Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Ze starym znajomym w innych okolicznościach

Sobota, 08 Listopada 2014, 10:07, Michał Fałkowski

Po świetnym meczu w Starogardzie Gdańskim, Anwil Włocławek powalczy o drugie zwycięstwo w tym sezonie. Rottweilery zmierzą się z dobrze znanym rywalem, Treflem Sopot, a spotkanie będzie debiutem nowego trenera zespołu, Predraga Krunicia, przed własną publicznością.

Jak pamięcią sięgnąć, do starć Anwilu Włocławek i Trefla Sopot przeważnie dochodziło w takich momentach sezonu, gdy oba zespoły jeśli nie sąsiadowały ze sobą w tabeli, to były bardzo blisko. Często miały takie same zdobycze punktowe lub dzieliła ich różnica jednego-dwóch zwycięstw. Nie inaczej jest obecnie, aczkolwiek okoliczności jednak nieco inne – w poprzednich latach pojedynki włocławian i sopocian rozstrzygały o dominacji jednego zespołu nad drugim w górnej części tabeli. W niedzielę dojdzie do spotkania na dole, z którego obie ekipy chcą się wykaraskać…

Przed 6. kolejką Tauron Basket Ligi i Anwil, i Trefl legitymują się bowiem identycznym rezultatem, o którym chciałby jak najszybciej zapomnieć – 1:4. Jednocześnie jednak serie obu zespołów są zupełnie odmienne. Sopocianie zaczęli w lidze od wygranej, a następnie przegrali cztery kolejne spotkania, a włocławianie po czterech kolejnych porażkach w końcu wygrali w miniony weekend.

Wyższość Rottweilerów musiały uznać Diabły z Kociewia, czyli Polpharma Starogard Gdański. Zawodnicy Tomasza Jankowskiego byli równorzędnym rywalem dla Anwilu tylko w pierwszej połowie meczu, ale w drugiej prymat włocławian na parkiecie był absolutny i niczym nie zagrożony. Włocławianie po raz pierwszy w sezonie zagrali tak, jak tego oczekiwaliby ich kibice. Zresztą, owe oczekiwania na zwrot wydarzeń przed spotkaniem było całkowicie uzasadnione, gdyż drużynę objął nowy trener, Predrag Krunić.

Ostatecznie debiut 47-letnieg Bośniaka wypadł okazale, bo Anwil pokonał Polpharmę 88:65, a sam trener miał niemały udział w wygranej. Wszyscy koszykarze podkreślali, że Krunić dał im wielki zastrzyk pozytywnej energii, co zresztą było widoczne na parkiecie. Nowy szkoleniowiec nieustannie zagrzewał swoich zawodników do walki, przybijał piątki, motywował i naginał strefę przeznaczoną dla trenerów, a wszystko po to, by Anwil zwyciężył po raz pierwszy w rozgrywkach. W przededniu starcia z Treflem, wszyscy we Włocławku liczą, że debiut nowego trenera w Hali Mistrzów zakończy się podobnie, jak debiut w TBL, czyli dwoma punktami na koncie Anwilu.

Nowy trener, nowe możliwości – można by rzec. Do niedawna schowany za plecami swoich kolegów z zespołu, Greg Surmacz zdobył aż 23 punkty w poprzednim spotkaniu (we wcześniejszych miał 21 łącznie), trafiając sześć z siedmiu rzutów za trzy. Arvydas Eitutavicius rozdał sześć asyst, choć wcześniej jego rekordem były tylko trzy, Mikołaj Witliński otrzymał rekordowe 18 minut w tym sezonie, najdłużej w grze przebywał także Krzysztof Krajniewski, a Deonta Vaughn, wcześniej radzący sobie bardzo chaotycznie na rozegraniu, tym razem popełnił tylko jedną stratę. Zresztą, ogółem cały zespół w końcu zatrzymał się na „akceptowalnej” liczbie błędów własnych – 10 w meczu (wcześniej średnia wynosiła 18,3).

Ograniczenie strat po raz kolejny i równomierne rozłożone akcentów gry w ataku (przeciwko Polpharmie pięciu graczy zaliczyło dwucyfrową zdobycz punktową) – tego musi trzymać się Anwil w meczu z Treflem, jeśli chce zgarnąć drugą wygraną. Sopocianie mają wyrównany skład i w ich przypadku, podobnie jak w przypadku włocławian, potencjał jest większy niż bilans gier. Paweł Leończyk rozgrywa właśnie najlepszy sezon w karierze (14,8 punktu i 6,4 zbiórki), skutecznie gra Michał Michalak (13,4 punktu i 5,4 zbiórki), a solidnym nabytkiem okazał się być Litwin Eimantas Bendzius (12,4 plus 4,8). Największą bolączką Trefla jest jednak pozycja centra: DeShawn Painter rozczarowuje zarówno w ataku (4,2 punktu), jak i obronie (3,4 faulu), a nowy środkowy Tautvydas Lydeka ma za sobą dopiero jeden mecz w barwach zespołu. Skoncentrowani i skuteczni, Seid Hajrić i Andrea Crosariol mają szansę zdominować grę pod koszem i otworzyć niedzielny mecz dla Anwilu.

Jak zagrają Rottweilery? Czy wygrają po raz drugi w sezonie? Przekonamy się w niedzielny wieczór. Początek meczu o godz. 18:00. Płatna transmisja wideo na www.emocje.tv. Bezpłatna relacja radiowa na www.wloclawek.info.pl.