Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

To jeszcze nie koniec!

Wtorek, 11 Czerwca 2019, 18:04, Sebastian Falkowski

Anwil Włocławek podejmuje w domu Polski Cukier Toruń. Rottweilery przegrały dwie ostatnie bitwy, ale wojna nadal trwa. Mistrzowie Polski będą walczyć z całych sił, by doprowadzić do siódmego meczu.

TŁO: Porażki bolą, szczególnie jeśli szansa na wygraną oddala się w ostatnich sekundach. Tak było w ostatnim starciu – Anwil zanotował pod koniec serię 10:0, ale na nic się to nie zdało, bo tym samym momentalnie odpowiedzieli rywale. Włocławianom zabrakło czasu, by odrobić straty i to torunianie znajdują się teraz w uprzywilejowanej pozycji. Rottweilery nie zamierzają im jednak ułatwiać zadania – na szalę rzucają wszystkie siły, które pozostały. W ostatnim w tym sezonie spotkaniu w Hali Mistrzów chcą pokazać charakter i doprowadzić do pojedynku decydującego o tytule.

RYWAL: Twarde Pierniki wyciągnęły lekcję z porażek i od dwóch meczów prezentują się bardzo solidnie. Wykorzystują błędy włocławian, dobrze reagują w defensywie, dominują na deskach. Nie sposób nie ulec jednak wrażeniu, że i zawodnicy Polskiego Cukru odczuwają trudy sezonu. Już kilka razy zdarzyło się bowiem, że Rottweilery zaliczały serie punktowe i odrabiały straty. Działo się tak w kluczowych dla spotkań momentach. Wprawdzie torunianie potrafili za każdym razem odpowiedzieć, ale nie zmienia to faktu, że przy użyciu odpowiednich środków można ich złamać. By tego dokonać, potrzeba dodać w końcówkach jeszcze więcej koncentracji i energii. Anwil był blisko swoich rywali w każdym z trzech przegranych starć. Jasno to sygnalizuje, że nic jeszcze nie jest stracone i nie powinno się zbyt szybko wieszać złotych medali na szyjach naszych rywali.

ZESPÓŁ: Nie zmienia się to, o czym pisaliśmy od początku finału – Twarde Pierniki mają bardzo zbilansowany skład i każdy z graczy może odpalić. W ostatnim pojedynku na pierwszy plan wysunął się Cheikh Mbodj, zdobywca 16 punktów. Jak zawsze dobrze zagrał Bartosz Diduszko, który obok 11 oczek dodał siedem zbiórek i dwa przechwyty. Ważną rolę ponownie odegrał także Aaron Cel, który rzucił tyle samo punktów co Diduszko, ale dołożył jedną zbiórkę więcej od skrzydłowego. Każdy zawodnik, który wystąpił w niedzielnym meczu, dodał coś od siebie. Szczególnie ważne było zastawianie mistrzów Polski przy próbie zbiórek. Dzięki pracy, której często nie odnotujemy w statystykach, Polski Cukier znacząco wygrał z Anwilem w tej kwestii. Nie wszystko jednak wypadło dobrze – można tu wspomnieć np. o 19 procentach skuteczności z dystansu. Dodatkowo, ważni w rotacji zawodnicy szybko złapali sporo przewinień. Twarde Pierniki wykonują swoją robotę solidnie, ale nie aż tak, by byli dla Rottweilerów nieosiągalni.

KLUCZ DO ZWYCIĘSTWA: Przede wszystkim wydobycie z siebie resztek sił. Nie ma co ukrywać, że rozgrywki trwają długo i wszystkim dają się we znaki. Najbliższy mecz będzie czternastym, jaki włocławianie rozegrają od rozpoczęcia fazy play-off. Dzięki energii gra się agresywniej, dzięki energii szybciej się myśli i antycypuje zagrania rywali. Mistrzowie Polski nie mają już niczego do stracenia. Porażka oznacza zakończenie sezonu. Nikt we Włocławku nie ma jednak na to ochoty.

CYTAT: - Mieliśmy ponownie więcej strat niż zespół z Torunia, a zbiórkę przegraliśmy o 14 desek. Jest 3:2, ale gra toczy się dalej. Wiemy o co walczymy. Kolejny mecz mamy w swoim domu. Mamy nadzieję, że jeszcze wrócimy do Torunia – mówił Jarosław Zyskowski.

HALA MISTRZÓW: Piszemy to z przykrością, ale najbliższe starcie jest ostatnim w tym sezonie meczem, jaki kibice obejrzą we Włocławku. 15 meczów w rundzie zasadniczej, siedem spotkań w ramach Basketball Champions League, czas na siódmy pojedynek w play-off. Ileż pasjonujących starć widziała Hala Mistrzów w tym sezonie! Mecze rozgrywane na styku, do ostatnich sekund. Popisy Rottweilerów, błysk gwiazd ligi i po wielu latach, nareszcie, pokazy umiejętności zawodników z klubów całej Europy. Czasem odczuwaliśmy euforię, czasem trzeba było przełknąć gorycz porażki. Nie da się w kilku słowach zawrzeć wszystkich emocji, jakie nam towarzyszyły. Sezon obfitował absolutnie we wszystko. Pora na zamknięcie pewnego rozdziału. Drodzy kibice, biała armio, byliście z drużyną od samego początku. Ten jeden, ostatni raz, wspomóżcie zespół swoim dopingiem w Hali Mistrzów. Zgotujcie rywalom atmosferę, jakiej jeszcze nie widzieli. Razem obrońmy włocławską twierdzę!

CZAS I MIEJSCE: Hala Mistrzów we Włocławku, środa 12 czerwca o godz. 17:30. Transmisję z meczu obejrzą Państwo w Polsacie Sport od godz. 17:00, zapraszamy także do Radia Rottweilery.