Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Dokończyć dzieła

Poniedziałek, 06 Maja 2019, 13:34, Sebastian Falkowski

Ćwierćfinałowa rywalizacja Anwilu Włocławek z Arged BMSlam Stalą przenosi się do Ostrowa Wielkopolskiego. Cel Rottweilerów jest jasny – zamknięcie serii.

TŁO: Koszykarze prowadzeni przez Igora Milicicia wypełnili pierwsze zadanie – wygrali oba spotkania we Włocławku. Nikt jednak nie może myśleć, że rywalizacja jest zakończona – ostrowianie udowodnili, że są niebezpiecznym zespołem. Porażka będzie skutkować dla nich zakończeniem sezonu – oczywistym więc jest, że zrobią wszystko, by wyrównać stan serii i wrócić na piąty mecz do Hali Mistrzów.

RYWAL: Tak jak wiele osób prorokowało przed rozpoczęciem rywalizacji ćwierćfinałowej, ekipa Argedu BMSlam Stal nie przyjechała do Włocławka, by tanio sprzedać skórę. W obu pojedynkach zawodnicy niebiesko-żółtych walczyli, by za wszelką cenę wrócić do Ostrowa Wielkopolskiego z przynajmniej jedną wygraną. W kluczowych momentach zarówno pierwszego, jak i drugiego spotkania zabrakło im jednak kilku elementów, o co skrzętnie zadbali włocławianie. Zmienna defensywa Rottweilerów sprawiła wiele kłopotów z organizacją gry, wymusiła niecelne rzuty czy straty. Dodatkowo, włocławianie zadbali także o zbiórki. W oczy zawodników trenera Wojciecha Kamińskiego zajrzało widmo odpadnięcia już w pierwszej rundzie play-off, a to zawsze wzbudza dodatkową mobilizację. W salce Szkoły Podstawowej nr 2 znów może być gorąco. Mamy jednak nadzieję, że jeśli chodzi o aspekty sportowe, Rottweilery nie doprowadzą do zbytniego rozgrzania temperatury.

ZESPÓŁ: W Hali Mistrzów Anwil świetnie wyłączył z rywalizacji kilku graczy, m.in. Mike’a Scotta, Nemanję Jaramaza czy Shawna Kinga. Pierwszy w obu meczach zaliczył łącznie 4/15 z gry. Nie pomógł także w obronie, gdzie włocławianie często wykorzystywali przewagę fizyczności. Kolejny z rozgrywających decyzją trenera nie zagrał w pierwszym spotkaniu, w drugim zaś przez 17 minut zdobył tylko trzy punkty, a w statystyce +/- zanotował -9. King z kolei oddał tylko cztery rzuty przez dwa pojedynki. W drugim meczu czterech zawodników Argedu BMSlam Stal zdobyło łącznie 68 punktów, a pozostała ósemka – jedynie 10. Włocławianom oczywiście zależy, aby utrzymać ten stan rzeczy.   

LIDERZY DO ZATRZYMANIA: Oczywiście, w grze niebiesko-żółtych były też pozytywy. Pierwszy i najbardziej oczywisty – Casper Ware. Amerykanin zdobył łącznie 44 oczka, dziewięć zbiórek i 14 asyst. Przez długie fragmenty obu pojedynków był najpewniejszym zawodnikiem Argedu BMSlam Stali w ataku. Formę w drugim meczu odnalazł także Michał Chyliński – 21 punktów, pięć trafionych trójek, najwyższy współczynnik +/- z całego składu (+11). Były Anwilowiec potrafił utrzymywać nerwy na wodzy i zdobywać ważne oczka w końcówkach, dlatego można być pewnym, że udźwignie presję następnego, kluczowego dla serii meczu. Warto też wspomnieć o występie Mateusza Kostrzewskiego w drugim starciu – 16 punktów, siedem zbiórek, dwie asysty, pięć wymuszonych fauli. Dobrą pracę wykonali jednak włocławianie w ataku i zmusili Kostka do czterech fauli, przez co jego defensywa stała się słabsza.

KLUCZ DO ZWYCIĘSTWA: Jak do tej pory nie wspomnieliśmy ani razu o żadnym zawodniku Anwilu indywidualnie. Można się wprawdzie rozwodzić nad wspaniałym występem Ivana Almeidy w spotkaniu otwierającym serię. Można pisać o świetnych Aaronie Broussardzie i Chase’ie Simonie w meczu numer dwa. Trzeba jednak zadać sobie pytanie – czy ich popisy miałyby jakiekolwiek znaczenie, gdyby Anwil przegrywał teraz w ćwierćfinale 0:2? Z pewnością nie. Gdyby nie twarda walka na tablicach całego zespołu, zbijanie piłek także przez niskich graczy, mocno atakujących deskę, drużynowe zastawianie rywali czy szybki, płynny powrót do obrony, Rottweilery nie wygrałyby obu spotkań. Kluczem do zwycięstwa i zamknięcia rywalizacji w Ostrowie Wielkopolskim będzie więc zespołowość. Oczywiście, lider jest potrzebny, ale na końcu zawsze wygrywa drużyna. Drużyna, w której każdy gracz może być liderem.

CZAS I MIEJSCE: Szkoła Podstawowa nr 2 w Ostrowie Wielkopolskim, wtorek 7 maja o godz. 17:45 oraz (ewentualnie, mamy nadzieję, że nie…) czwartek 9 maja o godz. 20:00. Transmisję telewizyjną z pierwszego spotkania przeprowadzi Polsat Sport, z drugiego Emocje.tv, a do Radia Rottweilery zaprasza Krzysztof Szaradowski.