Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Pierwszy krok postawiony

Czwartek, 02 Maja 2019, 22:55, Sebastian Falkowski

Runda play-off rozpoczęta! W pierwszym meczu ćwierćfinału Anwil Włocławek pokonał po niesamowitej końcówce Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 89:84 i prowadzi w serii.

TŁO: Rottweilery zakończyły rundę zasadniczą pewną wygraną nad podopiecznymi Wojciecha Kamińskiego. Sztab szkoleniowy Anwilu wiedział jednak, że play-off to inna historia i w ćwierćfinale ostrowianie mogą zaprezentować się zupełnie inaczej, stawiając trudniejsze wymagania. Podopiecznym Igora Milicicia przed ćwierćfinałem przyświecały konkretne cele: zagrać twardo, nieustępliwie i skutecznie.

KLUCZOWY MOMENT: Na 26 sekund do końca Anwil prowadził 87:81, a trzy rzuty wolne wykonywał Michał Chyliński. Rzucający trafił wszystkie próby, a kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów zdali sobie sprawę, że mecz nie jest jeszcze zakończony. W kolejnej akcji włocławian sfaulowany został Chase Simon. Amerykanin również powędrował na linię rzutów wolnych i tak jak Chyliński, swoje rzuty zamienił na punkty. Arged BMSlam Stal miała ostatnią akcję i… straciła piłkę. Niemałą rolę odegrały tam Rottweilery, blokujące możliwości podań pod swoim koszem. Siedem sekund przed końcową syreną Mike Scott źle podał, piłkę przejął Ivan Almeida, a wszyscy fani Anwilu odetchnęli z ulgą.

NAJLEPSZY W ANWILU: Po ostatnim pojedynku pisaliśmy, że Ivan Almeida zaprezentował jedną ze swoich lepszych wersji, ale nie jest to jeszcze jego szczyt. Dzisiaj zobaczyliśmy Kabowerdeńczyka w pełnej krasie. Rzucał, zbierał, kreował, nie bał się brać odpowiedzialności w końcówce. 29 punktów, trzy zbiórki, osiem asyst, cztery przechwyty i osiem wymuszonych fauli. Fenomenalnie rzucał za trzy, zaraz sprzed rąk obrońców – dziś 5/7 w tej statystyce. Kiedy u rywali punktował Casper Ware, Ivan natychmiast odpowiadał. W ostatnich sześciu minutach spotkania, kiedy był najbardziej potrzebny, zdobył osiem oczek, zbiórkę, asystę, blok i dwa przechwyty. W wielkim stopniu dzięki niemu Anwil zszedł dziś z boiska zwycięski. Skrzydłowy zagrał kolejne wielkie spotkanie. W sobotę powtórka?

DRUGI PLAN: Obok Kabowerdeńczyka pewnymi punktami Anwilu byli też podkoszowi – Walerij Lichodiej i Michał Ignerski. Pierwszy zdobył 14 punktów, drugi  12. Doświadczeni zawodnicy albo wykorzystywali swoje przewagi pod koszami grając 1 na 1 albo rzucali pewnie z półdystansu. Dołożyli też razem 10 zbiórek. Potwierdziło się, że faza play-off to czas weteranów – obaj wykorzystali swoją wiedzę, zagrali mądrze, walecznie i twardo.

WYRÓŻNIENIE: Na specjalne wyróżnienie zasługują dziś wszyscy zawodnicy. Nie jest to może odkrywcze, ale w przypadku takich spotkań, bez zaangażowania wszystkich graczy o zwycięstwie nie ma co myśleć. Każdy wykonał dużą pracę, nawet jeśli nie widać jej w statystykach. Zastawianie, bieganie, walka od kosza do kosza  tak jak to zazwyczaj wygląda w fazie play-off. Kiedy mecz przeszedł w decydującą fazę, włocławianie potrafili zachować chłodne głowy i nie oddali zwycięstwa. Rottweilery pokazały dziś charakter mistrza.

IMPAKT: Na początku drugiej kwarty Michał Ignerski dał drużynie mocny impuls. W niecałe trzy minuty zdobył siedem oczek, do których dołożył asystę i zbiórkę w ataku. Podkoszowy wyprowadził dzięki temu drużynę na dziewięciopunktową przewagę (34:25), co było najwyższym prowadzeniem w meczu.

STATYSTYKA: Zamknięcie strefy podkoszowej było kluczem do zwycięstwa. Anwil wypadł tylko nieznacznie gorzej od Arged BMSlam Stali jeśli chodzi o punkty z pomalowanego (38:40) i zbiórki (38:39). Przewaga ostrowian nie była w tych aspektach tak duża, jak w ostatnim spotkaniu między obiema drużynami. W obliczu braku podstawowego centra ograniczenie działań rywali pod koszem nie należy do spraw łatwych, ale Rottweilery podołały zadaniu.  

KONFERENCJA: - 1:0 w serii dla nas. Trafiliśmy w końcówce bardzo ważne rzuty. Mocno pomogła nam wtedy publiczność. Teraz najważniejsze jest, aby nasz sztab medyczny odnowił zawodników, żebyśmy byli gotowi na sobotnie starcie. Głowa i mentalne przygotowanie będą kluczowe. Trzeba się skupić na swojej grze. Jesteśmy na tyle doświadczonym zespołem, że musimy zachować koncentrację i skupić się na zdobywaniu punktów, bronieniu – po prostu na graniu w koszykówkę – podsumowywał na konferencji Igor Milicić.

COMING SOON: Kolejne spotkanie ćwierćfinałowe już za dwa dni. W sobotę, 4 maja o godz. 12:40 kibice zgromadzeni w Hali Mistrzów znów będą mogli zobaczyć Rottweilery w akcji. Transmisję telewizyjną ze spotkania przeprowadzi Polsat Sport.

Anwil Włocławek – Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 89:84 (25:18, 21:24, 21:27, 22:15)

Anwil: Almeida 29, Lichodiej 14, Ignerski 12, Simon 12, Zyskowski 8, Broussard 5, Michalak 4, Szewczyk 3, Łączyński 2

Arged BMSlam Stal: Ware 27, Scott 10, Chyliński 9, Nowakowski 9, Maras 8, Kostrzewski 6, Kowalenko 6, King 4, Szymkiewicz 3, Żołnierewicz 2

Anwil – Arged BMSlam Stal: 1:0