Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Stworzyć nowe, piękne wspomnienia

Czwartek, 10 Stycznia 2019, 21:19, Redakcja

Hitowe starcie w Energa Basket Lidze! Wicemistrz Polski podejmie Mistrza Polski. Anwil chce zakończyć pierwszą część rundy zasadniczej dziesiątym zwycięstwem ligowym z rzędu.

TŁO: Zawodnicy trenera Igora Milicicia muszą zapomnieć o słabym występie w ostatnim meczu Basketball Champions League i w Ostrowie Wielkopolskim znów zaprezentować dobrą koszykówkę. Będzie to o tyle trudne, że BM Slam Stal w tym sezonie w spotkaniach domowych nie przegrała ani razu (bilans 7:0). Dodatkowo, wygrana pozwoli jej zrównać się z Anwilem w liczbie zwycięstw, co jest sporą motywacją dla gospodarzy. A jeśli dodamy chęć rewanżu za zeszłoroczny finał to… zapowiada się arcyciekawy pojedynek!

RYWAL: Drużynę wicemistrza Polski przed sezonem opuścili kluczowi zawodnicy, a także trener. Emila Rajkovicia w roli szkoleniowca zastąpił Wojciech Kamiński, znany dobrze z pracy w Rosie Radom. Wydawać by się mogło, że po gruntownej przebudowie składu Stal nie będzie tak mocna, jak w ostatnich latach, ale nic bardziej mylnego – ekipa z Ostrowa Wielkopolskiego już trzeci sezon z rzędu melduje się w czołówce. Ostrowianie nie zadowolą się wyłącznie wejściem do play-off, tak jak to wiele wróżyło drużynie przed rozgrywkami. Znów chcą walczyć o medale.

ZESPÓŁ: Po zakończeniu kariery przez Łukasza Majewskiego, w Stali jest tylko jeden zawodnik, który grał przeciwko Anwilowi w finale – Michał Chyliński. Polak jest siłą napędową wicemistrzów Polski – zdobywa średnio 13,7 punktu, trafiając 45,8% rzutów za trzy punkty. Tymczasem załatanie dziury po Aaronie Johnsonie nie należy do najłatwiejszych, a Mike Scott gra dość chimerycznie. Po świetnym początku sezonu, od grudnia notuje obniżkę formy (w ostatnich sześciu meczach trafił tylko 27 z 80 rzutów z gry), choć ogółem wypada więcej, niż przyzwoicie – 13,6 punktu i 4,1 asysty. Nie można także pominąć zestawu podkoszowego. Do Stali po rocznej nieobecności wrócił Shawn King i znów rządzi na tablicach – do 12,4 punktu dokłada 10,6 zbiórki, co jest najlepszym wynikiem w Energa Basket Lidze. Jego pomocnikiem jest zakontraktowany w trakcie tego sezonu Ivan Maraš, kolega Vladimira Mihailovicia z reprezentacji Czarnogóry. Podkoszowy spełnia pokładane w nim oczekiwania, w lidze zdobywa 11,7 punktu i 5,4 zbiórki. Nie trzeba chyba dodawać, że zawodników Anwilu czeka bardzo wymagające zadanie.  

ZAMIANA: Nikola Marković i Mateusz Kostrzewski, zawodnicy BM Slam Stali w zeszłym sezonie, dziś reprezentują barwy Anwilu. Na „stare śmieci” wraca także Szymon Szewczyk, zawodnik ostrowian w sezonie 2016/17. To jednak nie koniec smaczków! Michał Nowakowski, jeden z koszykarzy złotej drużyny z Włocławka, jest w obecnych rozgrywkach graczem ekipy właśnie z Ostrowa Wielkopolskiego. Swoją przeszłość w Anwilu mają także Nemanja Jaramaz oraz Michał Chyliński. Każdy z tych graczy nie będzie potrzebował dodatkowej motywacji przed sobotnim hitem.

CIEKAWY POJEDYNEK: W sezonie 2017/18 w tej rubryce mogliśmy umieścić tę samą parę, z tą różnicą, że obaj koszykarze byliby po innych stronach barykady: Nikola Marković kontra Michał Nowakowski. Serb był mocnym punktem każdej z drużyn, w których występował w poprzednim sezonie. W tych rozgrywkach z powodu kontuzji nie mógł od początku zaprezentować pełni swoich umiejętności (średnio 5,2 punktu na mecz), ale mamy nadzieję, że już niedługo Nikola znów będzie grał tak, jak nas do tego przyzwyczaił. Polak natomiast będzie chciał udowodnić, że mimo nieznacznej obniżki formy w tym sezonie (5,9 punktu w stosunku do 6,9 punktu z poprzednich rozgrywek), wciąż może być ważnym elementem zespołów bijących się o medale. Nie ma chyba na to lepszej okazji, niż mecz przeciwko byłemu pracodawcy. Starcie Markovicia z Nowakowskim zapowiada się emocjonująco.

POWRÓT DO PRZESZŁOŚCI: Trudno zapomnieć o wydarzeniach z przełomu maja i czerwca ubiegłego roku. Wydarzeniach, które wpisały się do historii włocławskiej koszykówki. Ekscytująca seria Anwil kontra Stal, zdobycie mistrzostwa Polski po 15 latach, nagroda MVP dla Kamila Łączyńskiego, niesamowita droga powrotna z Ostrowa Wielkopolskiego po ostatnim meczu finału… Wspomnienia wciąż są żywe. Część z nich znów do nas wróci, gdy ponownie zobaczymy Rottweilery rozgrywające swój mecz w sali Szkoły Podstawowej nr 2. Choć nie powinniśmy zbyt długo rozpamiętywać przeszłości, a żyć teraźniejszością, tak warto jeszcze raz cofnąć się do tych wspaniałych chwil (poniżej).

CZAS I MIEJSCE: Ostrów Wielkopolski, 12 stycznia o godz. 12:40. Transmisję na antenie Polsatu Sportu HD będzie można oglądać od 12:30. Transmisji radiowej jak zwykle można się spodziewać w Radiu Rottweilery (od 12:35).