Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zawsze groźne Jezioro

Piątek, 25 Stycznia 2013, 1:00, Michał Fałkowski

Która w ciągu tygodnia potrafi pokonać uczestnika Last 16 EuroCup i przegrać z przedostatnią ekipą TBL? Jaki zespół w domu gromi jednego rywala za drugim, a na wyjeździe wygrał tylko na inaugurację ligi? Śpieszymy z odpowiedzią: Jezioro Tarnobrzeg, najbliższy przeciwnik Anwilu Włocławek.

Która w ciągu tygodnia potrafi pokonać uczestnika Last 16 EuroCup i przegrać z przedostatnią ekipą TBL? Jaki zespół w domu gromi jednego rywala za drugim, a na wyjeździe wygrał tylko na inaugurację ligi? Śpieszymy z odpowiedzią: Jezioro Tarnobrzeg, najbliższy przeciwnik Anwilu Włocławek.
- Nie jest łatwo grać w obronie, gdy rywal łamie zagrywki, albo opiera swój atak na jednym podaniu. Nigdy nie wiadomo, czy wyjść na obwód do takiego szalonego strzelca, czy czekać aż pogubi się w swoich zwodach i wejdzie zbyt głęboko pod kosz – mówi center Anwilu, Seid Hajrić. – My już raz boleśnie odczuliśmy jak nieprzewidywalne są mecze w Tarnobrzegu. Nauczyliśmy się wtedy, że trzeba konsekwentnie budować obronę. Nawet jeśli na początku to nie przynosi efektów, to w końcówce daje nam więcej spokoju. Wtedy rywale są już zmęczeni i solidna obrona to największy atut.-

Słowa Hajricia znalazły potwierdzenie w pierwszym w tym sezonie pojedynku z Jeziorem. Anwil dopiero w ostatnich minutach zbudował przewagę, która pozwoliła mu pokonać ekipę Dariusza Szczubiała i uczynił to właśnie dzięki konsekwencji w obronie. Wtedy jednak grało się łatwiej, bo miał za sobą gorącą, włocławską publiczność. Teraz przyjdzie się zmierzyć na terenie rywala.

Rzecz w tym, żeby ograniczyć ofensywne harce Jakuba Dłoniaka, Nicchaeusa Doaksa i Xaviera Alexandra. Ta trójka, z naciskiem na Polaka, sieje najwięcej spustoszenia w obronie drużyn przeciwnych. Rzuca kiedy chce, z którego miejsca zapragnie i jaką techniką sobie wymarzy. Szczególnie groźnym strzelcem okazuje się Jakub Dłoniak. Skrzydłowy, który do 27 roku życia grał w 1 Lidze, teraz jest drugim strzelcem ekstraklasy. Zdobywa prawie po 20 punktów na mecz, a jego specjalnością są rzuty za trzy.

W ekipie Anwilu będzie zapewne gonił za nim Michał Sokołowski. Młody skrzydłowy urasta do miana specjalisty od obrony. Jego zadanie z reguły polega na odebraniu przeciwnikowi chęci do rzucania. Ma być zawsze o pół kroku przed swoim vis-a-vis. Dzięki naturalnej szybkości i atletycznej budowie ciała, wywiązuje się z tego zadania znakomicie i już niemal na stałe melduje się w pierwszej piątce Anwilu.

Gdy już Sokołowski wypełni swoje zadanie, koncert gry w ataku powinien dać Marcus Ginyard. Przebojowy Amerykanin odzyskał wiele ze swojej pewności siebie i przy słabo broniącym rywalu powinien częściej poszukać drogi do kosza. Wydaje się naturalnym, że Ginyard może bardziej zdecydowanie korzystać ze swojej dynamiki, gdy kryć będzie go preferujący ofensywę Dłoniak. W pierwszym meczu Anwilu z Jeziorem skrzydłowy Anwilu zaliczył 14 punktów i aż 11 zbiórek. Wcale nie powiedziane, że tego rezultatu nie uda mu się poprawić w sobotę…

Początek meczu Jezioro Tarnobrzeg – Anwil Włocławek w sobotę o godz. 19:00. Transmisja w Radio GRA oraz płatny przekaz wideo na www.plk.pl.