Po emocjonującym meczu z AZS Koszalin Anwil udaje się do Warszawy, gdzie rozegra trzecie już w tym sezonie spotkanie z Polonią Azbud. Dwa poprzednie włocławianie rozstrzygnęli na swoją korzyść i na pewno z podobnym zamiarem wyjdą na parkiet i tym razem.
Po emocjonującym meczu z AZS Koszalin Anwil udaje się do Warszawy, gdzie rozegra trzecie już w tym sezonie spotkanie z Polonią Azbud. Dwa poprzednie włocławianie rozstrzygnęli na swoją korzyść i na pewno z podobnym zamiarem wyjdą na parkiet i tym razem.
Już w sobotę w Warszawie dojdzie do trzeciego w tym sezonie pojedynku Anwilu Włocławek z Polonią Azbud Warszawa. W dwóch pierwszych meczach, rozgrywanych w Hali Mistrzów lepsza była drużyna trenera Igora Griszczuka. W obu zwycięstwo naszym koszykarzom nie przyszło jednak łatwo i to daje pewność, że sobotnie spotkanie w stolicy kraju będzie bardzo interesujące.
Najpierw w listopadowy wieczór poprzedniego roku włocławianie grali z Polonią Azbud pierwszy mecz w ramach rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki. Wygrali 81:73, jednak jak przyznał po tym spotkaniu trener gości, Wojciech Kamiński, wynik był zdecydowanie lepszy, niż gra jego zespołu. Anwil do zwycięstwa poprowadziła wtedy para Krzysztof Szubarga – Alex Dunn. Pierwszy zdobył 15 i miał sześć asyst, natomiast drugi 14 punktów i siedem zbiórek.
Nieco ponad dwa miesiące później doszło do kolejnej batalii włocławsko-warszawskiej, tym razem w ćwierćfinale Pucharu Polski. Mecz ten stał pod znakiem snajperskiego pojedynku Szubargi z rzucającym Polonii Azbud, Eddie Millerem. Zawodnik gości trafił tego dnia aż osiem rzutów z dystansu, a rozgrywający Anwilu tylko o dwie mniej, ale to on i jego koledzy mogli cieszyć się z kolejnej wygranej i awansu do półfinału Pucharu Polski.
Dwa rozegrane mecze sprawiają, że oba zespoły znają się już doskonale. Sztab szkoleniowy Czarnych Koszul wie, że całą grę Anwilu napędza i prowadzi Krzysztof Szubarga, który wspomagany jest Andrzejem Plutą i Mujo Tuljkoviciem na obwodzie oraz Nikolą Jovanoviciem i Alexem Dunnem pod koszem. Polonia Azbud natomiast to przede wszystkim strzelcy w postaci wspomnianego Millera, Josha Alexandra i Branduna Hughesa oraz doświadczony Mariusz Bacik i przebojowy Harding Nana pod koszem.
Anwil na pewno zrobi wszystko, by powiększyć jeszcze swój świetny bilans w lidze, który w tym momencie wynosi aż 16 zwycięstw i tylko dwie porażki. Zespół z Warszawy w nowym roku wygrał dwa spotkania i tyle samo przegrał, zatem nie będzie chciał legitymować się ujemnym bilansem, tym bardziej, że w ostatnim czasie Wojciech Kamiński i spółka wypadli z czołowej ósemki w tabeli. A bez wątpienia play-off to cel minimum tej drużyny.
Mecz odbędzie się w sobotę, 6.02.2010 roku w hali Koło w Warszawie o godzinie 18:00
Już w sobotę w Warszawie dojdzie do trzeciego w tym sezonie pojedynku Anwilu Włocławek z Polonią Azbud Warszawa. W dwóch pierwszych meczach, rozgrywanych w Hali Mistrzów lepsza była drużyna trenera Igora Griszczuka. W obu zwycięstwo naszym koszykarzom nie przyszło jednak łatwo i to daje pewność, że sobotnie spotkanie w stolicy kraju będzie bardzo interesujące.
Najpierw w listopadowy wieczór poprzedniego roku włocławianie grali z Polonią Azbud pierwszy mecz w ramach rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki. Wygrali 81:73, jednak jak przyznał po tym spotkaniu trener gości, Wojciech Kamiński, wynik był zdecydowanie lepszy, niż gra jego zespołu. Anwil do zwycięstwa poprowadziła wtedy para Krzysztof Szubarga – Alex Dunn. Pierwszy zdobył 15 i miał sześć asyst, natomiast drugi 14 punktów i siedem zbiórek.
Nieco ponad dwa miesiące później doszło do kolejnej batalii włocławsko-warszawskiej, tym razem w ćwierćfinale Pucharu Polski. Mecz ten stał pod znakiem snajperskiego pojedynku Szubargi z rzucającym Polonii Azbud, Eddie Millerem. Zawodnik gości trafił tego dnia aż osiem rzutów z dystansu, a rozgrywający Anwilu tylko o dwie mniej, ale to on i jego koledzy mogli cieszyć się z kolejnej wygranej i awansu do półfinału Pucharu Polski.
Dwa rozegrane mecze sprawiają, że oba zespoły znają się już doskonale. Sztab szkoleniowy Czarnych Koszul wie, że całą grę Anwilu napędza i prowadzi Krzysztof Szubarga, który wspomagany jest Andrzejem Plutą i Mujo Tuljkoviciem na obwodzie oraz Nikolą Jovanoviciem i Alexem Dunnem pod koszem. Polonia Azbud natomiast to przede wszystkim strzelcy w postaci wspomnianego Millera, Josha Alexandra i Branduna Hughesa oraz doświadczony Mariusz Bacik i przebojowy Harding Nana pod koszem.
Anwil na pewno zrobi wszystko, by powiększyć jeszcze swój świetny bilans w lidze, który w tym momencie wynosi aż 16 zwycięstw i tylko dwie porażki. Zespół z Warszawy w nowym roku wygrał dwa spotkania i tyle samo przegrał, zatem nie będzie chciał legitymować się ujemnym bilansem, tym bardziej, że w ostatnim czasie Wojciech Kamiński i spółka wypadli z czołowej ósemki w tabeli. A bez wątpienia play-off to cel minimum tej drużyny.
Mecz odbędzie się w sobotę, 6.02.2010 roku w hali Koło w Warszawie o godzinie 18:00