W zespole mamy wielu zawodników, którzy mogą zdobyć po 30 punktów i więcej. Dziś udowodnił to David Logan prowadząc nas do zwycięstwa. Nasi przeciwnicy nigdy nie wiedzą kto ich zaskoczy więc to jest nasza siła - powiedział skrzydłowy Asseco Prokomu Ronald Burrell.
Co zadecydowało o tym, że dziś wygraliście z Anwilem w sposób bardziej zdecydowany niż w dwóch wcześniejszych spotkaniach w Sopocie?
- Ten mecz nie różnił się w jakiś znaczący sposób od naszych poprzednich pojedynków. Dziś po prostu lepiej rzucaliśmy i to było chyba decydujące. Wiedzieliśmy, że Anwil ma kłopoty pod tablicą i to też staraliśmy się bardziej wykorzystać.
Czy myślisz, że nieobecność Qyntela Woodsa była dla Anwilu na tyle dużym zaskoczeniem, że miało to przełożenie na wynik?
- Qyntel jest oczywiście bardzo ważny dla nas, ale nie przesadzajmy. W zespole mamy wielu zawodników, którzy mogą zdobyć po 30 punktów i więcej. Dziś udowodnił to David Logan prowadząc nas do zwycięstwa. Nasi przeciwnicy nigdy nie wiedzą kto ich zaskoczy więc to jest nasza siła.
Wasz plan na niedzielę zakłada oczywiście zwycięstwo. Na co położycie szczególny nacisk, żeby je osiągnąć?
- Tego jeszcze nie wiemy. Jutro trener przeanalizuje dzisiejszy mecz i przekaże nam swoje wnioski. Na pewno będziemy musieli zmienić coś w naszej grze w porównaniu do dwóch poprzednich spotkań, które rozegraliśmy we Włocławku. Myślę, że najwięcej do poprawienia mamy w defensywie.