Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zielona Góra nadal niezdobyta

Sobota, 13 Listopada 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek walczył w Zielonej Górze, aby być pierwszym zespołem, który wygra na tym trudnym terenie. Beniaminek postawił wicemistrzowie Polski jednak bardzo trudne warunki i dzięki świetnej trzeciej kwarcie wygrał 79:69, pozostając niepokonanym we własnej hali.

Anwil Włocławek walczył w Zielonej Górze, aby być pierwszym zespołem, który wygra na tym trudnym terenie. Beniaminek postawił wicemistrzowie Polski jednak bardzo trudne warunki i dzięki świetnej trzeciej kwarcie wygrał 79:69, pozostając niepokonanym we własnej hali.
Obwodowi Anwilu kontra Chris Burgess. Tak wyglądały pierwsze minuty meczu Zastalu Zielona Góra z Anwilem Włocławek. D.J. Thompson najpierw zdobył punkty z faulem, a po chwili Andrzej Pluta w swoim stylu trafił z półdystansu. Po stronie gospodarzy dobrze grał jednak najlepszy zawodnik tego zespołu - Chris Burgess. Środkowy beniaminka zdobywał punkty z gry, a także z linii rzutów wolnych i po dwóch minutach było 5:4 dla Anwilu.

Włocławianie dobrze grali w ataku. Aktywny był Paul Miller, który dwa razy z rzędu ograł Burgessa, a standardowo skuteczny na półdystansie był kapitan wicemistrzów Polski, Andrzej Pluta. To właśnie po akcjach tej dwójki Anwil prowadził 13:10, ale ponownie przypomniał o sobie Chris Burgess. Amerykanin szybko biegał do kontrataków i po jednej z takich akcje efektownym wsadem zdobył punkty dla Zastalu. Po ośmiu minutach meczu środkowy zielonogórzan miał już 12 punktów na swoim koncie a jego zespół prowadził 20:13. Szybko jednak to opanowaliśmy. Trójkę po wejściu na parkiet trafił Chris Thomas, pod koszem dobrze zagrał Jovanović i Anwil odrobił niemal całość strat (20:19).

Dobra passa włocławian z końcówki pierwszej kwarty trwała w najlepsze. Zdobywanie punktów na swoje barki wziął Eric Hicks, który niemal co akcję wymuszał faule na wysokich rywala. Rzuty osobiste zamieniał na punkty, dzięki czemu Anwil prowadził 27:22, zdobywając na przestrzeni końcówki pierwszych 10 minut i początku drugiej kwarty aż 14 punktów, przy zaledwie dwóch Zastalu.

Gospodarze jednak obudzili się i zakończyli ten impas w ataku. Dziewięć punktów miał już na swoim koncie Walter Hodge, a 14 Burgess, jednak inni koszykarze drużyny trenera Tomasza Herkta również włączali się, aby podgryzać Anwil. Nie chciał dopuścić do tego Pluta i Thomas. Obaj stwarzali gospodarzem najwięcej problemów w drugiej kwarcie, a po celnym rzucie Pluty za trzy było 39:34 dla naszego zespołu.

Opinia, że Zastal świetnie rozgrywa trzecie kwarty znalazła potwierdzenie już w pierwszych dwu i pół minutach tej części gry. Dwie trójki trafił Walter Hodge, jedną dorzucił także Maciej Raczyński i na początku trzeciej kwarty było 11:2 dla zielonogórzan! Koszykarze beniaminka TBL świetnie rzucali z dystansu. Po popisach Hodge’a swoje umiejętności strzeleckie pokazał Jakub Dłoniak. Debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej zawodnik dwa razy z rzędu trafił za trzy i jego zespół prowadził 62:49.

Całą trzecią kwartę gospodarze wygrali aż 26:14, dzięki czemu zyskali ponad 10-punktową przewagę. Na dodatek piąty faul na początku ostatniej części gry popełnił Andrzej Pluta i w decydujących fragmentach spotkania trener Igor Griszczuk musiał radzić sobie bez tego zawodnika.

Jeszcze sześć minut przed końcem spotkania Zastal prowadził różnicą 11 punktów (68:57). W gazie był jednak Eric Hicks. Amerykanin pod koszem robił co chciał i żaden z rywali nie mógł powstrzymać środkowego Anwilu. Hicks walczył na bronionej tablicy, ale także w ataku, gdzie zbierał piłki po niecelnych rzutach swoich partnerów i w połowie tej kwarty miał już na swoim koncie 18 punktów i 10 zbiórek.

Zielonogórzanie jednak nie dawali za wygraną. Obwodowi tego zespołu skutecznie wchodzili pod kosz i właśnie tymi akcjami utrzymywali ponad 10 punktów przewagi. Włocławianie próbowali gonić, ale Zastal nie dał odebrać sobie prowadzenia. Na odrobienie strat zabrakło Anwilowi czasu i wicemistrzowie Polski przegrali 69:79

Zastal Zielona Góra - Anwil Włocławek 79:69 (20:19, 18:20, 26:14, 15:16)

Zastal:
Hodge 27, Burgess 21, Flieger 8, Raczyński 7, Dłoniak 6, Comagić 4, Marshall 4, Chodkiewicz 2, Kalinowski 0, Kukiełka 0, Rajewicz 0.

Anwil:
Hicks 20, Thomas 10, Pluta 9, Miller 8, Jovanović 8, Majewski 5, Thompson 5, Celej 2, Berisha 0, Modrić 0.