Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Derby do trzech razy sztuka?

Czwartek, 24 Stycznia 2019, 15:23, Michał Fałkowski

Dwa mecze derbowe w tym sezonie Polski Cukier Toruń rozstrzygnął na swoją korzyść. Anwil Włocławek ma zamiar jednak przerwać tę serię.

TŁO: Polski Cukier Toruń jest obecnie wyżej w tabeli, niż Anwil Włocławek z uwagi na lepszy bilans. Rywale wygrali 14 z 17 meczów, a Anwil 12 z 16. Jak łatwo policzyć, Rottweilery rozegrały jednak jedno spotkanie mniej.

RYWAL: Wicemistrzostwo Polski, brązowy medal, Puchar Polski, Superpuchar Polski i… w tym roku wielka chęć na trofeum najcenniejsze, czyli mistrzostwo. Twarde Pierniki marzą o medalach ze złotego kruszcu, dlatego więc w trakcie sezonu mocniej sięgnięto do portfela. Najpierw do drużyny dołączył więc nigeryjski strzelec Michael Umeh, a kilka dni temu wybuchła prawdziwa bomba. Damian Kulig wrócił do Energa Basket Ligi i tym samym Polski Cukier Toruń z marszu stał się głównym faworytem do mistrzostwa.

POJEDYNEK: Mogący grać na obu pozycjach podkoszowych, Kulig mocnym przytupem przywitał się z polską ekstraklasą po kilku latach przerwy. 31-latek rzucił 17 punktów (8/12 z gry), miał sześć zbiórek i trzy asysty przeciwko Treflowi Sopot. Z niecierpliwością czekamy więc na starcie wysokiego Polskiego Cukru ze środkowym Anwilu Włocławek, Josipem Sobinem. Rottweilery potrzebują dobrej i efektywnej gry swojego centra, który ostatnio ma słabszy moment, ale koniec końców to nadal jeden z topowych podkoszowych EBL.

DRUGI PLAN: Celną trójką Bartosz Diduszko przesądził o zwycięstwie torunian po dogrywce w Hali Mistrzów w październikowym spotkaniu. Didi świetnie czuje się jako zawodnik drugiego planu, a mając w pierwszym szeregu takie postaci jak Rob Lowery, Michael Umeh, Aaron Cel czy Karol Gruszecki, może wykonywać wszystkie te małe, acz kluczowe rzeczy: łapać bezpańskie piłki, walczyć na tablicach i dobijać niecelne rzuty. Jarosław Zyskowski i Mateusz Kostrzewski będą mieć pełne ręce roboty. Aczkolwiek, od razu nasuwa się analogia do pojedynku z półfinału play-off ubiegłego sezonu. Grający wówczas dla BM Slam Stali Ostrów Wielkopolski, Kostrzewski zdominował Diduszkę w pojedynku skrzydłowych i miał tym samym wielki udział w awansie BM Slam Stali do finału.

DO TRZECH RAZY SZTUKA: Dwukrotnie Anwil grał w tym sezonie z Polskim Cukrem i dwukrotnie wydawało się, że prowadzi na tyle wysoko, że nic złego nie może się już przytrafić. W starciu o Superpuchar Polski Rottweilery wygrywały 53:41 po trzech kwartach, a w Hali Mistrzów było już 42:28 tuż przed przerwą… Pomimo to, w kluczowych momentach zawodnicy Dejana Mihevca byli skuteczniejsi i schodzili z parkietu zwycięscy. Czy powiedzenie „do trzech razy sztuka” znajdzie swoje zastosowanie w piątkowym meczu?

KONTUZJE: Walerij Lichodiej doznał przeciążeniowego złamania kości przedramienia i nie zagrał już w meczu z UCAM Murcja. Rosjanina czeka dłuższa przerwa, więc na pewno nie zobaczymy go na meczu w Toruniu. Tymczasem po stronie Polskiego Cukru zabraknie Przemysława Karnowskiego oraz Łukasza Wiśniewskiego. Obaj zmagają się z różnymi urazami od jakiegoś czasu.

WOKÓŁ PARKIETU: 23 kwietnia 2017 – ta data na stałe zapisała się w historii derbowej rywalizacji Włocławka i Torunia. Oto bowiem wtedy grupa licząca, wedle różnych źródeł, między 1000 a 1200 włocławskich fanów pojawiła się w toruńskiej hali, aby wspierać Rottweilery. Anwil pokonał wówczas Polski Cukier 73:69 przy niemałym wkładzie i wsparciu zwariowanych kibiców. W kolejnym sezonie również było podobnie – pod względem kibicowskim – ale ostatecznie to gospodarze wygrali 89:80. Jak będzie teraz?

CZAS I MIEJSCE: Arena Toruń, piątek 25 stycznia, godz. 17:45. Bezpośrednia transmisja w Polsacie Sport HD, do Radia Rottweilery standardowo zaprasza Krzysztof Szaradowski.