Anwil Włocławek nie zwalnia tempa. Niedzielny mecz z PBG Basketem Poznań będzie czwartym spotkaniem włocławian w ostatnich 12 dniach, w których drużyna trenera Griszczuka spisuje się bezbłędnie i ma nadzieję podtrzymać dobrą passę.
Anwil Włocławek nie zwalnia tempa. Niedzielny mecz z PBG Basketem Poznań będzie czwartym spotkaniem włocławian w ostatnich 12 dniach, w których drużyna trenera Griszczuka spisuje się bezbłędnie i ma nadzieję podtrzymać dobrą passę.
Tytuł odnosi się oczywiście do pierwszego pojedynku tych drużyn w Poznaniu, gdzie Anwil wygrał z PBG Basketem dopiero po dwóch dogrywkach. Włocławianie kończyli mecz bez swoich środkowych, Alexa Dunna i Rasharda Sullivana oraz podstawowego rozgrywającego, Krzysztofa Szubargi, a mimo to potrafili wygrać 107:104. – Cieszymy się ze zwycięstwa, ale muszę przyznać, że oddaliśmy sporo zdrowia dla tego spotkania – mówił po meczu wycieńczony Mujo Tuljković.
Anwil podtrzymał wtedy swoją passę zwycięstwa, natomiast przerwał takową ekipie z Poznania. PBG Basket od tamtego czasu spisywał się w lidze bardzo słabo, wygrywając zaledwie trzy z 13 meczów. Mimo, że nasi rywale byli drużyną zupełnie inną, niż ta, którą trener Eugeniusz Kijewski prowadził w poprzednim sezonie to do złudzenia przypominali ją wynikami. Dobrzy zawodnicy, którzy na papierze wyglądają lepiej od wielu drużyn w ligowej stawce, a to i tak nie pozwalało odnosić zwycięstw i PBG Basket niemal do końca walczył o utrzymanie.
Wszystko miało jednak swoje granice i cierpliwość włodarzy poznańskiego zespołu skończyła się. Eugeniusz Kijewski został odsunięty od prowadzenia zespołu, zostając jednak w klubie na kierowniczym stanowisku. Ostatecznie zastąpił go Serb Dejan Mijatović, który już zdążył dokonać korekt w składzie. Nowym zawodnikiem drużyny z Małopolski został mierzący 217 cm wzrostu Nenad Misanović. Ma on wzmocnić strefę podkoszową tego zespołu, która jest najsłabsza w całej lidze.
Jeśli chodzi o obecnych koszykarzy poznanian, to najskuteczniejszym z nich jest skrzydłowy, James Maye. Amerykanin dołączył do drużyny w trakcie rozgrywek i w PLK rozegrał dopiero sześć spotkań, ale niemal od początku stał się jej liderem. Maye zdobywa średnio 17 punktów i zbiera cztery piłki w każdym meczu. Nie zszedł do tej pory poniżej 11 punktów w zawodach, a najlepsze rozegrał w ostatniej kolejce przeciwko Enerdze Czarnym Słupsk, której rzucił aż 26 oczek.
Drugim po Amerykaninie strzelcem zespołu jest doskonale znany we Włocławku, Zbigniew Białek. Polak spędza na parkiecie najwięcej minut ze wszystkich zawodnikiem PBG Basketu i co mecz zapisuje na swoim koncie blisko 13 punktów. Dokłada do tego także 5,3 zbiórek, co czyni go także drugim zbierającym w swojej drużynie.
Najlepiej pod tablicami radzi sobie Robert Tomaszek, który podobnie jak Maye dołączył do kolegów w trakcie trwania rozgrywek. Mierzący 205 cm wzrostu skrzydłowy zalicza średnio 10 punktów, grając na dobrej, 61-procentowej skuteczności i zbiera blisko sześć piłek z tablic. Wspomaga go inny były koszykarz naszego klubu, Hubert Radke. Środkowy gra ponad 17 minut w każdym meczu i notuje 4,9 punktów oraz 3,6 zbiórek.
Na obwodzie za kreowanie gry odpowiedzialni są Uros Duvnjak oraz Adam Graves. Obaj rozdają łącznie średnio pięć asyst, a oprócz nich swoje robi także młody i utalentowany Adam Waczyński. 20-letni Polak po świetnym sezonie w Wałbrzychu teraz kontynuuje swoją karierę w Poznaniu i gdy tylko ma swój dzień, może wznieść się na poziom najlepszych z lidze.
Anwil do tego spotkania przystąpi w bardzo dobrych nastrojach. Od ostatniej porażki z Asseco Prokomem Gdynia włocławianie rozegrali już trzy spotkania w lidze i jedno w Pucharze Polski i wszystkie były wygrane. Bilans tego sezonu 15 zwycięstw i dwie porażki prezentuje się lepiej, niż spodziewalibyśmy się przed sezonem. Nie jest to jednak maksimum koszykarzy trenera Igora Griszczuka, których celem w tej części rozgrywek jest trzymanie się blisko pierwszego w tabeli Asseco Prokomu, a także obrona wysokiego, drugiego miejsca w PLK.
Bilety na to spotkanie, które sprzedawane były w piątek w godzinach 14:00 – 16:00 oraz pozostała ich ilość, która zostanie rozprowadzona na dwie godziny przed meczem, prosimy zachować do kolejnego meczu w Pucharze Polski przeciwko Polonii Azbud Warszawa. Zostanie on rozegrany 20.01.2010 roku w Hali Mistrzów i posiadacze wejściówek ze spotkania przeciwko PBG Basketowi Poznań wejdą na ten mecz za darmo!
Tytuł odnosi się oczywiście do pierwszego pojedynku tych drużyn w Poznaniu, gdzie Anwil wygrał z PBG Basketem dopiero po dwóch dogrywkach. Włocławianie kończyli mecz bez swoich środkowych, Alexa Dunna i Rasharda Sullivana oraz podstawowego rozgrywającego, Krzysztofa Szubargi, a mimo to potrafili wygrać 107:104. – Cieszymy się ze zwycięstwa, ale muszę przyznać, że oddaliśmy sporo zdrowia dla tego spotkania – mówił po meczu wycieńczony Mujo Tuljković.
Anwil podtrzymał wtedy swoją passę zwycięstwa, natomiast przerwał takową ekipie z Poznania. PBG Basket od tamtego czasu spisywał się w lidze bardzo słabo, wygrywając zaledwie trzy z 13 meczów. Mimo, że nasi rywale byli drużyną zupełnie inną, niż ta, którą trener Eugeniusz Kijewski prowadził w poprzednim sezonie to do złudzenia przypominali ją wynikami. Dobrzy zawodnicy, którzy na papierze wyglądają lepiej od wielu drużyn w ligowej stawce, a to i tak nie pozwalało odnosić zwycięstw i PBG Basket niemal do końca walczył o utrzymanie.
Wszystko miało jednak swoje granice i cierpliwość włodarzy poznańskiego zespołu skończyła się. Eugeniusz Kijewski został odsunięty od prowadzenia zespołu, zostając jednak w klubie na kierowniczym stanowisku. Ostatecznie zastąpił go Serb Dejan Mijatović, który już zdążył dokonać korekt w składzie. Nowym zawodnikiem drużyny z Małopolski został mierzący 217 cm wzrostu Nenad Misanović. Ma on wzmocnić strefę podkoszową tego zespołu, która jest najsłabsza w całej lidze.
Jeśli chodzi o obecnych koszykarzy poznanian, to najskuteczniejszym z nich jest skrzydłowy, James Maye. Amerykanin dołączył do drużyny w trakcie rozgrywek i w PLK rozegrał dopiero sześć spotkań, ale niemal od początku stał się jej liderem. Maye zdobywa średnio 17 punktów i zbiera cztery piłki w każdym meczu. Nie zszedł do tej pory poniżej 11 punktów w zawodach, a najlepsze rozegrał w ostatniej kolejce przeciwko Enerdze Czarnym Słupsk, której rzucił aż 26 oczek.
Drugim po Amerykaninie strzelcem zespołu jest doskonale znany we Włocławku, Zbigniew Białek. Polak spędza na parkiecie najwięcej minut ze wszystkich zawodnikiem PBG Basketu i co mecz zapisuje na swoim koncie blisko 13 punktów. Dokłada do tego także 5,3 zbiórek, co czyni go także drugim zbierającym w swojej drużynie.
Najlepiej pod tablicami radzi sobie Robert Tomaszek, który podobnie jak Maye dołączył do kolegów w trakcie trwania rozgrywek. Mierzący 205 cm wzrostu skrzydłowy zalicza średnio 10 punktów, grając na dobrej, 61-procentowej skuteczności i zbiera blisko sześć piłek z tablic. Wspomaga go inny były koszykarz naszego klubu, Hubert Radke. Środkowy gra ponad 17 minut w każdym meczu i notuje 4,9 punktów oraz 3,6 zbiórek.
Na obwodzie za kreowanie gry odpowiedzialni są Uros Duvnjak oraz Adam Graves. Obaj rozdają łącznie średnio pięć asyst, a oprócz nich swoje robi także młody i utalentowany Adam Waczyński. 20-letni Polak po świetnym sezonie w Wałbrzychu teraz kontynuuje swoją karierę w Poznaniu i gdy tylko ma swój dzień, może wznieść się na poziom najlepszych z lidze.
Anwil do tego spotkania przystąpi w bardzo dobrych nastrojach. Od ostatniej porażki z Asseco Prokomem Gdynia włocławianie rozegrali już trzy spotkania w lidze i jedno w Pucharze Polski i wszystkie były wygrane. Bilans tego sezonu 15 zwycięstw i dwie porażki prezentuje się lepiej, niż spodziewalibyśmy się przed sezonem. Nie jest to jednak maksimum koszykarzy trenera Igora Griszczuka, których celem w tej części rozgrywek jest trzymanie się blisko pierwszego w tabeli Asseco Prokomu, a także obrona wysokiego, drugiego miejsca w PLK.
Bilety na to spotkanie, które sprzedawane były w piątek w godzinach 14:00 – 16:00 oraz pozostała ich ilość, która zostanie rozprowadzona na dwie godziny przed meczem, prosimy zachować do kolejnego meczu w Pucharze Polski przeciwko Polonii Azbud Warszawa. Zostanie on rozegrany 20.01.2010 roku w Hali Mistrzów i posiadacze wejściówek ze spotkania przeciwko PBG Basketowi Poznań wejdą na ten mecz za darmo!