Oficjalna strona Klubu Koszykówki Włocławek

Zapowiedź: Przerwać złą passę

Piątek, 19 Listopada 2010, 1:00, Michał Fałkowski

Anwil Włocławek po dwóch porażkach z rzędu w Tauron Basket Lidze zagra w sobotę na własnym parkiecie z Siarką Tarnobrzeg. Rywal jest jednym ze słabszych zespołów w lidze, ale w żadnym stopniu nie wolno go lekceważyć. Ważne, żeby w końcu wygrać i przerwać złą passę.

Anwil Włocławek po dwóch porażkach z rzędu w Tauron Basket Lidze zagra w sobotę na własnym parkiecie z Siarką Tarnobrzeg. Rywal jest jednym ze słabszych zespołów w lidze, ale w żadnym stopniu nie wolno go lekceważyć. Ważne, żeby w końcu wygrać i przerwać złą passę.
33 mecze trwała seria Anwilu, w której włocławska drużyna nie przegrała dwóch meczów z rzędu w sezonie zasadniczym. Porażki z Polpharmą Starogard Gdański i Zastalem Zielona Góra to wyraźnie słabszy moment wicemistrzów Polski, a do Hali Mistrzów przyjedzie teraz Siarka Tarnobrzeg, jedyna oprócz AZS Koszalin ekipa, która w lidze wygrała tylko jeden mecz i to na własnym parkiecie. Jeżeli wygra we Włocławku będzie to pierwsza seria trzech porażek z rzędu w sezonie zasadniczym Anwilu od rozgrywek 2007/2008, kiedy to od 15 do 26 marca 2008 roku drużyna ta przegrywała kolejno z PGE Turowem, Polpharmą i Stalą (48 meczów).

- Anwil ma trzy porażki. Nie wiadomo jaka jest tam u nich atmosfera. Wszystko zależy jak mecz będzie się układał, ale będziemy starali się podjąć walkę o zwycięstwo. Po tych przegranych mogą być w dołku psychicznym i mi będziemy chcieli to wykorzystać – tłumaczy trener Siarki Tarnobrzeg Zbigniew Pyszniak.

Nie da się jednak ukryć, że to gospodarze sobotniego meczu będą zdecydowanym faworytem tej konfrontacji. Anwil to bardzo doświadczony zespół, który gra już 19. sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Dla Siarki obecne rozgrywki w Tauron Basket Lidze to zdecydowanie maksimum jakie ten zespół do tej pory osiągnął. - Anwil jest faworytem i po prostu musi udowodnić swoją klasę. Przegrana w tym meczu nie wchodzi w rachubę – mówi rzucający Anwilu, Dardan Berisha.

Włocławianie lepiej, niż w dwóch przegranych meczach TBL zaprezentowali się w miniony wtorek w spotkaniu Eurocup z Albą Berlin. Sił starczyło jednak na 20 minut, w których Anwil grał bardzo dobrze. Później już zdecydowanie osłabł. Najbliższy rywal wicemistrzów Polski to jednak zupełnie inny kaliber, niż ekipa z Niemiec. Drużyna z Tarnobrzegu wygrała do tej pory tylko raz – na inaugurację przeciwko Polpharmie. W innych spotkaniach łatwo przegrywała z Asseco Prokomem, Zastalem, czy Treflem.

Trzeba jednak przyznać, że beniaminek ma sporo pecha. Gdyby Siarce dopisało więcej szczęścia to mogłaby mieć w tej chwili identyczny bilans jak Anwil. Wszystko za sprawą końcówek. PBG Basket przechylił szalę na swoją korzyść w ostatnich sekundach, a Energa Czarni, mimo że przegrywali cały mecz, zdołali doprowadzić do dogrywki, którą łatwo wygrali.

Najwięcej do powiedzenia w ekipie z Podkarpacia mają Amerykanie. Kevin Goffney, Stanley Pringle, czy Louis Truscott to najlepsi strzelcy Siarki. Z Polaków dorównuje im jedynie Daniel Wall, dla którego jest to pierwszy sezon w ekstraklasie i który z meczu na mecz pokazuje, że w pełni na grę na najwyższym szczeblu zasługuje. - Będą zmiany w składzie. W pierwszej piątce będzie grał w Wall za Goffney’a. Nie znaczy to jednak, że będą jakieś zmiany radykalne. Mamy ośmiu zawodników i tą 7-8 będziemy grać – przekonuje trener Pyszniak.

W Anwilu rywal tradycyjnie musi uważać na strzelców. Andrzej Pluta to uznana marka w polskiej koszykówce i wszyscy doskonale wiedzą, co potrafi ten koszykarz. Nikola Jovanović po słabszym meczu w Zielonej Górze odbudował się w spotkaniu z Albą i będzie chciał potwierdzić to i tym razem. - Pluta i ich rozgrywający będą groźni i będziemy musieli za wszelką cenę ich zatrzymać. Cała pierwsza piątka Anwilu będzie niebezpieczna – uważa Pyszniak.

Jeżeli zmiennicy w Anwilu włączą się do zdobywania punktów w taki sposób, jaki był ich udziałem w spotkaniu z Zastalem to Siarka będzie miała bardzo trudne zadanie, aby powstrzymać włocławian w Hali Mistrzów. - Mam świadomość, że do tej pory pomagałem zespołowi w zbyt małym stopniu, ale w końcu to musi się zmienić. Nie straciłem umiejętności, ani swojego charakteru. Dlatego liczę na przełamanie i grę na takim poziomie, jakiego wszyscy we Włocławku ode mnie oczekują. Siarka to trudny rywal, ale wierzę, że uda nam się wygrać, a mój wkład będzie większy, niż dotychczas - kończy Berisha.

Mecz Anwil Włocławek - Siarka Tarnobrzeg zostanie rozegrany w sobotę 20.11.2010 roku o godzinie 18:00 w Hali Mistrzów.