Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Powrót do domu - z Treflem na początek

Piątek, 25 Października 2019, 9:27, Sebastian Falkowski

Anwil Włocławek po niemal miesiącu wraca do Hali Mistrzów. W ramach piątej kolejki Energa Basket Ligi Rottweilery zmierzą się z odbudowującym swoją pozycję na krajowym podwórku Treflem Sopot.

TŁO: Kibice mistrzów Polski w ostatnich dniach mogą się czuć jak na karuzeli. Z jednej strony w Basketball Champions League nie idzie tak, jak wszyscy by tego chcieli, z drugiej – w Energa Basket Lidze Anwil jeszcze nie odniósł porażki. Po gorszym meczu przeciwko San Pablo Burgos pojawia się okazja na odbudowanie. Włocławianie w końcu zagrają przed własną publicznością, a to zawsze daje zastrzyk pozytywnej energii. Podopieczni trenera Igora Milicicia chcą to wykorzystać i poprawić sobie humory kolejną wygraną.

RYWAL: Jeśli ktoś pamięta Trefl Sopot z poprzedniego sezonu i liczy na łatwą przeprawę, to niestety jest w błędzie. Żółto-czarni powoli wracają na miejsce, do którego nas przyzwyczaili. Praktycznie przed każdym sezonem klub znad morza jest uznawany za kandydata do awansu do fazy play-off. Nie inaczej jest i teraz. Zeszłoroczne problemy powoli odchodzą w zapomnienie. Trener Marcin Stefański dostał szansę przebudowania, a właściwie zbudowania drużyny niemal od nowa i jak na razie trzeba mu pogratulować. Nowi zawodnicy dobrze wpasowali się do koncepcji szkoleniowca. Trefl w czterech pojedynkach odniósł trzy wygrane. Oczywiście, to dopiero początek rozgrywek, ale fani zespołu mogą mieć powody do zadowolenia – rok wcześniej po czterech kolejkach klub mógł się poszczycić odwrotnym bilansem. 

➡️  BILETY JESZCZE DO KUPIENIA W ABILET.PL

ZESPÓŁ: Wydaje się, że u sopocian największą rolę odrywają koszykarze z pozycji rozgrywającego i środkowego. Kreatorem gry jest Carlos Medlock. Amerykanin przed dwoma laty występował w Kingu Szczecin i nie zniknął z radaru trenera Stefańskiego. W obecnych rozgrywkach do 15 punktów dokłada 3 zbiórki i 7,5 asysty. Jako center występuje z kolei Nana Foulland. Jest on odkryciem tego sezonu i jednym z najlepszych na swojej pozycji w lidze. W dwóch ostatnich meczach zebrał aż 34 piłki, średnio w czterech spotkaniach dorzucał też 12,8 oczka – chyba nie trzeba lepszej rekomendacji. Dodajmy tylko jedno – przeciwko niemu wystąpi Milan Milovanović, czyli zawodnik, który przed rokiem grał właśnie w Sopocie. Ich rywalizacja będzie ozdobą starcia. Wspomnieć należy też o grającym fenomenalnie Pawle Leończyku czy nieprzewidywalnych braciach Komenda – Trefl to naprawdę interesująca ekipa, która w wielu pojedynkach może namieszać.

Przewidywana pierwsza piątka: Carlos Medlock – Cameron Ayers – Michał Kolenda – Paweł Leończyk – Nana Foulland

STATYSTYKA: W tegorocznych rozgrywkach żółto-czarni to bardzo zbilansowana drużyna. Rzucają średnio 79,8 oczka na mecz, w obronie tracą natomiast… dokładnie tyle samo, 79,8. Gra opiera się w głównej mierze na ośmiu zawodnikach, których uzupełniają juniorzy. Jeśli włocławianie narzucą sporą intensywność, niewykluczone, że będzie to klucz do zwycięstwa. Warto będzie kłaść nacisk na graczy z piłką – Trefl zwykle pozwala przeciwnikom na 7,25 przechwytu, samemu zabierając 5 piłek. Liczymy, że gra w defensywie będzie przynosić Rottweilerom korzyści i zacznie wyglądać tak, jak by sobie tego życzyli.

CZAS I MIEJSCE: Hala Mistrzów, sobota 26 października o godz. 12:30. Transmisję telewizyjną obejrzycie w Polsacie Sport Extra, zapraszamy też do Radia Rottweilery.