Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: Rozpędzić się

Piątek, 28 Stycznia 2011, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek i Kotwica Kołobrzeg w ostatniej kolejce przerwały swoje fatalne serie pięciu meczów bez zwycięstwa. Wiatr w żagle złapany w minionej serii spotkań jedni i drudzy będą chcieli wykorzystać do rozpędzenia się i rozpoczęcia nowej serii, tym razem serii zwycięstw.

Anwil Włocławek i Kotwica Kołobrzeg w ostatniej kolejce przerwały swoje fatalne serie pięciu meczów bez zwycięstwa. Wiatr w żagle złapany w minionej serii spotkań jedni i drudzy będą chcieli wykorzystać do rozpędzenia się i rozpoczęcia nowej serii, tym razem serii zwycięstw.
Ostatniego miesiąca obie drużyny nie zaliczą do udanych. Pięć kolejnych porażek i staczanie się w dół tabeli to była ich rzeczywistość. W pewnym momencie Anwil wypadł poza pierwszą ósemkę, a Kotwica była tylko przed najsłabszą w lidze Siarką. - Ostatni mecz z Energą Czarnymi Słupsk to spotkanie, które może być dla nas przełomowe. Mamy teraz większą wiarę w siebie i stanowimy monolit, dzięki temu łatwiej jest nam podchodzić do kolejnych spotkań - mówi środkowy Kotwicy Darrell Harris. - Musimy postawić na zespołowość. Trener cały czas nam powtarza, że oczekuje od nas dobrej współpracy zarówno w obronie, jak i w ataku. Do niedawna nie było z tym najlepiej - tłumaczy z kolei rozgrywający Anwilu D.J. Thompson.

Oba zespoły przełamały jednak swój kryzys i od niedzielnej potyczki będą chciały rozpocząć nowy etap w tym sezonie. Na uprzywilejowanej pozycji jest Anwil, który gra u siebie i przed własną publicznością będzie chciał w końcu wygrać. - Bardzo chcemy pokazać się swojej publiczności z dobrej strony i może w meczu z Kotwicą to się uda. Oby tylko fani dopisali i wsparli nas swoim dopingiem - mówi Thompson.

Aby osiągnąć ten cel ekipa wicemistrzów Polski ponownie musi zagrać dobrze przeciwko liderowi Kotwicy Tedowi Scottowi, który w pierwszym meczu tych drużyn rozegrał jedno z najsłabszym spotkań w sezonie, trafiając tylko trzy z 16 rzutów z gry. Szalał natomiast Darrell Harris. Środkowy kołobrzeżan zdobył wtedy aż 27 punktów, miał 13 zbiórek, pięć asyst, trzy przechwyty i dwa bloki, co do teraz pozostaje najlepszym indywidualnym występem w całej lidze (evaluation - 40).

Z kolei zawodnicy Kotwicy boją się Andrzeja Pluty, który w Kołobrzegu rzucił tej drużynie 25 punktów, trafiając siedem z 11 rzutów z gry. - Pluta to gracz, który stanowi bardzo ważny element drużyny. Jego celne rzuty z dystansu to ten rzecz, jakiej oczekuje od niego zespół - przekonuje Harris. Kapitan Anwilu w ostatnim czasie jest jednak bez formy. W pierwszych pięciu meczach tego sezonu rzucał średnio blisko 18 punktów na mecz. W ostatnich dziewięciu spotkaniach tylko raz przekroczył barierę 10 punktów i rzucał ich średnio tylko 7,2.

Pluta to jednak arcydoświadczony zawodnik i w końcu odnajdzie swój rytm. Pomogą mu w tym na pewno jego koledzy z zespołu, którzy wiedzą jakim typem zawodnika jest najstarszy koszykarz Anwilu i jak z nim współpracować. - W pierwszym naszym meczu z tym rywalem nie zdobyłem wielu punktów ale miałem sporo asyst i z tego jestem zadowolony. Jeśli będę tak podawał do chłopaków, to wszystko powinno ułożyć się po naszej myśli - tłumaczy Thompson.

Kotwica liczy, że wykorzysta jeszcze nieustabilizowaną formę włocławian i pokusi się o niespodziankę w Hali Mistrzów. - Myślę że nasze ostatnie spotkanie ligowe było przełomowe. Ekipa z Słupska to lider w tym sezonie. Teraz w lepszych nastrojach jedziemy na mecz do Włocławka. Obecna forma Anwilu nie jest najlepsza ale są dalej jednym z faworytów tegorocznych rozgrywek - mówi Marko Djurić, środkowy Kotwicy.

Mecz Anwil Włocławek - Kotwica Kołobrzeg zostanie rozegrany w niedzielę 30 stycznia o godzinie 17 w Hali Mistrzów. Relację radiową z tego spotkania przeprowadzi Radio Gra Włocławek.