Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zwycięstwo Anwilu, PBG Basket rozbity

Niedziela, 10 Stycznia 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek pokonał w meczu 16. Kolejki Polskiej Ligi Koszykówki drużynę PBG Basketu Poznań 78:56. Goście tylko w pierwszej połowie potrafili dotrzymać kroku Anwilowi, jednak ostatecznie gładko przegrali różnicą 22 punktów.

Anwil Włocławek pokonał w meczu 16. Kolejki Polskiej Ligi Koszykówki drużynę PBG Basketu Poznań 78:56. Goście tylko w pierwszej połowie potrafili dotrzymać kroku Anwilowi, jednak ostatecznie gładko przegrali różnicą 22 punktów.

Anwil rozpoczął mecz z niezwykłą intensywnością i po pierwszych dwóch akcjach prowadził już 5:0. Trener gości Dejan Mijatović już po zaledwie 39 sekundach zmuszony był poprosić o czas na żądanie. To jednak na niewiele się zdawało, bowiem włocławianie w dalszym ciągu kontynuowali dobrą grę i po dwóch i pół minutach spotkania było 8:0 dla gospodarzy. PBG Basket Poznań przełamał jednak swój początkowy impas i zaczął odrabiać straty do drużyny trenera Igora Griszczuka. Punkty zdobywali Białek i Cirić, a Anwil prowadził tylko 11:10.

Tak jak dobrze włocławianie spisywali się w ataku na początku meczu, tak kompletnie zatrzymali się w drugiej części pierwszej kwarty. Nie dochodzili już do czystych pozycji i zaplanowane akcje przestały przynosić korzyść w postaci punktów. To właśnie wykorzystywali goście, którzy minuta po minucie odrabiali straty, by na początku drugiej kwarty wyjść na prowadzenie 15:13.

Od tego momentu gra się wyrównała. Na każdy punkt Anwilu, rywale odpowiadali swoimi trafieniami. Gdy gospodarze osiągnęli pięć punktów przewagi (25:20), momentalnie odrobił to Adam Waczyński, czym doprowadził do remisu 25:25. Wicelider tabeli Polskiej Ligi Koszykówki zdołał jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie 30:25, czym zakończył pierwsze 20 minut tego spotkania.

Dobrą passę z końcówki pierwszej połowy Anwil kontynuował także po 15-minutowej przerwie, kiedy to wyszedł na 10-punktowe prowadzenie (37:27). Duża w tym zasługa Nikoli Jovanovicia, który najpierw trafił z dystansu, a po chwili celnie egzekwował rzuty wolne. To tylko zapowiadało początek końca PBG Basketu w tym meczu i tak właśnie było już pod koniec trzeciej kwarty. Anwil grał niezwykle twardo w obronie, tracąc tylko 37 punktów, natomiast przyspieszył w ataku i miał już na swoim koncie 52 oczka.

Gdy poznanianie w ostatniej kwarcie zeszli do 12 punktów straty swój koncert gry rozpoczęli rezerwowi obwodowi Anwilu, Dru Joyce i Kamil Chanas. Amerykanin albo świetnie dogrywał piłki do swoich partnerów, albo sam z dziecinną łatwością ogrywał swoich przeciwników i zdobywał punkty spod kosza, natomiast Chanas rzut po rzucie umieszczał piłkę w obręczy. Na trzy i pół minuty przed końcem meczu było już 71:48 dla Anwilu, co pokazywało różnicę poziomów obu zespołów w tym spotkaniu.

Tego goście nie zdołali już odrobić, ani nawet zniwelować tych strat. Dzięki świetnej drugiej połowie, wygranej różnicą 17 punktów Anwil zwyciężył w całym meczu 78:56 i było to już 14 zwycięstwo włocławian w lidze.

Anwil Włocławek - PBG Basket Poznań 78:56 (13:12, 17:13, 22:12, 26:19)

Anwil: Kamil Chanas 19, Nikola Jovanovic 13, Krzysztof Szubarga 10, James Joyce 10, Mujo Tuljković 10, Rashard Sullivan 6, Bartłomiej Wołoszyn 5, Andrzej Pluta 3, Alex Dunn 2, Wojciech Barycz 0.

PBG Basket: Andrija Cirić 13, Robert Tomaszek 9, James Maye 8, Wojciech Szawarski 6, Adam Graves 5, Uros Duvnjak 5, Adam Waczyński 5, Zbigniew Białek 3, Nenad Misanovic 2, Mateusz Bartosz 0