to wyrywania piłek. Tylko dzięki mocnej pracy w defensywie będzie można opuścić Francję w dobrych humorach.

CYTAT: - Moi zawodnicy w drugiej połowie starcia wyszli bardziej skoncentrowani i lepiej wywiązywali się z założeń, szczególnie w defensywie. W końcówce nieco odpuściliśmy, zabrakło koncentracji. Bardzo się cieszymy z tej wygranej, szczególnie, że mieliśmy trochę problemów zdrowotnych. W toruńskiej hali czujemy się znakomicie, nasi kibice zawsze nas tutaj świetnie wspierają. To zwycięstwo wiele znaczy dla naszych fanów. Cieszymy się, że małymi krokami idziemy do przodu – mówił na konferencji prasowej po meczu z Polskim Cukrem Toruń trener Igor Milicić. 

CZAS I MIEJSCE: Palais des Sports de Pau we Francji, wtorek 7 stycznia o godz. 20:30. Transmisję telewizyjną z pojedynku przeprowadzi Eurosport 2, zapraszamy również do Radia Rottweilery.