Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

El Profesor i jego banda rozbijają bank!

Niedziela, 29 Września 2019, 22:53, Sebastian Falkowski

Wymarzony początek sezonu Anwilu Włocławek – po zwycięstwie w Suzuki Superpucharze Polski przyszła wygrana na inaugurację rozgrywek ligowych! Rottweilery rozgromiły Polpharmę Starogard Gdański 110:72.

TŁO: Mistrzowie Polski zagrali fenomenalne spotkanie o Suzuki Superpuchar Polski 2019, a to pozwalało mieć nadzieję, że w kolejnym starciu Rottweilery znów zaprezentują wysoki poziom. Anwilowi przyszło inaugurować sezon z Polpharmą, która przez wielu jest typowana do zajmowania ostatnich lokat w Energa Basket Lidze. Włocławianie nie chcieli jednak spekulować i z Kociewskimi Diabłami zagrać w pełni skoncentrowani od pierwszych sekund.

KLUCZOWY MOMENT: Trudno wskazać jedną akcję czy wyjątkowy fragment, który zadecydowałby o wygranej. Mistrzowie Polski grali jak z nut, z minuty na minutę powiększali prowadzenie, a rozbici starogardzianie nie umieli w żaden sposób odpowiedzieć. Różnica rosła, a Rottweilery się nie zatrzymywały. W momencie największego prowadzenia, po celnej trójce Jakuba Karolaka, na tablicy widniał wynik 93:52. Do końca spotkania pozostawało nieco ponad osiem minut, jednak nikt nie miał już wtedy wątpliwości, która drużyna zakończy niedzielę ze zwycięstwem.

NAJLEPSZY W ANWILU: Włocławianie zagrali kapitalnie jako kolektyw, dzięki akcjom jednego uruchomić mógł się drugi, potem trzeci, czwarty itd. Najwięcej oczek drużynie zapewnił dziś Chase Simon. 21 punktów w 21 minut? Proszę bardzo! Amerykanin, który pod nieobecność Szymona Szewczyka pełni rolę kapitana Anwilu, zagrał tak, jak do tego przyzwyczaił. Kończył kontry, w których co jasne był nie do złapania dla rywali. Świetnie odnajdował się w defensywie i przecinał podania – zaliczył trzy przechwyty. W momencie serii mistrzów Polski w trzeciej kwarcie trafił dwa razy z dystansu. Razem z Tony’m Wrotenem miał też najwyższy w ekipie współczynnik +/- (+29).

DRUGI PLAN: To były wyśmienite zawody kilku zawodników Anwilu. Aż trzech z nich zaliczyło double-double, a to nie zdarza się codziennie. Siedmiu koszykarzy miało dwucyfrową zdobycz punktową. Jeśli ktoś sądził, że Ricky Ledo w ofensywie jest nastawiony wyłącznie na trafianie do kosza, to grubo się mylił. Dziś skrzydłowy miał 10 asyst, kilka razy popisowo odnalazł partnerów. To po jego wrzutkach akcje wsadami kończyli Tony Wroten czy Milan Milovanović. Amerykanin rzucił do tego 12 oczek, miał po trzy zbiórki i przechwyty. Pod koszem dominowali Rolands Freimanis i wspomniany Milan Milovanović – pierwszy łapał sporo bezpańskich piłek i dobijał z powietrza. Drugi nie bał się starć z dużo wyższym środkowym rywali i trafiał po swoich zwodach czy podaniach kolegów. Łotysz zdobył 15 punktów i 10 zbiórek, Serb odpowiednio 12 i 12. Należy wspomnieć o Chrisie Dowe’ie, który niemal perfekcyjnie prowadził grę czy Michale Sokołowskim, dla którego nie było straconych piłek. Jednym słowem: klasa!

IMPAKT: Był pewien okres trzeciej kwarty, który miał szczególny wpływ na pojedynek. Ten moment trwał od jej startu, aż do samego zakończenia. Oczywiście to w formie żartu. Prawdą jest jednak, że początek drugiej połowy odcisnął na zawodnikach Polpharmy ogromne piętno. Rottweilery grały wtedy jak natchnione. Fenomenalnie w obronie naciskali Dowe, Sokołowski czy Wroten, co pozwolało na łatwe zdobycze w kontratakach. Gracze z Kociewia próbowali różnych zagrań, ale nic nie znajdowało drogi do kosza. Włocławianie się szukali, napędzali, a przeciwnikom pozostawało tylko się temu przyglądać. Od stanu 64:49 Anwil zaliczył serię 20:0, a całą kwartę skończył z wynikiem 31:9! Powiedzieć, że było to wyśmienite, to jak nic nie powiedzieć…

AKCJA SPOKTANIA: Wybranie tylko jednej akcji z tego meczu jest zadaniem nieprawdopodobnie trudnym. Ogrom wspaniałych wsadów, mnogość jeszcze piękniejszych podań – działo się, oj działo! Z tego zbioru nasz wybór pada na tę akcję Tony’ego Wrotena, po której pękła setka. Zobaczcie sami:

STATYSTYKA: Tak jak mówiliśmy – podopieczni Igora Milicicia wygrali, bo byli kolektywem. 32 asysty w całym meczu to wynik rewelacyjny i z pewnością szkoleniowiec Anwilu chciałby, by tak właśnie wyglądała gra włocławian. Zdominowanie tablicy i wygranie walki na niej w stosunku 47:32, przy aż 19 zbiórkach ofensywnych, to także coś, do czego drużyna będzie dążyć w kolejnych spotkaniach. Dodajmy do tego mocną obronę, która dała aż 14 przechwytów i mamy obraz tego starcia – absolutnie zdominowanego przez Rottweilery.

WOKÓŁ MECZU: Sporo wydarzyło się także przed samym meczem. Najpierw w Hali Mistrzów zgasły wszystkie lampy, a na trybunach zaroiło się od świateł latarek. Specjalnie przygotowane reflektory zostały nakierowane pod dach hali i… wszyscy zgromadzeni zaczęli oglądać, jak rozwijana jest kolejna koszulka, upamiętnienie mistrzostwa sprzed sezonu. Gdy światła znowu zaczęły świecić, rozpoczęło się show przygotowane przez Klub Kibica. Tego nie da się opisać słowami, to po prostu trzeba zobaczyć!

Teraz możemy to powiedzieć oficjalnie. Tak, tak, w kolejnym sezonie „Domu z Papieru” pojawi się nowa postać, tajemniczy „Włocławek”. Jaką rolę odegra? Jesteśmy przekonani, że całkiem sporą!

KONFERENCJA: - Zagraliśmy z determinacją, jaką chcemy pokazywać. Sezon przygotowawczy dobiegł końca i udowodniliśmy, że mamy wystarczająco dużo siły, by grać 40 minut na wysokim rytmie. Gratulacje dla Polpharmy, która walczyła, jak mogła – życzymy im sukcesów w dalszych meczach. My dobrze dzieliliśmy się piłką, walczyliśmy na desce tak, jak to sobie założyliśmy. Idziemy w dobrym kierunku, choć to nie jest jeszcze etap, kiedy możemy być w pełni zadowoleni – komentował trener Igor Milicić.

COMING SOON: Po emocjonującym początku sezonu czas na krótką przerwę. Kolejne spotkanie Anwil rozegra 8 października, a jego rywalem będzie Legia Warszawa. Transmisję z pojedynku przeprowadzi Polsat Sport Extra.

Anwil Włocławek – Polpharma Starogard Gdański 110:72 (35:24, 21:18, 31:9, 23:21)

Anwil: Simon 21, Freimanis 15, Sokołowski 14, Milovanović 12, Wroten 12, Ledo 12, Dowe 11, Karolak 7, Sulima 6, Bednarek 0, Piątek 0, Wadowski 0

Polpharma: Stokes 25, Engstrom 12, Bojanowski 12, Kołodziej 8, Gołębiowski 6, Wilkins 4, Egde 2, Załucki 2, Prahl 1, Motylewski 0, Dierżak 0