Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zakończenie w dobrym stylu

Niedziela, 28 Kwietnia 2019, 22:03, Sebastian Falkowski

Anwil Włocławek lepszy od BMSlam Stali Ostrów Wielkopolski w hicie ostatniej kolejki rundy zasadniczej Energa Basket Ligi. Rottweilery wygrały 84:78 i utrzymały przewagę parkietu przed fazą play-off.

TŁO: Osiem dni po pewnej wygranej z TBV Startem Lublin zawodnicy prowadzeni przed Igora Milicicia stanęli przed kolejnym w tym sezonie, dużym wyzwaniem. Na ich drodze pojawił obecny wicemistrz Polski, czyli drużyna, z którą Anwil zmierzy się w ćwierćfinale. Nadrzędnym celem włocławian było zachowanie przewagi parkietu przed fazą play-off. BMSlam Stal zamierzała pokrzyżować plany Rottweilerom.

KLUCZOWY MOMENT: Przez cały mecz Anwil utrzymywał nieznaczną przewagę nad ostrowianami. Rottweilery próbowały odskakiwać na większy dystans, ale BMSlam Stal błyskawicznie niwelowała straty. W końcu, na dwie minuty do końca spotkania celną trójką popisał się Michał Michalak, a na tablicy ukazał się wynik 82:67 dla włocławian. Wtedy było już jasne, że drużyna nie roztrwoni przewagi, a kibice opuszczą halę zadowoleni.

NAJLEPSZY W ANWILU: To była najlepsza wersja Ivana Almeidy. Nie chcemy jednak stwierdzić, że to wszystko na co go stać, więc powiedzmy inaczej – jedna z lepszych wersji. Kabowerdeńczyk szalał na początku spotkania, rzucając pierwsze 10 punktów Anwilu. Skrzydłowy świetnie dogadywał się z partnerami i albo sam kończył akcje (7/12 z gry), albo piłki umiejętnie odgrywał (dwie asysty i kilka ważnych podań, których nie zobaczymy w statystykach). W 18 minut na parkiecie zdobył 19 punktów, miał trzy zbiórki, wymusił też najwięcej fauli z całej drużyny – sześć. Oby to był początek wysokiej formy.

WYRÓŻNIENIE: Kamil Łączyński w trybie play-off. Kapitan Rottweilerów dobrze prowadził dziś grę ekipy, choć większość czasu na parkiecie spędził w pierwszej połowie spotkania. W niespełna 18 minut zdobył dziewięć oczek, dołożył też sześć zbiórek i siedem asyst. Razem z Walerijem Lichodiejem miał też najwyższy współczynnik +/- w całej drużynie (+16). Łączka walczył zarówno na obwodzie, jak i pod obręczami, zaliczył dwa ważne przechwyty. W ogólnym rozrachunku gra Kamila przed zbliżającą się fazą play-off może napawać nas optymizmem.

POWRÓT: Zakończyła się absencja Michała Michalaka. Rzucający ostatni mecz rozegrał w ćwierćfinale Pucharu Polski przeciwko Arce Gdynia, ale z powodu kontuzji musiał opuścić kilkanaście spotkań.Dzisiaj Michał wrócił na parkiet – w 13 minut rzucił trzy punkty, do których dołożył dwie asysty. – Cieszy bardzo zwycięstwo, ze względu na to, że graliśmy z bezpośrednim, ćwierćfinałowym rywalem. W drugiej połowie postawiliśmy twarde warunki i wypracowaliśmy przewagę. Teraz musimy się przygotować do najbliższej serii, by kontynuować zwycięską passę – podsumował na konferencji Michalak.

STATYSTYKA: Rzucała się w oczy nieobecność Josipa Sobina – ostrowianie często wchodzili w pomalowane i próbowali zdobywać stamtąd punkty. Ostatecznie rzucili ich spod kosza 50, przy 30 oczkach Anwilu. Zawodzili jednak na obwodzie (7/32 za trzy), często oddając rzuty z nieprzygotowanych pozycji, co było wodą na młyn dla włocławian. Warto odnotować –BMSlam Stal ani na moment w tym meczu nie była na prowadzeniu.

LICZBA DNIA: 3837– tylu kibiców zasiadło dziś w Hali Mistrzów. Nie trzeba dodawać, że jest to rekord obecnego sezonu. Jest to także rekord, który już w najbliższym meczu może zostać pobity! Maksymalna liczba osób, jakie mogą zasiąść w obiekcie jest większa (3963) i jesteśmy pewni, że w pierwszym meczu ćwierćfinałowym żadnego wolnego miejsca nie będzie!

KONFERENCJA: Sezon zasadniczy jest zakończony. Jesteśmy na 4. miejscu – mogło być lepiej, ale mogło być dużo gorzej. Odnośnie tego meczu – był to przedsmak play-off, uważam natomiast, że coś nie do końca grało. W trakcie spotkania wyniknęły różne dziwne sytuacje, ale zapominamy o tym. Wiemy, że ten mecz tak naprawdę nic nie znaczy. Nasz sezon się dopiero rozpoczyna –tak dzisiejsze spotkanie skomentował trener Anwilu, Igor Milicić.

COMING SOON: To koniec rundy zasadniczej – czas na play-off! Już 2 i 4 maja (odpowiednio: 18:15 i 12:4) Rottweilery zmierzą się w Hali Mistrzów z Argedem BMSlam Stalą Ostrów Wielkopolski w pierwszych pojedynkach ćwierćfinałowych.

Anwil Włocławek – Arged BMSlam Stal Ostrów Wielkopolski 84:78 (20:15, 20:21, 23:19, 21:23)

Anwil: Almeida 19, Lichodiej 14, Ignerski 10, Łączyński 9, Szewczyk 8, Brouusard 8, Zyskowski 6, Simon 5, Michalak 3, Piątek 2, Czyż 0, Wadowski 0

BMSlam Stal: Ware 13, Żołnierewicz 12, Chyliński 10, Scott 9, Nowakowski 9, King 8, Kowalenko 7, Maras 6, Szymkiewicz 4, Jaramaz 0, Kostrzewski 0