Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zwycięstwo wyrwane w końcówce

Środa, 06 Października 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek rozegrał pierwszy mecz w nowym sezonie i wygrał z Polonią Warszawa 59:56. Mecz ten jednak nie układał się dla włocławian dobrze, ale końcówka należała już do podopiecznych trenera Igora Griszczuka, którzy udanie zainaugurowali rozgrywki 2010/2011.

Anwil Włocławek rozegrał pierwszy mecz w nowym sezonie i wygrał z Polonią Warszawa 59:56. Mecz ten jednak nie układał się dla włocławian dobrze, ale końcówka należała już do podopiecznych trenera Igora Griszczuka, którzy udanie zainaugurowali rozgrywki 2010/2011.
Pierwsze punkty dla Anwilu w nowym sezonie zdobył Paul Miller, ale to Andrzej Pluta sprawił, że włocławianie po dwóch i pół minutach meczu prowadzili 6:5. Kapitan ekipy trenera Igora Griszczuka najpierw trafił za trzy, po czym skutecznie wszedł pod kosz. Warszawianie grali jednak ambitnie. Dobrze partnerów wypatrywał Marcin Nowakowski, a na jego podania czekał na obwodzie szczególnie Łukasz Wichniarz. Skrzydłowy Polonii dwukrotnie trafił za trzy, a gdy wyczyn ten powtórzył także sam Nowakowski było 13:10 dla gości.

Na parkiecie pojawili się zmiennicy i pierwszą kwartę kończyła rezerwowa piątka Anwilu, ale to nic nie pomagało, bowiem przybysze z Warszawy cały czas grali swoją skuteczną koszykówkę. Szczególnie czynił to Marcin Nowakowski. Filigranowy rozgrywający Polonii w pierwszych dziesięciu minutach miał już na swoim koncie osiem punktów (1/1 za 1, 2/2 za 3) i dwie asysty i to dzięki niemu ekipa trenera Kamińskiego prowadziła 20:17.

Wystarczyły dwie akcje na początku drugiej kwarty i Anwil wrócił na prowadzenie. Było to zasługą Roberta Skibniewskiego. Rozgrywający włocławian najpierw sam skutecznie wszedł pod kosz, a później podał do Erica Hicksa, który wykończył akcję swojego zespołu i było 21:20.

Po tych zagraniach zaczęły się problemy Anwilu. Widać było w poczynaniach wicemistrzów Polski brak zgrania, który wynikał z dopiero pierwszego meczu sezonu i z gry z nowymi twarzami w zespole, Modriciem i Hicksem. To spowodowało, że włocławianie kompletnie stanęli w ataku. Nieskuteczni byli wszyscy po kolei, a kosz odczarował dopiero Jovanović. Końcówka pierwszej połowy była popisem Serba. W półtorej minuty zdobył siedem punktów, ale Polonia nadal skutecznie rzucała za trzy. Po celnej trójce, a później punktach spod kosza Darnella Hinsona było 33:28.

Tego dnia gra Anwilowi wyjątkowo się nie układała. Trener Griszczuk dawał szansę wszystkim, ale żaden z zawodników wicemistrza Polski nie był dobrze dysponowany tego dnia. Swoje grał jednak Jovanović. Serb w połowie trzeciej kwarty trafił swój 17 punkt i zmniejszył straty włocławian do trzech punktów, 37:40.

Niemoc włocławian trwała w najlepsze. Co gorsza nie było widać żadnych przesłanek, aby taki stan rzeczy miał się zmienić. Polonia na początku czwartej kwarty prowadziła już 46:39, ale celną trójką popisał się kapitan Anwilu, Andrzej Pluta. Sześć minut przed końcem meczu w kontrze wsadem popisał się Paul Miller i warszawianie wygrywali tylko 48:46.

Mieli jednak w swoim składzie skutecznego Darnella Hinsona. Amerykanin ma pełne zaufanie trenera Kamińskiego do swoich rzutów i nie boi się ich oddawać nawet pod presją obrońcy. Tak też było na nieco ponad cztery minuty przed końcem kiedy trafił z dystansu z ręką Andrzeja Pluty na twarzy.

To właśnie najbardziej doświadczony koszykarz Anwilu sprawił, że mimo sześciu punktów straty włocławianie znów wrócili do gry. Pluta trafił pięć punktów z rzędu, a po chwilowym zamieszaniu akcję meczu wykonał D.J. Thompson i Paul Miller. Rozgrywający Anwilu podał Millerowi piłkę w powietrze niemal z połowy boiska, a podkoszowy zakończył całą akcję potężnym wsadem. Anwil prowadził 54:53.

Jeszcze na 45 sekund przed końcem był remis 56:56, ale celnie rzuty wolne egzekwował Pluta i dwupunktowe prowadzenie miał Anwil. 20 sekund później z dystansu spudłował Hinson, a taktycznie faulowany był Thompson. Amerykanin trafił tylko raz z linii rzutów wolnych i włocławianie wygrali 59:56.

Anwil Włocławek - Polonia Warszawa 59:56 (17:20, 14:13, 8:11, 20:12)

Anwil:
Jovanović 19, Pluta 17, Miller 8, Thompson 6, Majewski 4, Hicks 3, Skibniewski 2, Berisha 0, Modrić 0, Mucić.

Polonia:
Hinson 17, Wichniarz 16, Nana 8, Nowakowski 8, Easley 5, Palmer 2, Czujkowski 0, Kwiatkowski 0.


PEŁNE STATYSTYKI