Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Anwil Włocławek na Biesiadzie Kasztelańskiej

Poniedziałek, 19 Sierpnia 2019, 12:41, Sebastian Falkowski

Tradycji stało się zadość – zawodnicy Anwilu Włocławek po raz kolejny zaprezentowali się włocławskiej publiczności podczas Biesiady Kasztelańskiej.

Nowy sezon zbliża się wielkimi krokami. Wczoraj kibice mieli pierwszą okazję, by przyjrzeć się z bliska nowemu składowi mistrzów Polski - jak co roku bowiem zawodnicy Anwilu pojawili się na Biesiadzie Kasztelańskiej. Koszykarze czekali na fanów od godz. 18:00 w specjalnie przygotowanym namiocie. Można było z nimi porozmawiać, zrobić zdjęcie czy zdobyć autograf. – Wrażenia są niesamowite. Dużo ludzi, dużo fanów, mieszkańcy Włocławka bardzo utożsamiają się z klubem i głośno kibicują. Nie mogę się doczekać meczów i ich dopingu – mówił podekscytowany Jakub Karolak.

Kilka minut po godz. 19:00 na scenie pojawił się prezes zarządu Klubu Koszykówki Włocławek, Arkadiusz Lewandowski, a kibice zaśpiewali mu gromkie „Sto lat” z okazji urodzin. Zaraz po nim na platformie pojawiły się Rottweilery, a rozentuzjazmowany tłum zgromadzony na placu przed Halą Mistrzów zgotował im gorące przywitanie. Obok Igora Wadowskiego, Tony’ego Wrotena, Chrisa Dowe’a, Adama Piątka, Oliwiera Bednarka, Chase’a Simona, Jakuba Karolaka, Ricky’ego Ledo, Krzysztofa Sulimy, Szymona Szewczyka i Milana Milovanovicia pojawili się również przedstawiciele sztabu – Marcin Woźniak, Grzegorz Kożan, Hubert Śledziński, Wojciech Krawczak i Filip Brylski. Każda z wymienionych osób wyrzuciła w trybuny piłkę z autografami. Na scenie zabrakło jedynie przebywającego na zgrupowaniu kadry Michała Sokołowskiego, Rolandsa Freimanisa, który dotrze do Włocławka na początku tygodnia i trenera Igora Milicicia.

- Kocham to. Wszyscy fani, którzy przybyli, by być tutaj z nami – to niesamowite. Jestem pod wielkim wrażeniem jak wiele kibiców ma Anwil i nie mogę się doczekać najbliższego sezonu – mówił Tony Wroten, który ma ochotę zapisać się we Włocławku złotymi zgłoskami - Chcę wygrywać. Mamy mocnych zawodników, świetny sztab szkoleniowy. Jestem chciwy – chcę tytułu w lidze, chcę zwyciężyć w Basketball Champions League. Chcę absolutnie wszystkiego.

- To wyglądało jak festiwal muzyczny albo koncert rockowy. Jest tu świetna atmosfera i cieszę się, że mogę być tego częścią. Jeśli chodzi o treningi to można to podsumować w ten sposób – nauka, nauka i jeszcze raz nauka. Wszyscy starają się zrozumieć system i złapać odpowiedni rytm – komentował rozgrywający Chris Dowe. - Poznajemy się. Wiadomo, że drużyna jest nowa, z poprzedniego sezonu zostało trzech zawodników. Wdrażany jest nam system w ataku i obronie. Próbujemy się zaadaptować do nowych zasad. Wszystko wygląda coraz lepiej - dopowiadał Jakub Karolak.

- To już trzecia Biesiada, na której jestem. Najważniejsze, że kibice zawsze dopisują. Bez wszystkich osób, które to organizują, bez firmy Kasztelan, która jest jednym z naszych głównych sponsorów, tego wszystkiego by nie było. To nie tylko frajda dla ludzi, jeśli chodzi o koncerty, ale również dla nas, zawodników, bo to nasza pierwsza interakcja z kibicami. Oni są rewelacyjni, jeżdżą za nami, to co zrobili w półfinałach czy finałach – najazd na Gdynię i Toruń – to było coś niesamowitego. Fajnie, że od początku sezonu zaczynamy razem, możemy porozmawiać czy porobić zdjęcia, bo przed nami jest naprawdę długa droga. Mam jednak nadzieję, że zakończy się ona tak, jak dwie poprzednie – podsumowywał Szymon Szewczyk, nowo wybrany kapitan Rottweilerów.

Był moment na odprężenie, czas jednak wracać do treningów. Już za trzy dni zostanie rozegrany pierwszy sparing przed sezonem 2019/2020. Przeciwnikiem Anwilu będzie Polpharma Starogard Gdański.