Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: Zwycięstwem zakończyć I rundę

Czwartek, 17 Grudnia 2009, 1:00, Michał Fałkowski

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Anwil Włocławek zmierzy się we własnej hali z drużyną Stali Stalowa Wola. Włocławianie legitymują się bilansem 10-2 i zwycięstwem będą chcieli zakończyć tę udaną dla siebie rundę.

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia Anwil Włocławek zmierzy się we własnej hali z drużyną Stali Stalowa Wola. Włocławianie legitymują się bilansem 10-2 i zwycięstwem będą chcieli zakończyć tę udaną dla siebie rundę.

Anwil Włocławek w ostatniej kolejce poniósł drugą porażkę w tym sezonie, ulegając na wyjeździe niepokonanemu do tej pory Asseco Prokomowi Gdynia. Mistrz okazał się za silny dla włocławian, jednak świetna postawa drużyny trenera Igora Griszczuka na przestrzeni całej pierwszej rundy sprawiła, że drugie miejsce po tej fazie sezonu Anwil ma już zagwarantowane. Aby udanie zakończyć tę rundę, w dobrych humorach udać się na święta i sprawić prezent w postaci wygranej swoim kibicom koszykarze brązowego medalisty poprzedniego sezonu muszą pokonać drużynę Stali Stalowa Wola.

Beniaminek PLK od początku wskazywany był jako murowany kandydat do spadku, jednak gra tego zespołu przeszła najśmielsze oczekiwania na Podkarpaciu. Po ciosach zadanych przez finalistów poprzedniego sezonu w pierwszych dwóch kolejkach i porażce z rewelacją rozgrywek, Zniczem Jarosław, stalowowolanie mkną przez ligę bez żadnego respektu dla rywali. Wygrali następne sześć z dziewięciu meczów i zamykają usta niedowiarkom, ponieważ w cale nie są kandydatem do spadku, tylko do fazy play-off.

- Można powiedzieć, że dla zawodników Stali ich dobre rezultaty też są sporą niespodzianką. Gdy awansowali do Ekstraklasy wielu skazywało ich na rolę chłopców do bicia. Drużyna została wzmocniona jedynie kilkoma Amerykanami, a zawodnicy którzy wywalczyli awans dostali szansę pokazania się na wyższym szczeblu. Oglądałem mecze przedsezonowe Stali i nie wyglądało to wszystko za różowo. Teraz jednak zespół się poukładał i rezultaty są nawet lepsze niż oczekiwano. My jednak jesteśmy faworytem sobotniego meczu i jeśli tylko zagramy na swoim normalnym poziomie, to powinniśmy zgarnąć dwa punkty – mówi koszykarz Anwilu, Bartłomiej Wołoszyn.

I trzeba przyznać, że szczególnie jeśli chodzi o graczy zagranicznych to włodarze ze Stalowej Woli trafili w dziesiątkę. Tyczy się to przede wszystkim rozgrywającego tego zespołu, Jarryda Loyda. Amerykanin miał grać w Baskecie Kwidzyn, jednak w momencie gdy ten nie został dopuszczony do ligi, Loyda szybko do siebie sprowadziła Stal. Koszykarz ten odpłaca się wietną grą, bowiem zdobywa średnio 14,3 punktów, 4,5 zbiórek i 6,4 asyst na mecz. Największe wrażenie zrobił w ostatniej kolejce, w której w wygranym meczu przeciwko Enerdze Czarnym Słupsk bliski był osiągnięcia triple-double, czyli podwójnej zdobyczy w trzech kategoriach statystycznych. Miał 18 punktów, 10 zbiórek i 9 asyst.

Uwagę trzeba zwrócić na solidnych podkoszowych, którzy w przeszłości występowali w Anwilu. Mowa o Marku Miszczuku i Michale Gabińskim. Pierwszy z nich dobrze spisuje się pod koszem, ale także mimo 212 cm wzrostu z 40-procentową skutecznością rzuca z dystansu. Gabiński natomiast to wartościowy skrzydłowy, który nie znalazł miejsca w składzie budowanym przez trenera Griszczuka i powrócił do Stalowej Woli, gdzie może spędzać wiele minut na parkiecie i z powodzeniem wspomaga swojego środkowego.

Bratobójczy pojedynek czeka nas na obwodzie, gdzie naprzeciwko siebie staną Bartłomiej i Michał Wołoszyn. Co ciekawe obaj przewodzą w lidze w skuteczności rzutów z dystansu. Koszykarz Anwilu udanie kończy 53 procent prób, natomiast zawodnik Stali Stalowa Wola 52. Starszy z nich, Michał, mimo że nie wychodzi w pierwszym składzie swojego zespołu, to jest jego trzecim strzelcem ze średnią niespełna 10 punktów na mecz. Bartłomiej, w obliczu słabszej formy Mujo Tuljkovicia gra od pierwszej minuty i zdobywa średnio siedem punktów i ponad dwie zbiórki w każdym spotkaniu.

To Anwil jest zdecydowanym faworytem tego spotkania i inny wynik, niż pewne zwycięstwo ekipy z Kujaw będzie można nazwać sensacją. Włocławianie są na bardzo dobrym drugim miejscu w tabeli i będą chcieli powiększyć lub utrzymać swoją przewagę nad resztą stawki. Stal szuka punktów w meczach ze słabszymi drużynami w lidze, bądź będącymi w kryzysie. Przyjezdni nie zawahają się jednak przed sprawieniem niespodzianki w Hali Mistrzów i to właśnie sprawia, że przedświąteczne spotkanie będzie bardzo emocjonujące.

Mecz rozpocznie się 19 grudnia o godz. 18.00. Bilety w cenach: 15 zł /sektory A, D, D1, E, E1, H, H1/ i 20 zł /sektory B, C, F, G/ do nabycia w kasach Hali Mistrzów w piątek od godz. 14:00 do 16:00 oraz na dwie godziny przed rozpoczęciem meczu.