Szóste i siódme miejsce zajmują w ligowej tabeli Anwil Włocławek i PBG Basket Poznań. Spotkanie we Włocławku jest więc bardzo istotne dla obu ekip, ponieważ obie chcą zająć jak najwyższe miejsce przed play-off, a pokonanie bezpośredniego rywala będzie przybliżało do tego celu.
Szóste i siódme miejsce zajmują w ligowej tabeli Anwil Włocławek i PBG Basket Poznań. Spotkanie we Włocławku jest więc bardzo istotne dla obu ekip, ponieważ obie chcą zająć jak najwyższe miejsce przed play-off, a pokonanie bezpośredniego rywala będzie przybliżało do tego celu.
Ostatni okres był dość udany dla Anwilu Włocławek i PBG Basketu Poznań. Oba zespoły co prawda wielkich serii zwycięstw nie zanotowały, gdyż wicemistrzowie Polski wygrali dwa mecze z rzędu, a ekipa z Wielkopolski tylko jeden, ale triumfy w tych potyczkach sporo zmieniły w położeniu zarówno jednych, jak i drugich. Anwil po długim czasie balansowania na granicy play-off w końcu wdarł się do ósemki i podobnie ma się sprawa z PBG Basketem, który wygrał istotny mecz z Zastalem, bezpośrednim rywalem do siódmego miejsca i jest w gronie zespołów kwalifikujących się obecnie do play-off.
Co więcej najbliższy mecz we Włocławku może jeszcze dużo zmienić w całej rozgrywce, bowiem różnica dzieląca włocławian i poznaniaków to zaledwie jednio zwycięstwo. - Wiemy, że PBG Basket Poznań jest blisko nas w ligowej tabeli. My jednak skupiamy się na sobie. Wygraliśmy ostatnio dwa mecze z rzędu i musimy za wszelką cenę potrzymać dobrą passę, tym bardziej że rywalizować będziemy teraz przed własną publicznością - mówi rozgrywający Anwilu D.J. Thompson.
Włocławianie oprócz przewagi jednego punktu w tabeli mają także sporą zaliczkę ze spotkania w Poznaniu, które było jednym z najlepszych Anwilu w tym sezonie. Wtedy wicemistrzowie Polski wygrali różnicą aż 16 punktów (89:73), a najlepszy w ekipie gości był Eric Hicks, którego teraz we Włocławku już nie ma, podobnie jak Tomasza Celeja, który zakończył karierę.
Po stronie PBG Basketu zmian było więcej. Przede wszystkim po przeciwnej stronie barykady stanie tym razem Bartosz Diduszko. Polak jesienią bronił jeszcze barw poznaniaków, ale rozstał się z tym klubem i dołączył do Anwilu. Oprócz Diduszki nie zobaczymy w Hali Mistrzów także Patricka Okafora, byłego gracza Anwilu, który także odszedł z PBG Basketu oraz Jeremy’ego Fearsa i Łukasza Ratajczaka (on w pierwszym meczu nie grał).
Są za to inni, a swoisty powrót do Hali Mistrzów zanotuje Mujo Tuljković, który w poprzednim sezonie razem z Anwilem wywalczył wicemistrzostwo Polski. Bośniak w finałach TBL odniósł jednak poważną kontuzję kolana, która na pół roku wyeliminowała go z gry i dopiero teraz wraca do koszykówki. Tulijković wystąpił już w czterech meczach PBG Basketu, w których notował średnio ponad osiem punktów i dwie zbiórki na mecz.
Jeśli chodzi o formę zawodników obu drużyn to goście powinni bacznie pilnować rezerwowego rzucającego Anwilu Dardana Berishę. Ostatnie dwa wygrane mecze były bardzo dobre w wykonaniu tego zawodnika. Berisha Zastalowi rzucił 13 punktów, a w Tarnobrzegu był najlepszym strzelcem swojego zespołu z 19 punktami na koncie.
Z kolei w ekipie PBG Basketu bezapelacyjnym liderem jest Eddie Miller, który ze średnią ponad 15 punktów na mecz jest piątym rzucającym ligi. Amerykanin to urodzony strzelec, który rzutami z dystansu potrafi niemal w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Tak było w spotkaniu przeciwko Zastalowi, w którym Miller trafił siedem z dziewięciu rzutów za trzy i przesądził o wygranej poznaniaków. Pojedynek strzelców może być ozdobą tego meczu. Jeśli obaj trafią w swój dzień i co chwila będą dziurawić kosz przeciwników to będziemy świadkami świetnego spotkania.
Mecz Anwil Włocławek - PBG Basket Poznań odbędzie się w sobotę o godzinie 19 w Hali Mistrzów we Włocławku. Relację z tego spotkania przeprowadzi TV PLK, a także Radio Gra Włocławek.
Co więcej najbliższy mecz we Włocławku może jeszcze dużo zmienić w całej rozgrywce, bowiem różnica dzieląca włocławian i poznaniaków to zaledwie jednio zwycięstwo. - Wiemy, że PBG Basket Poznań jest blisko nas w ligowej tabeli. My jednak skupiamy się na sobie. Wygraliśmy ostatnio dwa mecze z rzędu i musimy za wszelką cenę potrzymać dobrą passę, tym bardziej że rywalizować będziemy teraz przed własną publicznością - mówi rozgrywający Anwilu D.J. Thompson.
Włocławianie oprócz przewagi jednego punktu w tabeli mają także sporą zaliczkę ze spotkania w Poznaniu, które było jednym z najlepszych Anwilu w tym sezonie. Wtedy wicemistrzowie Polski wygrali różnicą aż 16 punktów (89:73), a najlepszy w ekipie gości był Eric Hicks, którego teraz we Włocławku już nie ma, podobnie jak Tomasza Celeja, który zakończył karierę.
Po stronie PBG Basketu zmian było więcej. Przede wszystkim po przeciwnej stronie barykady stanie tym razem Bartosz Diduszko. Polak jesienią bronił jeszcze barw poznaniaków, ale rozstał się z tym klubem i dołączył do Anwilu. Oprócz Diduszki nie zobaczymy w Hali Mistrzów także Patricka Okafora, byłego gracza Anwilu, który także odszedł z PBG Basketu oraz Jeremy’ego Fearsa i Łukasza Ratajczaka (on w pierwszym meczu nie grał).
Są za to inni, a swoisty powrót do Hali Mistrzów zanotuje Mujo Tuljković, który w poprzednim sezonie razem z Anwilem wywalczył wicemistrzostwo Polski. Bośniak w finałach TBL odniósł jednak poważną kontuzję kolana, która na pół roku wyeliminowała go z gry i dopiero teraz wraca do koszykówki. Tulijković wystąpił już w czterech meczach PBG Basketu, w których notował średnio ponad osiem punktów i dwie zbiórki na mecz.
Jeśli chodzi o formę zawodników obu drużyn to goście powinni bacznie pilnować rezerwowego rzucającego Anwilu Dardana Berishę. Ostatnie dwa wygrane mecze były bardzo dobre w wykonaniu tego zawodnika. Berisha Zastalowi rzucił 13 punktów, a w Tarnobrzegu był najlepszym strzelcem swojego zespołu z 19 punktami na koncie.
Z kolei w ekipie PBG Basketu bezapelacyjnym liderem jest Eddie Miller, który ze średnią ponad 15 punktów na mecz jest piątym rzucającym ligi. Amerykanin to urodzony strzelec, który rzutami z dystansu potrafi niemal w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Tak było w spotkaniu przeciwko Zastalowi, w którym Miller trafił siedem z dziewięciu rzutów za trzy i przesądził o wygranej poznaniaków. Pojedynek strzelców może być ozdobą tego meczu. Jeśli obaj trafią w swój dzień i co chwila będą dziurawić kosz przeciwników to będziemy świadkami świetnego spotkania.
Mecz Anwil Włocławek - PBG Basket Poznań odbędzie się w sobotę o godzinie 19 w Hali Mistrzów we Włocławku. Relację z tego spotkania przeprowadzi TV PLK, a także Radio Gra Włocławek.