Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Z kim gramy? Francuski przykurzony gigant

Poniedziałek, 28 Października 2019, 11:41, Michał Fałkowski

Kto interesował się europejską koszykówką 20 lat temu, ten musi znać francuskiego giganta z maleńkich miast. Dziś to ekipa nieco przykurzona, ale starająca się wrócić do czasów potęgi.

Zwycięstwo w Pucharze Koraća w 1984, trzecie miejsce w Eurolidze w 1987, dziewięć mistrzostw kraju z czego siedem w latach 1992-2004. Tak, Élan Béarnais Pau-Orthez było gigantem i najlepszą drużyną z Francji dwadzieścia, trzydzieści lat temu. Wygrywała trofea, szkoliła koszykarzy (grający później w NBA Boris Diaw czy Mickael Pietrus to właśnie „produkty” tamtejszej szkółki) i… nagle musiała zmierzyć się z wielkim kryzysem.

Gdy na początku XX wieku wielkich gwiazd nie udało się zastąpić następcami na odpowiednim poziomie, klub siłą rozpędu wywalczył co prawda jeszcze mistrzostwo kraju w 2004 roku, następnie Puchar i Superpuchar Francji w 2007 roku, ale już w 2008 … spadł do drugiej ligi. Po roku awansował, ale szybko zderzył się ze ścianą i w 2012 roku spadł drugi raz!

Dwa spadki dla klubu, który kilka lat wcześniej walczył w prestiżowej Eurolidze to był wielki cios. Dziś, Élan Béarnais Pau-Lacq-Orthez walczy o odzyskanie dobrego imienia, a skoro już przy nazwie jesteśmy… Élan Béarnais Orthez powstał w 1931 roku, od 1908 będąc jedynie częścią klubu wielosekcyjnego. Właściwa nazwa klubu to „Élan” (w wolnym tłumaczeniu: „zryw”), a człon „Béarnais” to coś w rodzaju naszego „Kujawiaka”, wszak „Béarn” to region Francji, gdzie ulokowany jest klub (czyli odpowiednik naszych „Kujaw”).

A co z resztą? Otóż Pau, Lacq i Orthez to… trzy miasta, umiejscowione właśnie w regionie Béarn i zlokalizowane między sobą w odległości kilkudziesięciu kilometrów. Klub powstał w 10-tysięcznym Orthez, w 1989 w sponsoring weszło 70-tysięczne Pau (wszak klub rozwijał się, odnosił sukcesy, potrzebował m.in. kilkutysięcznej areny do gry), a w 2008 pojawiło się Lacq (niespełna tysięczne miasteczko, ale bogate w przemysł), które również wsparło klub finansowo. Tamtejsza koszykówka mocno integruje się z całym regionem, stąd trzy miasta w pełnej nazwie.

Élan nie tylko integruje się z regionem, ale stawia też na ludzi związanych z klubem. Trener Laurent Vila pamięta ciemne czasy, wszak prowadzi zespół od 2011 roku. Zdążył więc nie tylko spaść z ligi, ale wyciągnąć zespół z dołka i dziś walczyć z nim w Lidze Mistrzów. Piąte miejsce w poprzednim sezonie odebrano jako sukces, gdyż to najlepszy wynik od lat, ale jednocześnie – po raz czwarty z rzędu klub zakończył zmagania na ćwierćfinale, stąd latem doszło do sporych przetasowań. Trener Vila stracił m.in. czterech najlepszych strzelców. Znany z gry w Radomiu C.J. Harris wybrał Chiny, Vitalis Chikoko i Donta Smith odeszli do Boulogne Levallois, a Mickey McConnell pozostaje bez pracy.

Oko polskiego kibica w pierwszej kolejności powinno więc zwrócić uwagę oczywiście na Cheikha Mbodja.  Senegalski środkowy jeszcze pięć miesięcy temu rywalizował przeciwko Anwilowi w finale play-off EBL, a we wtorek zmierzy się z innym ex-Piernikiem, Krzysztofem Sulimą. Warto jednak zaznaczyć, że oko bardziej spostrzegawczego polskiego kibica wyłapie dwa inne nazwiska: Ronalda Moore’a i Petra Cornelie. Ten pierwszy grał w PGE Turowie Zgorzelec w sezonie 2011/2012, a drugi rok temu był liderem MSB Sarthe Le Mans z dorobkiem 17 punktów w meczu w Hali Mistrzów.

Tyle mniej lub bardziej znajomych twarzy, a co więcej? Przede wszystkim amerykański duet na pozycjach dwa i trzy: Tyrus McGeeTravis Leslie. Pierwszy z nich grał przede wszystkim we Włoszech, gdzie z Wenecją zdobył mistrzostwo kraju w 2017 roku, a z Dinamo Sassari FIBA Europe Cup kilka miesięcy temu. Drugi z kolei to 47. numer draftu 2011, który występował dla takich marek jak ASVEL Villeurbanne, Lietuvos Rytas Wilno czy Medi Bayreuth.

Pierwszą piątkę Moore – McGee – Leslie uzupełnia francusko-holenderski duet podkoszowych Leopold CavaliereNicolas de Jong. Grający jako center, Holender rzucił w ostatnim meczu 34 punkty, choć w BCL na razie nie błyszczał (podobnie zresztą, jak Cavaliere).

Sporym znakiem zapytania jest natomiast inny Amerykanin – Matt Mobley. 25-letni strzelec ma za sobą udany transfer z ligi belgijskiej i wydawało się, że Orthez odnajduje swoją rolę (średnio 13,5 punktu w BCL oraz 9 w lidze francuskiej), ale ostatnie doniesienia medialne informują o możliwym rozwiązaniu kontraktu z graczem.

Wspomniany ósemka graczy to ścisła rotacja trenera Vili. Protokół meczowy uzupełniają gracze w przedziale wiekowym 17-21, wśród których najlepsze wrażenie robi podkoszowy Digue Diawara.

Élan Béarnais Pau-Lacq-Orthez po przebudowie to z pewnością zespół o sporym potencjale, ale w chwili obecnej – jeszcze w trakcie szukania swojej tożsamości na ten sezon. Drużyna trenera Vili wygrała dwa z sześciu spotkań we francuskiej JEEP, choć przegrane były nieznaczne: kolejno sześcioma, jednym, ośmioma i czterema punktami po dwóch dogrywkach. W BCL Francuzi zostali pokonani przez AEK Ateny (82:102) i RASTĘ Vechta (75:90).

 

ÉLAN BÉARNAIS PAU-LACQ-ORTHEZ

Rok założenia: 1908 (klub wielosekcyjny), 1931 (odrębny klub koszykarski)

Barwy: biało-turkusowe

Hala: Le Palais des Sports de Pau (7 707 miejsc)

Sukcesy: mistrzostwo Francji (9 – 1986, 1987, 1992, 1996, 1998, 1999, 2001, 2003, 2004), wicemistrzostwo Francji (4), brązowy medal (2), Puchar Francji (3), Superpuchar Francji (1), Puchar Ligi (4), Puchar Koraća (1)