Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Posmak NBA w Hali Mistrzów

Wtorek, 29 Stycznia 2019, 13:38, Michał Fałkowski

W przedostatniej kolejce fazy grupowej Basketball Champions League do Włocławka zawita turecki Banvit Bandirma. Anwil musi wygrać, żeby przedłużyć szansę na dalszą grę w europejskich pucharach.

TŁO: Pokonując w ostatnim, derbowym meczu Polski Cukier Toruń, Rottweilery zakończyły niechlubną serię trzech porażek z rzędu i co bardzo istotne, dały wszystkim jasny sygnał – nigdy nie warto skreślać mistrza. Anwil w najbliższym starciu będzie chciał udowodnić, że jego gra wraca na dobre tory i nie ma mowy o żadnym kryzysie formy.

RYWAL: W ostatnich tygodniach BK Banvit Bandirma ustabilizował swoją dyspozycję i zapewnił sobie awans do następnego etapu Basketball Champions League. Nie oznacza to jednak, że do Włocławka zawodnicy trenera Hakana Demira przyjadą w celach rekreacyjnych. Turcy walczą o utrzymanie drugiego miejsca w grupie A i lepsze rozstawienie w losowaniu kolejnej fazy rozgrywek. Warto dodać, że koszykarze Banvitu od siedmiu spotkań są niepokonani. Każda seria jednak kiedyś się kończy, dlaczego nie w Hali Mistrzów?

WZMOCNIENIA: Powiedzieć, że od ostatniego spotkania Anwilu z Banvitem do drużyny z Bandirmy dołączyli ciekawi zawodnicy, to jak nic nie powiedzieć. Jednym z nowych nabytków Turków jest pozyskany z Tsmoków Mińsk D.J. Shelton – dobrze pamiętany z występów w MKSie Dąbrowa Górnicza w poprzednim sezonie. Jednak to nie jego nazwisko wzbudza największe emocje i elektryzuje publikę. Były zawodnik sześciu klubów NBA, który w zeszłym sezonie reprezentując Tecnycontę Saragossa rzucał średnio 20,6 punktu na mecz i był trzeci w wyścigu o tytuł MVP ligi hiszpańskiej – transfer takiego zawodnika musiał być hitem. Gary Neal, bo o nim mowa, dołączył do tureckiego zespołu w połowie grudnia i od razu udowodnił swoją klasę. Stał się liderem Banvitu (średnio 15,5 punktu na mecz w Lidze Mistrzów), prowadząc go do kolejnych zwycięstw. Dla włocławskich kibiców możliwość obejrzenia popisów takiego koszykarza na żywo będzie z pewnością nie lada gratką. Czas na posmak NBA w Hali Mistrzów!

ZESPÓŁ: Banvit to jednak nie tylko Gary Neal. Warto zwrócić uwagę na strzelca McKenzie Moore’a, który w swoim debiucie przeciwko Anwilowi rzucił 19 punktów, a teraz utrzymuje równą formę przez całą fazę grupową Ligi Mistrzów (średnio 15,2 punktu, 6,8 zbiórki). W strefie podkoszowej  dominuje natomiast Jordan Morgan. Atletyczny center w ostatnim spotkaniu BCL był liderem swojego zespołu z 24 punktami na koncie (przeciętnie 14,4 plus 7). Co ciekawe, pierwszy rozgrywający Banvitu BK – Alex Perez – nie jest najlepiej asystującym koszykarzem w drużynie. Palmę pierwszeństwa dzierży w tej kategorii Tolga Gecim. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że jest on… skrzydłowym. Młody Turek do 6,3 punktu dokłada średnio 5,7 asysty, a w dwóch spotkaniach (z Sidigasem Avellino i Ventspils) udało mu się zanotować aż 10 kluczowych podań!

CIEKAWY POJEDYNEK: Michał Michalak kontra Gary Neal. Choć ich kariery różnią się diametralnie, to jest jedna rzecz, która ich łączy – wspólne występy w Tecnyconte Saragossa w sezonie 2017/2018. To właśnie stamtąd Polak przeniósł się do Anwilu. Teraz ich drogi znów się krzyżują. Michalak był liderem punktowym włocławian w meczu z UCAM Murcią (17 oczek), a w całej Lidze Mistrzów zdobywa średnio 12,7 punktu. Z pewnością będzie chciał się pokazać przed swoim kolegą z jak najlepszej strony i na jego oczach zagrać świetne spotkanie. Nie trudno wyobrazić sobie scenariusz, w którym obaj zawodnicy prześcigają się w liczbie trafionych rzutów i to od ich dyspozycji zależą losy meczu. Liczymy na pasjonujące widowisko, a zwycięzca może być tylko jeden!

CZAS I MIEJSCE: Hala Mistrzów, środa 30 stycznia o godz. 18.30. Transmisję telewizyjną od godz. 18.25 przeprowadzi Eleven Sports 1 HD, jak zawsze zapraszamy także do Radia Rottweielery.