Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Koncert gry Anwilu

Środa, 12 Grudnia 2018, 21:30, Michał Fałkowski

Iście koncertowe granie zaprezentowali w środę koszykarze Anwilu Włocławek i wygrali z BK Ventspils 84:71. Rottweilery pokonały mistrza Łotwy po raz drugi w fazie grupowej Basketball Champions League.

TŁO: Przed środowym meczem i Anwil Włocławek, i BK Ventspils miały bilans trzech zwycięstw i czterech porażek. Zwycięzca zachowywał realne szanse na awans z grupy, przegrany robił krok w tył.

KLUCZOWY MOMENT: W połowie trzeciej kwarty Anwil prowadził 54:44, ale nie mógł być pewny swego. Jeszcze bowiem w przed przerwą Ventspils pokazało, że w dwie-trzy minuty może zniwelować przewagę z 17 do ośmiu oczek. Po zmianie stron Rottweilery nie pozwoliły sobie jednak na taką dekoncentrację. Zanim kwarta skończyła się, za dwa trafił Michał Michalak, rzut osobisty dodał Mateusz Kostrzewski a trójkę trafił Szymon Szewczyk. Zrobiło się 60:44. Goście mieli piłkę i mogli grać do końca, ale podanie pod wpływem impulsu Mareksa Jurevicusa na połowie przechwycił Szewczyk. Gdy wszyscy spodziewali się podania – do końca akcji pozostawało pięć sekund – center Anwil ruszył w kierunku linii 6,75 i odpalił trójkę! Trafił, wyprowadzając Anwil na bezpieczny dystans 63:44.

ZOBACZ RAJD SZEWCA ZAKOŃCZONY TRÓJKĄ

NAJSKUTECZNIEJSZY ROTTWEILER: Bardzo zespołowa koszykówka w wykonaniu Anwilu w tym meczu dała kilku strzelców na mniej-więcej tym samym poziomie. Ostatecznie miano „najskuteczniejszego” przypadło Aaronowi Broussardowi, który rzucił 12 oczek (5/9 z gry, w tym 2/4 za trzy). Amerykanin dołożył także sześć asyst, cztery zbiórki oraz trzy przechwyty, przy zaledwie jednej stracie. Ogółem więc miał najwyższy wskaźnik eval w zespole – 20. – Myślę, że ten mecz pokazał jak wielki potencjał drzemie w tym zespole. Mieliśmy przestoje w grze, ale ogółem graliśmy bardzo energicznie i mamy zasłużone zwycięstwo – powiedział Broussard.

NAJSKUTECZNIEJSZY RYWAL: Pod nieobecność najlepszego strzelca Ventspilsu (Rihards Lomazs zachorował przed meczem), za zdobywanie punktów wziął się przede wszystkim Ingus Jakovics. Łotysz zgromadził na swoim koncie 21 oczek (6/10  gry, 4/8 za trzy).

STATYSTYKA: Gdy siedmiu twoich koszykarzy rzuca przynajmniej dziewięć punktów, to wiedz, że grasz dobrą koszykówkę. Gdy łącznie w meczu rozdajesz 24 asysty, to także wiedz, że grasz po prostu dobrą koszykówkę. Gdy popełniasz zaledwie siedem strat to… tak, tak, oczywiście, wiedz, że po prostu grasz dobrą koszykówkę! – Cieszy mnie bardzo statystyka strat. Dużo o tym rozmawialiśmy w ostatnich tygodniach, dzisiaj możemy być zadowoleni. Także liczba asyst jest wysoka, a przecież graliśmy bez Kamila Łączyńskiego, który jest najlepszym podającym całej Basketball Champions League – mówił trener Igor Milicić.

JOSIP SOBIN MÓWI "NOT IN MY HOUSE!"

CIEKAWOSTKA: Gdy tylko Josip Sobin otrzymywał podanie na low-post, defensywa Ventspilsu momentalnie zacieśniała pole gry Chorwatowi. Center Anwilu nic sobie jednak nie robił z tego i po prostu znajdował na lepszych pozycjach swoich kolegów z drużyny. Tym samym Josip zanotował siedem asyst, co jest najlepszym wynikiem wśród Rottweilerów.

AKCJA MECZU: Szymon Szewczyk (11 oczek, pięć zbiórek) poderwał widownię Hali Mistrzów swoim rajdem zakończonym celną trójką, ale fanów z siedzeń wyrwał także duet Michał Michalak – Nikola Marković. I tak naprawdę trudno określić czy buzzer-beater Szewca był najbardziej efektownym zagraniem meczu, czy jednak podanie alley-oop Michalaka (– A mówią, że nie podaję! – śmiał się po spotkaniu Polak) do lecącego nad koszem niczym Kondor z Serbii Markovicia. Skrzydłowemu Rottweilerów dobrze zrobiła przerwa w Krośnie – miał dziewięć oczek, pięć zbiórek, cztery asysty i przechwyt, co dało mu drugi najwyższy wskaźnik eval w zespole (16).

ZOBACZ ALLEY-OOP MICHALAKA DO MARKOVICIA

KONFERENCJA: – Nie graliśmy pełnym składem, rywale mieli przewagę fizyczności oraz wzrostu i dobrze to wykorzystywali. Dodatkowo, my popełniliśmy zbyt dużo strat. Nie da się wygrać, grając w ten sposób – powiedział trener Roberts Stelmahers, który na konferencję prasową przyszedł z drugim „ulubieńcem” włocławskich trybun, A.J. Johnsonem. – Anwil wygrał zasłużenie. W przekroju całego meczu byli skuteczniejszym zespołem, choć my walczyliśmy do samego końca – stwierdził Amerykanin. - To dla nas bardzo ważne zwycięstwo. Zagraliśmy bardzo dobrze, wykorzystywaliśmy match-upy w związku z brakami w składzie Ventspilsu, do tego świetnie dzieliliśmy się piłką i popełniliśmy mało strat. Ten mecz jest jednak już za nami i koncentrujemy się na kolejnych wyzwaniach – zakończył trener Milicić.

COMING SOON: Aarona Broussarda sentymentalna podróż! W piątek drużyna Rottweilerów wyjedzie do Dąbrowy Górniczej, gdzie w sobotę 15 grudnia zmierzy się z MKS-em, a następnie nie wróci do Włocławka tylko od razu uda się do Warszawy, by w niedzielę wylecieć do Rosji. Starcie z BC Niżnym Nowogrodem już we wtorek 18 grudnia.

Anwil Włocławek - BK Ventspils 84:71 (23:9, 20:24, 20:11, 21:27)

Anwil: Broussard 12, Lichodiej 11, Szewczyk 11, Zyskowski 11, Kostrzewski 9, Marković 9, Michalak 9, Sobin 6, Simon 3, Wadowski 3

Ventspils: Jakovics 21, Johnson 14, Zakis 10, Beane 9, Berzins 9, Arledge 4, Drame 2, Jurevicus 2